Jeśli chcesz poznać prawdziwą egzotykę, koniecznie wybierz się do Mombasy. Nie dziw się niczemu, chłoń wrażenia i... dziękuj Bogu, że mieszkasz w Polsce.
Jambo Mombasa!

Marzena2003-11-23 16:16:31
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
/>Obładowani pamiątkami wracamy do luksusowego hotelu "Whitesands" należącego do sieci "Sarova Hotels" po drodze znowu mijając dzielnice nędzy. Ludzie żyją w nich w lepiankach bez wody, prądu. Swe potrzeby załatwiają obok domów, tam też wyrzucają wszelkie odpady. Między "budynkami" mnóstwo karoserii starych samochodów. Wygląda to jak złomowisko. Pytam, po co im te wraki. Tubylcy odpowiadają, że zawsze mogą je do czegoś wykorzystać, ale nie wiedzą do czego.
Zastanawiałam się, z czego żyją mieszkańcy Mombasy, w której bezrobocie osiąga 80 procent. Przewodnik bez ogródek odpowiada, że z drobnych kradzieży, przygodnego handlu, jałmużny. Byle do jutra. "Hakuna matata" (nie ma problemu) i "pole pole" (powili, nie spiesz się) - to najczęściej wypowiadane przez nich słowa. W tych warunkach klimatycznych i ekonomicznych nie da się inaczej.
W chaosie, tłumie, straganach zaskoczyły mnie czyste mundurki czarnoskórych uczniów (każda szkoła ma inne barwy). Mój zachwyt ostudziła jednak szybko informacja o wysokim stopniu analfabetyzmu. Edukacja w Kenii jest płatna i nieobowiązkowa. Kto nie ma pieniędzy, nie posyła dziecka do szkoły. Podobnie jest ze służbą zdrowia, dlatego w Mombasie tak wiele osób umiera na malarię. Gdyby na początku choroby zażyli odpowiednie leki, wszystko byłoby dobrze. Niestety, większości nie stać ani na wizytę u lekarza, ani na lekarstwa.
Niektórzy turyści lubią pożyczyć samochód, by samotnie zwiedzać okolicę. W Mombasie jest to bardzo trudne. Poza lewostronnym ruchem ogromny kłopot sprawia kompletne nieprzestrzeganie przez tubylców zasad jady. Dwa skrzyżowania posiadają sygnalizację świetlna, która... zazwyczaj jest nieczynna. Hakuna matata.
Wieczorem z pokładu statku, na którym jemy kolację, Mombasa wygląda jak miasteczko. Może dlatego, że energia elektryczna jest tu reglamentowana. Prąd włączany jest na 8-12 godzin na dobę. Hotele i bogate wille posiadają własne generatory, ubożsi mają kłopot z przechowywanie żywności. Cóż z tego, że posiadają lodówki, kiedy pełnią one głównie funkcję szafek.
Mimo wszystko w Mombasie panuje atmosfera, która przyciąga turystów z całego świata. Szczególnie upodobali sobie ją Amerykanie, Japończycy, Portugalczycy, Izraelici, w ostatnich latach także Polacy.
Podczas kolacji wypytywałam o typowe kenijskie potrawy. Okazało się, że posiłki, niezależnie od pory dnia, wyglądają podobnie. Ich podstawą jest ugali - gęsta papka z kukurydzy, do której dodaje się w zależności od chęci mięso, ryby, warzywa, fasolę, szpinak. Najsmaczniejsze przekąski to samosa - maleńkie kebaby, chapati - pieczone kolby kukurydzy, egg-bread - lekkie naleśniki z nadzieniem jajeczno - mięsnym oraz małe pączki - mandaazi. Ja wybrałam jednak owoce morza - krewetki, kalmary, ośmiornice. Delektowałam się nimi wystukując widelcem rytm najbardziej znanej kenijskiej piosenki "Jambo, jambo Bwana..."
">moje opowieści..."
Dobre doświadczenie.Z ulgą wylądowałam na lotnisku w Warszawie.
W sumie wakacje były wspaniałe.Polecam każdemu z tym,że trzeba wziąć pod uwagę tę niepowtarzalną egzotykę.Oddzielna sprawa to safari ! Niezapomniane wrażenia!Tego nie można sobie wyobrazić.Kto może niech jedzie.Pozdrawiam wszystkich którzy już byli w Keni i tych którzy się tam wybierają !
kaja, 2008-02-15 13:35:24
Zobacz zdjęcia:
Kenia
Kenia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






























meggi, 2008-02-26 20:58:18