Wracając z ponad dwumiesięcznego autostopu po Europie, którego trasa przebiegła przez pół Europy, od Ulsteru do Andaluzji, zatrzymałem się w mojej znajomej we Wrocławiu...
Autostopem do Indii (część 1, Europa, Turcja, Kurdystan)

Pawel Palasz2003-12-02 20:57:18
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 15 głosów oddanych
czyli narodowe święto Słowacji, co dla mnie oznacza mikry ruch na drogach.
Przed przejściem granicznym stoi sznur tirów, jest nawet jeden z Iranu.....tak, ale to przecież byłoby za proste. Zresztą odkąd znalazłem się po drugiej stronie szlabanów nie przejechał jeszcze żaden samochód. święto, strajk, czy co jeszcze, w każdym razie dla mnie to znów nie jest korzystna sytuacja. Podobnie dla jakiejś pary, którą za chwilę spotykam. Polka i spolszczony Węgier, którzy jadą nad Bułgarskie morze. Niby po trasie, ale rozstajemy się.
Ktoś podwozi mnie do następnego miasteczka, a tam już prawdziwa zlewa. Zero szans, moknę na próżno, idę więc na stację kolejową i po godzinie czekania w obskurnej poczekalni zabieram się dalej, do większej mieściny. Za oknami leje totalnie, wokół góry Małej Fatry. Wysiadam w Rużemberok (na prawo od stacji znajduje się świetna piwiarnia) i dalej znów próbuję stopem. I znów prawie nic nie jeździ. Idę, idę i naprawdę nic, jeśli nie liczyć znalezionych dziesięciu halerzy, które podnoszę na szczęście. I rzeczywiście pomaga, bo po chwili jadę - Skodą oczywiście.
Kierowca opowiada mi o okolicy: po lewej Niżne Tatry, po prawej Duża Fatra itd. Pyta mnie dokąd jadę. śmieje się, gdy mówię, że w Himalaje, nie wierzy. Dalej zabierają mnie łojańci wracający właśnie z Tatr, z samych Rys.
Tym sposobem dojeżdżam do Bańskiej Bystrzycy, gdzie już przynajmniej nic nie siąpi. Wychodzę za miasto i znów nic. Powoli, ale nieustępliwie ulatnia się dobry humor i zaczynam kląć na nie zatrzymujące się samochody, czy też po prostu na wszystkie. Mijają dwie godziny, robi się ciemno i jedyna szansa w magii. Wyrzucam znalezioną monetę. I nawet nie dziwi mnie, gdy po chwili siedzę w samochodzie jadącym do Nowych Zamków. Jest już ciemno i prawie zasypiam.
Na miejscu okazuje się, że ostatni pociąg do pobliskiej granicy
...
?!, 2008-08-24 12:10:53
Ubaw był nieprzeciętny z tego kitu! STOPEM DO INDII,CHYBA NIGDY NIE BYŁEŚ W TYM KRAJU I NIE WCISKAJ LUDZIOM TAKIEJ ŻENADY !!!
kretynom-STOP, 2008-01-09 15:32:04
gratuluje wyprawy
moze w przyszlym roku pobladze po kalkucie i innych magicznych miejscach w indiach. nie moge sie juz doczekac.
zycze kolejnych udanych podrozy
pozdrawiam ze slonecznego wroclawia
wroclawianka, 2006-07-31 21:32:00
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Słowacja
,
Rumunia
,
Indie
,
Bułgaria
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































gosia, 2008-09-17 23:11:29