Rozrzucone wsrod wiecznie zielonej dzungli Meksyku, Belize, Gwatemali i Hondurasu pozostalosci po cywilizacji majów podniecaja umysly archeologow, historykow a takze poszukujacych przygod i niezapomnianych wrazen podroznikow, od wiekow.
Szlakiem majów...
Crazytrails2003-11-23 16:26:42
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.29 z 5.00. 7 głosów oddanych
z dwiema dorodnymi kurami a worekpelen jakiegos zboza mam cicha nadzieje, ze przynajmniej czesc moich wspolpasazerow wysiadzie w najblizszych wioskach.W takich warunkach ciezko byloby przetrwac kilkugodzinna podroz do Flores.
Ulokowane na wyspie, w poludniowej czesci jeziora Peten Itza,Flores jest,dla tysiecy turystow docierajacych do tej trudnodostepnej czesci Gwatemali glownym punktem wypadowym do Tikal. Park Narodowy Tikal to 575 kilometrow kwadratowych dzungli z rozsianymi w niej tysiacami mniej lub bardziej zachowanych pomajowskich struktur budowlanych. Serce parku to ruiny miasta Tikal. Pozostalosci po okolo 3000 tysiacach budynkow rozrzucone na obszarze 16 kilometrow kwadratowych.
Okres najwiekszej swietnosci miasta rozpoczal sie w polowie III wieku kiedy to Tikal stal sie waznym osrodkiem kulturalno-religijno-handlowym Majow. Najbardziej okazale monumenty powstaly za panowania krola Ah-Cacau w VIII wieku kiedy to miasto zamieszkale bylo przez okolo 100 000 mieszkancow.
W X wieku Tikal z przyczyn do konca dla nas niezrozumialych upadl. Prace archeologiczne rozpoczete w 1881 roku przez angielskiego archeologa Alfreda Mandslaya kontynuowane sa po dzien dzisiejszy a mimo to miasto ukrywa jeszcze wiele tajemnic, skarbow i niespodzianek. Do najbardziej okazalych i najlepiej odrestaurowanych obiektow naleza: wybijajaca sie ponad zielony dach dzungli prawie 60-cio metrowej wysokosci piramida , Swiatynia Jaguara ( pochowany tu zostal krol Ah-Cacau) przy Placu Centralnym; Centralne Akropolis; Poludniowe Akropolis; Plac Zachodni; Swiatynia Nr2 i Plac Siedmiu Swiatyn. Warto rownierz odwiedzic znajdujace sie na terenie parku muzeum.
Droga laczaca Flores ze stolica Gwatemali to pieciuset kilometrowy , w jednej trzeciej dlugosci nie utwardzony , prowadzacy przez dzungle trakt. Gosciowi kierujacemu autobusem nie przeszkadzaja ogromne dziury (w co wiekszych zmiescilby sie spokojnie maly fiat) ani wystajace korzenie. Mkniemy z oszalamiajaca jak na te warunki predkoscia. Nie pomaga kurczowe zacisniecie dloni na metalowej poreczy. Co kilkanascie sekund, po kolejnym zetknieciu sie kol z nawierzchnia wylatuje pod dach, grzmocac , w drodze powrotnej kregoslupem o drewniane siedzenie. Z podziwem wpatruje sie w faceta obok, ktoremu zdrowej drzemki nie zakloca fakt walenia, z czestotliwoscia 60 uderzen na minute, czolem w metalowe oparcie do ktorego sie przytulil.
Po ponad dwunastu godzinach , wymeczeni do granic mozliwosci i pokryci gruba warstwa kurzu docieramy do Guatemala City.
moje wyprawy...
Zobacz zdjęcia:
Meksyk
,
Honduras
,
Gwatemala
,
Belize
Meksyk - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























