Strona główna » Hiszpania » Pireneje - part XI.

23 czerwca 1996, niedziela, godz. 10:25.

W nocy bardzo mocno zmarzłem. Teraz jest już ciepło i jeszcze się wyleguję, aby trochę wygrzać się. Trzeba jednak brać się zaraz za przygotowywanie śniadania i iść dalej. W końcu jestem na terenie parku narodowego, gdzie namiot można rozbijać tylko na noc.


Pireneje - part XI.

Góry, Skały, Wulkany, Doliny ...
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec Kalinow
2005-11-25 12:01:58
Wyświetlono razy (ostatnio: )

23 czerwca 1996, niedziela, godz. 10:25.
W nocy bardzo mocno zmarzłem. Teraz jest już ciepło i jeszcze się wyleguję, aby trochę wygrzać się. Trzeba jednak brać się zaraz za przygotowywanie śniadania i iść dalej. W końcu jestem na terenie parku narodowego, gdzie namiot można rozbijać tylko na noc.

Godz. 12:25. Dwie godziny zajęło mi przygotowanie śniadania i zbieranie się do drogi. Jestem już spakowany i za chwilę odchodzę. Wiatr dziś jest niewielki i moje samopoczucie również lepsze. Mam spalony, łuszczący się nos. Nie mam ze sobą żadnego kremu - błąd, na przyszłość trzeba coś brać.Jakaś duża mucha obmacuje właśnie mnie swoją trąbką. Owady są tu mało płochliwe. Dotykam muchę długopisem, a ona nic, zajęta jest macaniem. Mucha jest dziwna, ma dwa rogi.

Chmurzy się. Pogoda robi się niepewna. Trzeba ruszać w drogę.

Godz. 15:00.
Nareszcie czuję się lepiej pod każdym względem. Jestem wreszcie na otwartych przestrzeniach i mogę sam wybierać drogę. W tych wąwozach czułem się jak w klatce. Tu przynajmniej słyszę skowronka. W niewielkiej odległości ode mnie jest wąwóz Anisclo, który zupełnie inaczej wygląda z góry. Jest to szczelina pośród łagodnych wzgórz, tyle że szczelina ta ma głebokość chyba z 200 metrów. Jeszcze zejdę tylko na krawędź tego kanionu, aby do niego napluć i więcej tam nie wracać.

Mój kierunek to teraz miejscowość Ainsa, położona nad jeziorem de Mediano. Widzę to jezioro z miejsca, gdzie siedzę. Jest ono w odległości nieco ponad 20 kilometrów. Jest to blisko. Można tam dojść w ciągu dnia. Ja mam na to trzy dni. Będę lazł powoli, nie spiesząc się. Chcę tam dotrzeć w środę wieczorem. Dziś jest dopiero niedziela.


Godz. 16:00.
Plunąłem z krawędzi kanionu Anisclo. Chciałem coś więcej, ale wiał wiatr i czułem się zbyt niepewnie na tej krawędzi, która kończyła płaską niczym stół powierzchnię skały przewieszonej ponad kanionem. Położyłem się na krawędzi i patrząc w dół spogladałem na ślinę ginącą gdzieś w przpastnych przestrzeniach kanionu.


Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>


Pireneje - part XI. Pireneje - part XI. Pireneje - part XI.
Zobacz zdjęcia: Hiszpania

Hiszpania - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Hiszpania - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Hiszpania - filmy z wakacji Hiszpania - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Hiszpania - szczepienia, porady zdrowotne Hiszpania - kuchnia, potrawy, alkohole Hiszpania - kultura, obyczaje, zabytki Hiszpania - pogoda, temperatura, klimat


Odyssei Forum Podr�nika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Hiszpania

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Hiszpania