Strona główna » Maroko » Maroko 2002, czyli los kobiety...

Sahib twierdzi, że podaje jej rękę w nadziei, że jest czysta...

Maroko 2002, czyli los kobiety...

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Miłośnik podróży Boguś
2003-11-22 13:30:00
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 3/5Ocena 3.00 z 5.00. 4 głosów oddanych

Sahib żegna się z nami. Podaje rękę Pawłowi, Krzyśkowi i mnie. Podaje też rękę Ani, ale nie patrzy na nią. Ania odmawia podania mu ręki, bo człowiek kulturalny patrzy na osobę, z którą wita się bądź żegna. Tak to jest przyjęte w naszym kręgu kulturowym, ale nie w Maroku. Tu kobieta jest towarem i to drugiej kategorii.



Na uwagę Ani Sahib reaguje nerwowo. Twierdzi, że podaje jej rękę w nadziei, że jest czysta. Potem rzuca już tylko mięsem. Mam ochotę połamać mu nos. Kultura kulturą, a zwykłe chamstwo chamstwem. Jednak czy wypada mi bić 14 - latka?



Jesteśmy w symbolicznym centrum Maroka, w medinie królewskiego miasta Fez. Natomiast Sahib był naszym przewodnikiem po najbardziej skomplikowanej mili kwadratowej świata. W labiryncie wąskich uliczek są sklepy pełne dywanów, warsztaty kowalskie, farbiarnie skór, przepowiadacze przyszłości, żebrzące dzieci, bezzębne kobry, okropny bród. Tu można kupić wszystko: od ogórków i hariry - ważywnej zupy, po tagiję - berberyjską czapeczkę i maść na brodawki. Podobno rząd marokański cieszy się z każdego pożaru mediny, bo wtedy ginie wylęgarnia wszelkiego dziadostwa. Ginie wtedy też część arabskiej kultury, to, co przyciąga turystów i pieniądze.



Sami Arabowie są rozproszeni między Berberami, Nomadami, Tuaregami - rdzennymi mieszkańcami tej ziemi. Natomiast baranina spożywana od małego, w dużych ilościach szkodzi im na żołądek. Jadąc serpentynami z Tinerhir przez Warzazat do Marrakeszu wszyscy wymiotowali. Jednej pani nawet szczęka wypadła na podłogę. Próbowaliśmy powstrzymać się od śmiechu, ale na próbach się skończyło. Zrozumieliśmy też dlaczego patrzono na nas z takim zdziwieniem, kiedy zaraz po zajęciu miejsc w autobusie przystąpiliśmy do konsumpcji śniadania. A kobiety? Na ulicach prawie ich nie widać. Poruszają się grupami lub w towarzystwie mężczyzn. W długich ...

Strona:  [1]  2  3  4
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>

mam przyjaciół markokańców, i chłopaka którego bardzo kocham :))) zaden facet sie tak nigdy dla mnei nei poswiecał jak on:) kazdy poslki facet robił mnei w balona on jeszcze mnei nei okłanał i bardzo długo zabiegał o moje wzgledy, poniewaz na poczatku uwazałam na marokancow gdzy kazdy mi mowil ze to cpuny itd. ale poznawałam ich powloli, jezdziłam z nimi tu i tam spałam w ich domach i nigdy mi nikt nic nie proponował ani do niczego nei zmuszał, a z moim facetem chce byc do konca zycia!!!!

jaaaa:), 2008-09-20 21:45:27
Maroko to piękny i egzotyczny kraj, kobiety są tam piękne i naturalne, byłam tam już 3 razy i zamierzam wrócić, ludzie serdeczni i pomocni, nic dodać nic ująć! pozdrawiam wszystkich miłośników Maroka :-) ps. jeśli chodzi o mężczyzn, to wiadomo że wszędzie znajdą się tzw. szuje, ale wystarczy tylko odrobina rozsądku; KOBIETY ZAWIERAJCIE ZWIąZKI MAłżEńSKIE, BYLE NIE Z POLAKAMI... MIłOśNICY MAROKA, MAROKANEK I MAROKAńCZYKóW łąCZMY SIę :-) MOJ MAIL: nathally18@wp.pl

