Rozrzucone wsrod wiecznie zielonej dzungli Meksyku, Belize, Gwatemali i Hondurasu pozostalosci po cywilizacji majów podniecaja umysly archeologow, historykow a takze poszukujacych przygod i niezapomnianych wrazen podroznikow, od wiekow.
Szlakiem majów...
Crazytrails2003-11-23 16:26:42
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.29 z 5.00. 7 głosów oddanych
powoli w okropnym upale przekraczam most graniczny , na koncu ktorego zatrzymuja mnie faceci odziani w niebieskie podkoszulki z napisem Belize.Belizyjska straz graniczna. Starym, amerykanskim autobusem szkolnym, ktory dozywa swoich dni w tym zakatku swiata docieram do Belize City, bylej stolicy kraju, zrujnowanej przez huragan w 1961 roku. Stolice przeniesiono do Belmopan a Belize City stalo sie brudnym, zaniedbanym i niebezpiecznym miastem tranzytowym. Turysci , przewaznie w drodze na ktoras z wysp 290 kilometrowej dlugosci archipelagu atoli koralowych u wybrzezy Belize lub do ktoregos z parkow narodowych ewentualnie Gwatemali nie zatrzymuja sie tu na dluzej niz to wymaga koniecznosc. Upal, plynace uliczkami scieki, walace sie drewniane domki, podejrzanie wygladajace typy oferujace narkotyki, zasieki z drutu kolczastego wokol kazdego w miare przyzwoicie wygladajacego budynku-obrazek raczej nie zachecajacy do dluzszego pobytu.
Autobusami dostaje sie do ukrytego posrod zielonych wzgorz , w poblizu granicy gwatemalskiej Xunantunich- najwazniejszego osrodka archeologicznego Belize. Z jednej strony wzbudza podziw 40 metrowej wysokosci piramida El Castillo, z drugiej rozczarowuje male zaawansowanie prac wykopaliskowych i ogolne zaniedbanie tak wspanialego miejsca.
Granica belizyjsko-gwatemalska. Widok polskiego paszportu powoduje konsternacje. Dwie godziny zajmuje telefoniczne sprawdzanie , diabli wiedza z kim , orginalnosci gwatemalskiej wizy . W koncu , chyba za bardzo nie wiedzac co ze mna zrobic, przepuszczono mnie pod granicznym szlabanem. Autobus w stanie wskazujacym na bliska agonie zapchnany jest do granic mozliwosci. Pomimo, ze caly dach zaladowany jest pakunkami, obok pojazdu ogromna sterta rzeczy, ktore trzeba zabrac. Worki, skrzynki, klatki z kurami, tobolki a nawet najprawdziwsza, zywa koza. Po kolejnej godzinie upychania, przepakowywania, wiazania i rozwiazywania, wrzaskow, przeklenstw i przepychan , jedziemy. Wcisniety pomiedzy klatke
...
Zobacz zdjęcia:
Meksyk
,
Honduras
,
Gwatemala
,
Belize
Meksyk - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























