• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Zakopane - Tatry

dajmon Wyświetlono: 2727 razy 2003-11-23 10:15:15
  Ocena:2.63 (87 głosów)


Krótka tatrzańska przygoda...
22 lipiec 2003 - 26 lipiec 2003

Przed wyjazdem na dwutygodniowe wczasy do Grecji postanowiłem, że wybiorę się z moją dziewczyną do pięknego Zakopanego, by pochodzić trochę po naszych wspaniałych Tatrach. Nasz pobyt tam nie był długi, bo zaledwie 5-ciodniowy, ale bardzo udany i urozmaicony. W tym czasie zrobiliśmy wiele km na nogach zachwycając się jednocześnie cudowną tatrzańską przyrodą.

Ponieważ nasz pobyt w Zakopanem był tam krótki, postanowiliśmy spędzić ten czas bardzo efektywnie i jak najwięcej zobaczyć. Wiadomo, że Tatr nie da się obejść w kilka dni, ale można przynajmniej zejść te najciekawsze szlaki. Pierwsza trasa jaka sobie wytyczyliśmy okazała sie bardzo wymagająca. Zależało nam na zajściu na Morskie Oko, ale nie standardową, asfaltową drogą prowadzącą wzdłuż Doliny Rybiego. Przy Wodogrzmotach Mickiewicza skręciliśmy na szlak prowadzący Doliną Roztoki do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Ten odcinek drogi nie był może wielce stromy, ale za to dosyć długi. Przy końcu Doliny Roztoki oczom naszym ukazał się zdumiewający wodospad o nazwie Siklawa. W tym miejscu trzeba było podejść pod dosyć strome zbocze na którego wierzchołku widać już było Wielki Staw Polski należący do słynnej wśród turystów Doliny Pięciu Stawów Polskich. Napotkane tu widoki zapierały dech w piersiach, a otaczające, zakryte w chmurach szczyty wysokich i trudnodostępnych Zawratów oraz Koziego Wierchu budziły lekki przestrach i zarazem zdumienie i oczarowanie. Każdy kto tu trafi, nie będzie mógł wyjść z podziwu piękna przyrody wysokogórskiej. Z tego miejsca wiodą dwa szlaki do Morskiego Oka. Wybraliśmy drogę przez tzw. Przełęcz Szpinglasową znajdującą się na wysokości 2110m n.p.m. Odcinek ten początkowo dosyć łatwy, z każdą chwilą stawał sie coraz to trudniejszy, wymagający dobrej kondycji fizycznej, której zdecydowanie nam brakowało. Szlak wiódł coraz wyżej i wyżej ku wspomnianej przełęczy. Jakieś 100m przed szczytem było już tak stromo i niebezpiecznie, że w podejściu pomagały nam zamocowane tu łańcuchy zabezpieczające, bez których wejście nie byłoby możliwe dla przeciętnego turysty. Po wejściu na górę, dumni z siebie, zobaczyliśmy coś, co nie da sie opisać. Całe Tatry Wysokie widać stąd jak na wyciągnięcie ręki, łącznie z najwyższym polskim szczytem, czyli Rysami. Niesamowite wrażenie! Coś wspaniałego! No, ale trzeba było zaraz potem ruszać w dalszą drogę, bo zaczęły nas niepokoić ciemne, deszczowe chmury zmierzające w naszą stronę. Czekało nas dwugodzinne zejście do Morskiego Oka. Ten odcinek trasy minął nam dosyć szybko, a na miejscu przy schronisku zrobiliśmy sobie dłuższy odpoczynek na jedzenie i piwo, które miało być ukoronowaniem przebytej drogi. Jednak przed nami został jeszcze ostatni etap, tj.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Gitniak / 2010-09-01
    Trasa z Kondrackiej Kopy na Kasprowy to nie jest trasa przez Czerwone Wierchy....żeby przejść czerwone trzeba by było z Kopy iść w drugą strone...
  • danka / 2006-04-30
    Może jednak nie wychodzcie na Szpinglasową Przełęcz tylko Szpiglasową
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje

PolskaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju