Pasja
Pasja

Wg2005-11-14 19:16:38
Wyświetlono razy (ostatnio: )
www.grodecki.pl
"Rzecz zdumiewająca, jak dużo jest spraw nieosiągalnych, do których ludzie dochodzą gdy są zdecydowani !"
Czy do nich należysz?
Raul Plus
31 grudnia 1992 o godzinie 22:00 wraz z jednym z uczestników wyprawy, na kilkanaście minut przed planowanym
odlotem do Australii znalazłem się na lotnisku w Madras (Indie). Przerażony stwierdziłem, że w holl'u nie ma
podróżnych. Czyżby już odlecieli do Sydney? Wkrótce okazało się, że personel lotniska strajkuje, a zastępczy
samolot do Colombo odleci póżniej. Już wcześniej przykrych niespodzianek nie brakowało, a wiązały się one
głównie z niezbyt etyczną postawą młodych uczestników wyprawy. Najpierw opóżniony wyjazd z kraju
(w jednej z gazet śląskich przed wyjazdem czytaliśmy notatkę o naszym przyjeżdzie do Turcji !!!), póżniej
z braku wymaganych dokumentów trzeba było zostawić samochód na granicy pakistańsko-indyjskiej i wreszczie
rezygnacja czterech studentów z dalszego udziału w wyprawie. 4 tydodnie póżniej po przejechaniu Indii z północy
na południe za 50$ podjąłem chyba najważniejszą decyzje w mojej karierze podróżniczej - lecę do Melbourne.
2 stycznia 1993 w godzinach rannych z samolotu z wysokości ok. 10km oglądałem zagubioną wsród mórz i oceanów
Australię. Podziwiałem niezwykły wschód słońca, bezmiar pustynii, największy monolit świata Ayers Rock,
Góry Wododziałowe, i słynną operę w Sydney. Z niewielką ilością pieniędzy, bez zaproszenia, bez biletu
powrotnego i wyjazdowego oraz bez możliwości pracy mogłem spodziewać się, że zostanę deportowany do Europy.
Na nieszczęście w trakcie przerwy w Sydney nastąpiła całkowita wymiana pasażerów i w innym zupełnie
towarzystwie lecieliśmy do Melbourne (w drodze powrotnej do Colombo). Na lotnisku samolot stał około 2h,
a jego speaker ciągle
...
Zobacz zdjęcia:
Indonezja
,
Indie
,
Australia
Indonezja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















