CZAR I EGZOTYKA WSCHODU - NAD BOSFOREM
Czar i egzotyka wschodu - nad Bosforem

Wg2005-11-06 15:45:16
Wyświetlono razy (ostatnio: )
wbrew logice !
Pamiętam swoją pierwszą wizytę nad Bosforem! Jadąc autobusem od strony M. Czarnego po źle oznakowanych, kiepskich drogach nagle w lesie zobaczyliśmy żółtą tablicę z podwójnym napisem Polonezkoy- Adampol. Przystanęliśmy, wszyscy wyszli z autobusu, niektórzy wyciągnęli aparaty fotograficzne… Kilkadziesiąt metrów dalej, widać było polski cmentarz, polskie płoty i polski kościół. Plac, na którym on stoi był otoczony trochę przyrdzewiałą siatką. Ktoś otworzył bramę i powiedział: tu można rozbić namioty! Wszystkich ogarnęło ogromne wzruszenie, chcieliśmy ucałować ten skrawek polskiej ziemi, tę chrześcijańską wyspę na morzu islamu!
Adampol to miejsce szczególne!!! W założeniach twórców miał być ośrodkiem patriotycznym oddziałującym na całą emigrację, pielęgnującym idee walki o niepodległość Ojczyzny, skarbnica pamiątek narodowych i prawdziwa „Arka” na czas potopu dziejowego! Wstrząs jakiego tu doznają Polacy jest więc zupełnie zrozumiały, ale czy tylko Polacy?
- w 1847r. z hrabią Władysławem Zamoyskim odwiedził Adampol wielki kompozytor węgierski F. Liszt. Był zachwycony ideą stworzenia koło Stambułu „gniazda” dla rozproszonych po Europie dzielnych Polaków i zapewne zabiegał o pomoc dla nich w swoim kraju!
- Trzy lata później w towarzystwie Władysława Kościelskiego udał się do Adampola pisarz francuski G. Flaubert. W liście do matki napisał: „w pewnym momencie Kościelski powiedział: wydaje mi się, że jestem w Polsce”. Flaubert oglądał obrazy przedstawiające polskie krajobrazy, tułaczkę Polaków po świecie, zsyłkę na Sybir. W pewnym momencie miał powiedzieć: ”miłość ojczyzny zaprowadzić może daleko, dosłownie bardzo daleko!”
- Innym razem odwiedził Adampol pisarz czeski „Miłość do ojczyzny Karel Droż. Przeszedł pieszo 15 km. choć był to okres kiedy w okolicy grasowały wilki. „Niczym kawałek raju uśmiecha się do mnie ta słowiańska wieś”- napisał później. Adampol odwiedzili również pisarz francuski Piotr Loti, bp. A.G.Roncalli / późniejszy papież Jan XXIII / i dwaj prezydenci Turcji Ataturk /1937 r. / i Kenan Evren / 1985r./. „Ojciec Turków” przeszedł pod bramą z jedliny i pozwolił się powitać polskim zwyczajem chlebem i solą. „Chodził od chałupy do chałupy (…) macał czy płoty silnie stoją, zaglądał do obór i chlewków, liczył ile śliwek i orzechów może zmieścić się na jednej gałązce. Na bankiecie zajadał się wieprzowiną i tańczył z Kamilą Kępkówną!”
- O Adampolu pisała Gerta Soegtig. W wydanej w 1951r. w Kolonii książce socjologicznej napisała: „Polonezkoy z powodu swej urzekającej odrębności, swoistego klimatu oraz serdecznej gościnności mieszkańców stanowi szczególną atrakcję, a spędzone tam godziny wynagradzają wszystkie trudy podróży”.
- Te niezwykle pochlebne opinie o Adampolu wypada mi jedynie potwierdzić! W ciągu 10 wizyt w tej wiosce przyjmowali mnie z niezwykłą serdecznością: Lesław Ryży, Fryderyk Nowicki, Antoni Wilkoszewski i Daniel Ochocki, jej ostatni włodarze, wybierani dziś już i przez Turków / stanowią 70 % populacji Adampola /
Gościnność i serdeczność, uroda dziewcząt i chłopców, nieznana w tym kraju pracowitość, piękno architektury i jej nastrojowość, cudowna przyroda i rola jaką odgrywała ta wieś w przeszłości tworzyło legendę i mit Adampola - polskiej wsi na azjatyckiej ziemi!
Zobacz zdjęcia:
Turcja
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




























