Triglav – Alpy Julijskie, sierpień 2004
tojazwin Wyświetlono: 7348 razy 2005-11-18 15:38:53![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.28 (78 głosów) |
Triglav – Alpy Julijskie, sierpień 2004
www.tompress.wroclaw.pl
Dojazd – własny, z Wrocławia ok. 820 km przez: Kłodzko, Boboszów, Ołomuniec, Brno, Wiedeń, Graz, Klagenfurt, Villach, przełęcz Wurzenpass, Kranjska Gora, Mojstrana. Z Mojstrany ok. 10 km szutrową wąską drogą do parkingu pod Aljażev Dom. Do kosztów samego paliwa dochodzi opłata za autostrady w Czechach (150 koron) oraz w Austrii (7,60 euro) – w obu wypadkach za 10-dniową winietę.
Dzień pierwszy – 29.08.2004.
Po całodziennej jeździe docieramy pod schronisko Aljażev Dom. Panuje tam swojska atmosfera, z paniami w recepcji i kuchni dogadujemy się mieszańcem słowiańsko-angielsko-germańskim i jest dobrze. Zjadamy „kranjską klobasę” popchaną piwkiem, potem przenosimy się do sali zbiorowej w „starym domu”. Sala jest chyba na 80 osób, ale nocujemy tylko my trzej i para Czechów. Przed domkiem dokańczamy skromne zapasy Tyskiego – wszak jutro nikt tego targać na górę nie będzie. Pogoda zapowiada się ślicznie, niebo pełne gwiazd. Idziemy spać z mocnym postanowieniem wstania o siódmej, Czesi chcą się zerwać o piątej i iść na Triglav ferratą Bamberga.
Dzień drugi – 30.08.2004.
Koło piątej budzi nas deszcz bębniący o dach, słyszę, że Czesi rezygnują z wstawania. Na szczęście ulewa szybko przechodzi, gdy zgodnie z planem wstajemy o siódmej, kapie już tylko z okolicznych drzew. Krótkie mycie w zimnej wodzie, cosik na ząb, ostatnia fotka na dole i w drogę.
Spod Aljażev Dom idą szlaki na Triglav od północy – przez Prag, Tominškova pot lub ferrata Bamberga z dojściem do przełęczy Luknja. My wybraliśmy podejście drogą Tominška, w przewodniku określoną jako „duże trudności”. Droga przez Prag jest określana jako nieco łatwiejsza („ trudności niewielkie do umiarkowanych”), tę zostawiamy na zejście. Obie drogi są naprawdę godne, w każdym wypadku mamy 1500 m przewyższenia do schroniska Triglavski Dom na Kredaricy.
Tomiškova Pot (wyznaczona w 1903 roku) prowadzi początkowo stromo przez las (wariant szlaku idzie korytem potoku), potem trawersuje ścianę Begunjskiego Vrhu. Tu liczne odcinki w dużej ekspozycji, także pionowe lub prawie pionowe, ale przeważnie dobrze ubezpieczone, wbitymi w skałę prętami lub stalowymi poręczówkami. Naprzeciwko widok na Skrlaticę (drugi szczyt Słowenii) i dolinę Vrata.
Na ok. 2100 m wychodzi się na skalny kocioł, tu szlak rozgałęzia się do schronisk Valetina Stanica i Triglavski Dom. Do tego drugiego idziemy wznoszącymi się białawymi skałami, mocno pociętymi szczelinami i kociołkami z zamarzniętym śniegiem. Potem skrajem Triglavskiego Ledenika – jedynego lodowca w Słowenii. Schronisko, do którego docieramy mocno już przytłoczeni plecakami po około 5 godzinach od wyjścia, stoi na wysokości 2515 m.
| Oceń relację |
SłoweniaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju

























