• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Bajkał 2004 part I.

kuba_czajkowski Wyświetlono: 551 razy 2005-10-21 18:39:43
  Ocena:3.11 (72 głosów)


Na każdego kiedyś przychodzi pora, żeby pojechać "daleko, tak daleko...". Pomysł naszego wyjazdu do Azji powstał w 2003 roku kiedy doszliśmy do wniosku, że już czas realizować marzenia o wielkich podróżach. Celem naszej wyprawy stał się legendarny Bajkał. Równie ważnym i emocjonującym doświadczeniem miała być sama podróż w to miejsce - ponad 6000 km pociągami, w tym sławną Koleją Transsyberyjską...
Początki

Postanowiliśmy pojechać w składzie 4x4, czyli cztery dziewczyny - Madzia, Zuzka, Agnieszka i Karolina oraz czterech panów - Adam, Tomek, Piotrek i Kuba.

Pierwszym etapem wyjazdu były przygotowania w Warszawie - zbieranie informacji na temat regionu, w który zamierzamy się udać, kompletowanie sprzętu oraz załatwienie formalności, wiz, biletów itd.

W rezultacie ustaliliśmy, że wyjeżdżamy na początku sierpnia 2004 i jedziemy najpierw w góry Chamar Daban, a potem na największą wyspę Bajkału - Olchon. Po trzech tygodniach rozdzielamy się i czworo z nas wraca do Polski, a reszta ekipy zostaje kolejne trzy tygodnie i udaje się do Buriacji oraz w Sajany.

Podróż

Podczas postoju transsiba na stacjach, można kupić prawie wszystko... Na Syberię jedziemy pięcioma pociągami. Zaczynamy na Dworcu Centralnym w Warszawie, z którego jedziemy do Terespola, a stamtąd pociągiem granicznym do Brześcia. Po paru godzinach w nocy na dworcu w Brześciu wsiadamy do pociągu do Mińska, w którym to jesteśmy nad ranem. Plan na ten dzień obejmuje przede wszystkim wykupienie zarezerwowanych wcześniej biletów na kolej transsyberyjską, które odbieramy w biurze odległym nieco od głównego dworca. Do wczesnego wieczoru spacerujemy sobie jeszcze ulicami Mińska, po czym ruszamy pociągiem plackartnym do Moskwy. Podczas tej podróży mamy okazję po raz pierwszy spróbować wschodniego bimbru i wznieść toast za znakomstwo ze współpasażerami.

Nad ranem budzimy się ponownie w stolicy - tym razem już Rosji. Dopiero wysiadając na Dworcu Białoruskim w Moskwie, każdy z nas naprawdę czuje, że znajduje się daleko od domu... Tego dnia, mamy zamiar zwiedzić trochę miasto, gdyż pociąg do Irkucka jest dopiero w nocy. Udajemy się na Dworzec Jarosławski, gdzie zostawiamy bagaże, po czym jedziemy metrem w okolice Kremla i Placu Czerwonego. Niestety jest on akurat tego dnia zamknięty dla turystów. Postanawiamy zobaczyć jeszcze Uniwersytet Moskiewski (największy "pałac kultury" na świecie) oraz Patriarsze Prudy - starą dzielnicę Moskwy, w której toczyła się akcja "Mistrza i Małgorzaty". Panorama miasta z Wróblowych Wzgórz oraz Uniwersytet robią na nas kolosalne wrażenie. Miło spędzamy też czas przy piwku na nabrzeżu rzeki Moskwy oraz przy stawie na Patriarszych Prudach.

Wieczorem jesteśmy ponownie na Dworcu Jarosławskim, robimy ostatnie zakupy przed podróżą i wsiadamy do pociągu BAJKAL, podobno najlepszego ze wszystkich transsybów. Następne 75 godzin spędzimy właśnie w nim, pokonując 5152 km..

Na ten etap podróży wszyscy czekaliśmy z niecierpliwością. Legendarna magistrala transsyberyjska, przecinająca całą Azję od Moskwy aż do Pacyfiku, jest najdłuższą linią kolejową świata. Wszyscy jadący w wagonie plackartnym mają okazję się dobrze poznać.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • kuba czajkowski / 2005-12-30
    Nadmieniam ze jest dwoje współautorów tego artykułu: Magda Konowrocka i Kuba czajkowski.
RosjaWybierz obszar który Cię interesuje

RosjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju