Strona główna » Hiszpania » Pireneje - part XII.

25.06.1996, wtorek, godz. 10:35.

Pojutrze wieczorem zamierzam być już w Walencji. Czekam, aż wyschnie wnętrze namiotu. Jest dużo nisko wiszących chmur, ale jest ciepło. Trudno przewidzieć, jaki będzie dzień - deszczowy czy suchy. Powietrze jest wilgotne, namiot długo schnie. Możliwe, że będzie padać.


Pireneje - part XII.

Góry, Skały, Wulkany, Doliny ...
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec Kalinow
2005-11-25 12:06:37
Wyświetlono razy (ostatnio: )

25.06.1996, wtorek, godz. 10:35. Pojutrze wieczorem zamierzam być już w Walencji. Czekam, aż wyschnie wnętrze namiotu. Jest dużo nisko wiszących chmur, ale jest ciepło. Trudno przewidzieć, jaki będzie dzień - deszczowy czy suchy. Powietrze jest wilgotne, namiot długo schnie. Możliwe, że będzie padać.

Zostało mi już tylko pół bułki. Ma mi ona wystarczyć na dziś i na jutro. Mam jeszcze całe opakowanie makaronu, rosół i zupę grochową w proszku, ale to wszystko trzeba gotować. Będę szedł teraz grzbietem, a na nim nie będzie wody.

Mam ładny widok z kamienia, na którym siedzę. Łazi koło mnie całe stado krów i nie zamierza odejść. Krowy są bez żadnej opieki i ludzi widują chyba rzadko. Widocznie odpowiada im towarzystwo ludzi. Pewnie nie wiedzą, że skończą w ich żołądkach. Życie jest okrutne.

Godz. 11:35.
Jestem na Comiello (1894 m.n.p.m.). Od zachodu zbliża się deszcz. Widzę ciemne smugi łączące chmury z ziemią - pada tam deszcz. Pewnie niedługo mnie też dopadnie. Idę dalej w kierunku południowo-wschodnim.

Godz. 16:05.
Przeszedłem przez piekło. Te chaszcze, przez które przechodziłem na początku wyprawy, to było jeszcze przedszkole. Dziś musiałem przedzierać się przez gąszcze samych kolczastych zarośli - głównie sosen, dzikich róż (straszne!), kosodrzewiny, jakichś ostrokrzewów i innego świństwa strasznie pylącego. Gdy szedłem jeszcze odkrytym grzbietem, szło się zupełnie znośnie pomimo tego, że nie było żadnych ścieżek. Ludzie tam nie chodzą, co najwyżej zwierzęta. Gdy grzbiet opadał poniżej górnej granicy lasu, zaczynało się piekło. Gęsta, kolczasta masa. Miejscami musiałem leźć na czworaka, aby się przedrzeć przez chaszcze. Najgorzej było, gdy wplątywałem się w zarośla dzikich róż. Było ich tyle, że nie dawało się ich omijać. Gdy chwytał mnie jeden kolec, to zanim się z niego wyplątałem, trzymało ...

Strona:  [1]  2  3
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>


Pireneje - part XII. Pireneje - part XII. Pireneje - part XII.
Zobacz zdjęcia: Hiszpania

Hiszpania - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Hiszpania - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Hiszpania - filmy z wakacji Hiszpania - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Hiszpania - szczepienia, porady zdrowotne Hiszpania - kuchnia, potrawy, alkohole Hiszpania - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Hiszpania - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika






Kraj/region: Transport: Rodzaj wyjazdu: Wyjazd od: Wyjazd od:




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Hiszpania

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Hiszpania