Wracając z ponad dwumiesięcznego autostopu po Europie, którego trasa przebiegła przez pół Europy, od Ulsteru do Andaluzji, zatrzymałem się w mojej znajomej we Wrocławiu...
Autostopem do Indii (część 1, Europa, Turcja, Kurdystan)

Pawel Palasz2003-12-02 20:57:18
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 15 głosów oddanych
na wschód słońca. Mnie też budzą, ale ja jedynie otwieram oczy i oglądam całość przez chwilę spod wpół przymkniętych powiek. Starczy. Przychodzą turyści, a ja chciałbym jeszcze trochę pospać. Słychać jakiś podnieconych Polaków.
-O !!! Zobaczcie z tej strony jest jeszcze więcej głów !!!
Nie chce mi się z nimi gadać. śpię.
Gdy wstaję o siódmej już nikogo nie ma. Zaczynam żmudne schodzenia na drugą stronę Nemrutu, mijam schronisko. Po dwóch godzinach docieram do wsi. Wokół tradycyjne lepiany. Idąc nawiązuje kontakt z oryginalną kurdyjską wieśniaczką, poza tym znów biegną za mną dzieciaki, żebrząc o coś
-Turist, para, para - znaczy się: Turysta kopsnij kasę
Jeden nawet chce mi sprzedać brzęczącego robaka. Nagle widzę jadący czeski samochód. W środku skład mieszany, Polacy i Czesi. Mówią mi, które drogi nie istnieją z powodu tamy. Chwilę gadamy. Idę dalej i po chwili łapię ciężarówkę do jakiegoś miasteczka. Zaczyna się totalny żar z nieba. Jem co nieco w sklepie: ciasteczko i Fantę . Jakiś koleś chce mnie namówić na wycieczkę na Nemrut, ale tłumaczę, że właśnie stamtąd wracam. Wciąż cywilizacja wokół.
Idę tradycyjnie trochę piechotą, wreszcie macham. Jedzie motocykl. Trochę dla zgrywu macham też na niego. Facet zawraca i ... wiezie mnie przez 30 kilometrów. Strasznie niewygodnie, muszę ostro się koncentrować, próbuję autosugestii itp. aby tylko usiedzieć z plecakiem ciągnącym mnie do tyłu. Totalnie bolą mnie napięte uda. Stop z plackiem na motocyklu to kiepskie rozwiązanie, było jeszcze gorzej niż na rowerze na Węgrzech. Co gorsza koleś zostawia mnie w środku miasteczka, muszę jakoś stamtąd wyjść, nic nie chce mi się na razie zatrzymać.
Za miastem bez trudu łapię samochód do Diyarbakir. Hotel kosztuje 500 lirów, znaczy się trzy dolary, dość drogo,
...
?!, 2008-08-24 12:10:53
Ubaw był nieprzeciętny z tego kitu! STOPEM DO INDII,CHYBA NIGDY NIE BYŁEŚ W TYM KRAJU I NIE WCISKAJ LUDZIOM TAKIEJ ŻENADY !!!
kretynom-STOP, 2008-01-09 15:32:04
gratuluje wyprawy
moze w przyszlym roku pobladze po kalkucie i innych magicznych miejscach w indiach. nie moge sie juz doczekac.
zycze kolejnych udanych podrozy
pozdrawiam ze slonecznego wroclawia
wroclawianka, 2006-07-31 21:32:00
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Słowacja
,
Rumunia
,
Indie
,
Bułgaria
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































gosia, 2008-09-17 23:11:29