Wracając z ponad dwumiesięcznego autostopu po Europie, którego trasa przebiegła przez pół Europy, od Ulsteru do Andaluzji, zatrzymałem się w mojej znajomej we Wrocławiu...
Autostopem do Indii (część 1, Europa, Turcja, Kurdystan)

Pawel Palasz2003-12-02 20:57:18
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 15 głosów oddanych
to gigolo, którzy za pieniądze ruchają stare baby. Pokazują też jakieś zdjęcia Japonki, ale możliwe, że skądś ukradli. Rozmowa schodzi definitywnie na sex, chcą mnie zaprowadzić do burdelu. Zanoszę rzeczy do hotelu i biorę z sobą nóż, ale i tak z nimi nie idę, gdy okazuje się, że mam zapłacić za taksówkę i jeszcze 30 dolarów za wstęp, czy dla nich. Żart, ta impreza zaczyna śmierdzieć. Chłopcy są wkurwieni, że im się nie udało mnie naciągnąć, a ja lekko wstawiony wracam do hotelu.
-Bismillyhirrahmanirrahim!
13 Van - drut kolczasty, wulkany i magiczne jezioro start
Wychodzę z miasta. Najpierw dolmusem na przedmieścia. Wokół ogólne zamieszanie, sporadyczne zaciekawione spojrzenia. Droga prowadzi w dół, wreszcie skręca na wschód obchodząc z daleka mury miasta. Mijam slumsy, rynsztoki, smród i chaty zrobione ze jakiś śmieci, ale to wciąż nie to co zobaczę w Indiach.
-Szi, Turist, para, para, dolar - już biegną za mną dzieciaki ze slumsów.
Jest ich tylko dwóch. Jeden z nich próbuje mi coś wyciągnąć z plecaka. ściskam go dość boleśnie za rękę. Koleś podnosi kamień, więc ja robię to samo, jednak do zadymy nie dochodzi. Gdyby było ich więcej to by się nie wahał rzucić, a tak kończy się na pogróżkach. Schodzę w dół, bacznie obserwując małolatów. Akurat przejeżdża dwukołowa bryczka z dzieciakami, wskakuję nie wywołując ich większego zainteresowania. Jadę tylko kawałek, żeby dotrzeć na kawałek płaskiego, gdzie coś ma szansę mi się zatrzymać.
Następny stop to traktor z przyczepą. Trochę mną trzęsie, ale jadę tylko kilometr czy dwa. Jem sobie winogrona, w oddali widać czarne, tolkienowskie mury Diyarbakir. Wstrząs, przejeżdżamy przez Tygrys, który tu jest tylko rzeczką. Daleko, na horyzoncie błyszczy się złoty meczet - cztery minarety, nie byle co.
Łapię przez 10 minut. Zatrzymuje
...
gratuluje wyprawy
moze w przyszlym roku pobladze po kalkucie i innych magicznych miejscach w indiach. nie moge sie juz doczekac.
zycze kolejnych udanych podrozy
pozdrawiam ze slonecznego wroclawia
wroclawianka, 2006-07-31 21:32:00
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Słowacja
,
Rumunia
,
Indie
,
Bułgaria
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:



















































Ubaw był nieprzeciętny z tego kitu! STOPEM DO INDII,CHYBA NIGDY NIE BYŁEŚ W TYM KRAJU I NIE WCISKAJ LUDZIOM TAKIEJ ŻENADY !!!
kretynom-STOP, 2008-01-09 15:32:04