Natalia, 2008-08-12 20:22:05
KOBIETY CO WY ZA BZDURY WYPISUJECIE O MAROKAŃCZYKACH! STRASZNIE MNIE DENERWUJĄ SŁOWA TYPU - BRUDAS . KTO ICH NIE ZNA NIECH SIE NIE WYPOWIADA . BO STAREOTYPY TO JUZ PRZESZLOSC . TO SA BARDZO POZADNI LUDZIE I WIEM COS NA TEN TEMAT , NIE JEDNEGO Z NICH ZNAM A WRECZ CALE MNOSTWO , OCZYWISCIE SA TAKŻE CI ZLI ALE GDZIE ICH NIE MA W POLSCE TEZ MOZEMY NA NICH SIE NATKNAC! JA SAMA JESTEM Z JEDNYM Z NICH JESTESMY BARDZO SZCZESLIWI ZA 4 MIESIACE BEDZIEMY MIELI DZIECKO , I JAKOS ZYJEMY . WIEC PROSZE TE OSOBY KTORE GDZIES COS KIEDYS WYCZYTALY W JAKIS BEZNADZIEJNYCH PISMACH ZEBY NIE WYPOWIADALY SIE NA TEN TEMAT. CHYBA ZE SAME POZNAJA TO NA SWOJEJ SKORZE !!! PA POZDRAWIAM

KAMILA, 2008-08-03 00:36:05
Witam

Mojego chlopaka poznalam na msn, znamy sie 6 miesiecy, a od 2 miesiecy jestem z nim w Maroku, i musze przyznac ze nie mam na co narzekc, jestem szczesliwa. Na przyszly miesiac planujemu nasz slub...pozdrawiam wszystkie zony marokanczykow i te przyszle takze.

Wszedzie znajdziemu ludzi dobrych i zlych...

jamila, 2008-07-31 19:02:43
Niedawno wróciłam z Maroka po 2tyg pobycie.Jestem zauroczona i krajem i Marokańczykami,nigdzie w żadnym kraju arabskim ,a byłam już nie raz,nikt nie traktował mnie tak sympatycznie i ciepło jak marokańczycy...i nie chodzi tu wyłacznie o facetów...Wiadomo,że europejska uroda jest dla nich równie atrakcyjna jak dla nas arabska( no przynajmniej dla niektórych:)jednak jest w tym cos jeszcze....Poznałam uroczego człowieka,zawsze usmiechnięty,życzliwy ,serdeczny,uczynny i bezinteresowny i oczywiście baaardzo przystojny i wysportowany,oby choc cześć panów w Polsce dbała tak o kondycje....Nigdy nie czułam sie tak cudownie jak w jego towarzystwie...Życzę wszystkim paniom,aby choć przez chwilę miały okazję przeżyc to ,co mnie sie przytrafiło...Zdaję sobie sprawę z ogromnej róznicy kulturowej i religijnej,ale kto powiedział,że się nie da?
Myśle o szybkim powrocie do Maroka,może uda mi sie utrzymać tę znajomość, bo szczęście nie puka codziennie do naszych drzwi:)
a na kretyna mozna trafic wszędzie...mogę zaineteresowanym podać pare przykładów:)heh

...nn..., 2008-07-14 17:26:55
Przeczytalam wszystkie komentarze. Pozwole sobie dorzucic moj. Od lat mieszkam z mezem Francuzem/Francuzem w Maroku. Prowadzimy duzy business w dziedzinie ogrodniczej . Znamy wiele malzenstw mieszanych. Niektore sa szczesliwe, ale to jest raczej maly wyjatek. Inne - mozna by dlugo pisac na ten temat. Problemy sa skomplikowane, glowny religia muzulmanska tak odmienna od naszej chrzescjanskiej. Jezeli mieszane malzenstwo ma mozliwosc zyc poza Marokiem lub poza rodzina "pana mlodego" - sprawy ukladaja sie lepiej. Natuiralnie nie nalezy uogolniac ale.......z grubsza nie sa to udane zwiazki. Prawo muzulmanskie malo daje miejsca kobiecie, panowie powoluja sie sztucznie na Koran . Zanim zawrze sie zwiazek malzenski nalezy sie porzadnie zastanowic i posluchac 'madrzejszych'. Jasne, ze sercxe to nie sluga .......ale????????? Duzo Polek placze kiedy traci prawo dodzieci, zwlaszcza synow, ktore maja z muzulmanami. Jak juz napisalam, mieszkam w Maroku od 40 lat i wiele rzeczy widzialam. Osobiscie nigdy bym nie miala odwagi wyjsc za marokanczyka - za duze ryzyko. Pare tygodni przyjemnosci, egzotycznego seksu - bardzo atrakcyjne ale co dalej? Niektore panie twierdza, ze wsciekle przystojni - kwestia gustu. Sa ludzie, ktorzy lubia egzotyczne kolorowe papugi, wielkich i umiesnionych Masai.....Tym co wybraly zycie z muzulmaninem zycze dobrego szczescia, bo napewno bedziecie je potrzebowac wczessniej czy pozniej.

