• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Tropikalna polnoc Queensland'u

lorack Wyświetlono: 616 razy 2005-10-22 09:35:47
  Ocena:2.71 (101 głosów)


Nasze podrozowanie po Australii nabralo rozmachu. Po opuszczeniu Mackay, przejezdzie przez male miejscowosci Bowen i Ayr (gdzie bezskutecznie szukalismy pracy), postanowilismy skupic sie na zglebianiu tajemnic australijskiej flory i fauny.
Nasze podrozowanie po Australii nabralo rozmachu. Po opuszczeniu Mackay, przejezdzie przez male miejscowosci Bowen i Ayr (gdzie bezskutecznie szukalismy pracy), postanowilismy skupic sie na zglebianiu tajemnic australijskiej flory i fauny.

Wyladowalismy w Townsville- trzecim pod wzgledem wielkosci miescie stanu Queensland. Zmeczeni nieco podroza, pobyczylismy sie troche w okolicach plazy, po czym wjechalismy fura na Castle Hill- punkt widokowy, z ktorego rozposcieral sie widok na miasto i pobliska zatoke. W tle zas majaczyla Magnetic Island- wyspa, ktorej nazwe nadal Kpt Cook, po tym jak w jej poblizu zaobserwowal jakiegos rodzaju malfunkcje swojego kompasu. M agnetyczne anomalie nie zostaly nigdy pozniej potwierdzone, nazwa (i nie tylko) jednak wciaz przyciaga na powyzsza wyspe turystow.

Przyciagnela takze nas. Na Magnetic Island spedzilismy fanastyczny dzien- zaczelismy od przeprawy promowej wczesnym rankiem. Po doplynieciu, od razu ruszylismy w marsz, ktorego celem bylo dotarcie do przeciwleglego konca Magnetycznej Ziemi- mielismy do pokonania kilka kilometrow.

W Horseshoe Bay, bo tam ostatecznie dotarlismy, chcielismy ponurkowac z rurka, by z bliska przyjrzec sie Wielkiej Rafie Koralowej- ktora rozposciera sie na dlugosci ponad 2000km na wschod od Australii. Niestety, slaba pogoda, ktora smucila mieszkancow tamtych okolic przez kilka wczesniejszych dni, uniemozliwila nam zobaczenie czegokolwiek- woda byla zbyt zamulona. Skupialismy sie wiec na przygladaniu sie fragmentom szkieletow koralowca, ktorymi uslane byly plaze. A bylo czym sie zachwycac- koralowce 'produkuja' szkielety o najrozniejszych ksztaltach i kolorach- w zaleznosci od gatunku, miejsca, oraz glebokosci wystepowania.

Nieco pozniej rozdzielilismy sie i po wyspie spacerowalem samotnie. Dotarlem na piekna plaze, gdzie postanowilem sie wykapac. I znow (podobnie jak w Noosa) trafilem na plaze nudystow :) Golasy szybko jednak opuscily to miejsce (bylo juz po poludniu), wiec nawet gdybym byl wstydliwa osoba, moglbym spokojnie pozbyc sie wszystkich czesci garderoby, bez narazania sie na wscibskie spojrzenia potencjalnych obserwatorow.

Nie zrobilem tego jednak (jak widac nie przesiaklem jeszcze wystarczajaco klimatem "daj wszytkim popatrzec") i kapalem sie grzecznie w moich kapieloweczkach. Bylo wysmienicie. Nogami dotykalem rafy koralowej, co wywieralo na mnie niesamowite wrazenie. Staralem sie jednak uwazac, bo miedzy koralowcami zamieszkuja przerozne istoty- czesc z nich niekoniecznie lubi, gdy sie po nich depcze :)

Zanim wybralismy sie na wyspe, w Townsville odwiedzilismy Reef HQ -jedyne na swiecie miejsce, gdzie mozna ogladac zywa rafe koralowa i zbudowany wokol niej ekosystem. Podziwialismy wiec nieskonczone ilosci ryb, przerozne gatunki koralowcow i innym morskich stworzen.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
Nowa ZelandiaWybierz obszar który Cię interesuje

Nowa ZelandiaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju