Juz w El Salvador. Tak sie wszystko szybko potoczylo, ze przejechalismy z zachodu na wschod prawie cala Gwatemale i wczesnym popoludniem znalezlismy sie juz w kolejnym kraju
El Salvadoe - Kostaryka



Kinga2003-11-23 12:53:14
Wyświetlono razy (ostatnio: )
klej. Ciezko tez spokojnie sobie isc, ciagle ktos (i to nie tylko dzieciaki) wykrzykuje za nami "gringos!", gwizdze na nas, syczy, albo uracza nas jedynymi slowami po angielsku jakie zna (przewaznie nie naleza one do najlepszych). Przeszlismy sie najpierw po rozleglym rynku z niekonczacymi sie stoiskami z plastikowym badziewiem i podrabianymi "firmowymi" ciuchami, zanim dotarlismy do warzyw i owocow. W kazdym kraju trzeba tez posmakowac tortillas, bo wszedzie sa inne. Te z Salvadoru byly dotychczas najlepsze, najgrubsze jakie jedlismy, dobrze wypieczone. Tutaj - rozczarowanie - jeszcze ciensze i mniejsze niz te w Meksyku. Po sniadanku do centrum, kosciol, glowny plac, uliczki na ktorych konkuruja ze soba Mc Donald's, Burger King, Pizza Hut, itp. Polazilismy, posiedzielismy, nie udalo sie skontaktowac z zadnym servasowym hostem, trzeba rozejrzec sie za noclegiem. Okazalo sie ze kosciol na glownym placu wraz z parafia zamkniety juz na cztery spusty. Inny, po drugiej stronie rzeki, kolo rynku, z bliska dopiero zobaczylismy, ze opuszczony i zrujnowany zostal przerobiony na hale rynkowa. Nie chcielibysmy w tym miescie spac po prostu gdzies w parku. W koncu ktos skierowal nas do policji. Jakas kobieca akademia policyjna. Mieszka tu i uczy sie ponad 200 dziewczyn. Przenocowac? Mnie bez problemu, problem stanowil tylko Chopin, bo to instytucja czysto kobieca. Policjantki daly jednak i Chopinowi nocleg. Spimy w "klubie", czyli pokoju do ogladania telewizji.
17 styczen 2000
Policjantki zrobily nam pobudke o okrutnej godzinie, 5:30, bo same tak wstaja i maja musztre.Ale przyjemnie jest czasem przejsc sie miastem i zobaczyc co sie dzieje w porze, kiedy zwykle sie spi. A dzieje sie sporo, gazeciarze rozkladaja swoje stoiska segregujac sterty swiezych gazet, ludzie spiesza sie do pracy, ulice ozywaja sporo przed switem. Rynek dopiero sie zaczynal, ale znalezlismy otwarte stoisko z arbuzami i melonami. Nie majac tu nic wiecej do roboty ruszylismy powoli dalej.
...
Zobacz zdjęcia:
Salwador
,
Kostaryka
,
Honduras
Salwador - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