bascha, 2008-06-04 18:44:46
Witam!
Od pewnego czasu mam romans z marokanczykiem on ma 2 żony i dzieci jest 13 lat starszy ode mnie. Poznalismy sie dawno temu i powiem szczerze jestem najszczesliwsza osoba na swiecie NIKT nigdy nie dal mi tyle szczescia, dobra, ciepła, zrozumienia i pomocy. Zyje w Holandii niestety nie pojelam jeszcze tego jezyka i wlasnie on jest na kazdy moj telefon pomoc o kazdej porze dnia i nocy. Zdecydowalabym sie byc nawet jego 3 zona moze dlatego ze nie przestrzega swojej wiary

Eazy, 2008-05-21 15:49:47
popieram was kochane dziewczyny.od roku jestem w zwiazku z marokanczykiem i nigdy w zyciu nie spotkalam tak dobrej osoby.polacy powinni sie duzo nauczyc od ciemnoskórych przystojniakow.pozdrawiam wszystkie zwolenniczki marokancow.buzka

marzena, 2008-05-01 20:22:17
czy wyście kobiety poupadaly na glowę!!!!!!Mialam doczynienia z Marokańcami i bardzo żle to wspominam!!!!!!oni traktują kobiety jak szmaty mają je za nic.biją je i wyzywają i wykorzystują!!!!!!!!!!niestety taka jest prawdw o marokańcach i nie oszukujcie się!!oni twierdza ze moga miec tyle kobiet ile tylko chcą i tak jest.a swoje zony traktuja jak maszyny do rodzenia dzieci.i co z tego że są przystojni jak są najgorszymi szmaciarzami.takie jest moje zdanie o nich.przeżylam z marokańcami jeden wielki horror i nie zapomne go do końca życia!!!!!!!!!!są okropnymi brudasami!!!!!!!!

Magda, 2008-02-11 22:53:47
Jestem zona Marokanczyka. To bardzo serdeczni i ciepli ludzie. Nawet odwiedzajac wioske na polnocy kraju spotkalam prostych ale niezwykle sympatycznych ludzi. Kobiety usmiechniete i nie spotkalam sie ze zjawiskiem ze sa one "towarem i to drugiej kategorii". Coz to za dziwne spostrzezenia??????!!!!!!!!!!
Pierwszy raz spotkalam sie z takim opisem Maroko........... Jestem w szoku..........

MartijaA, 2008-01-24 22:11:15
ja znam troche ich kulture bo mam koleguw marokanczykuw nawet kiedys byłam z jednym som bardzo pszystoini milio ale potych komentażach mysle ze wy tak naprawde nieznace ich ja ich znam i kocham jednego

anka, 2007-12-19 19:29:48
zupełnie nie zgodze sie z autorem reportazu.....Mieszkam od dłuzszego czasu w Holandii.... Mam przyjaciół z Maroka... ostatnie wakacje spędziłam z moim przyjacielem Achmedem w Casablance.... Zakochałam sie w Maroku....
Jesli chodzi o pozycje kobiet....hhmmmm....nigdy w Polsce, nigdy w Holandii, Nigdy w Wielkiej Brytani nikt nie okazał mi tyle SZACUNKU , co Marokańczycy, których spotkałam w najrózniejszych zakatkach swiata....
P.S. szukam meza Marokanczyka ;)

nobody's wife, 2007-12-10 14:40:52
i kolejny stereotyp!wszędzie /nie tylko w kraju arabskim/kobieta może być traktowana jak "maszyna do pracy i rodzenia dzieci ".A w Polsce mało takich?
To wszystko zależy jakiego człowieka się spotka.Nie uogólniaj!To,że mieszkasz "w kraju arabskim przez rok,na szczęście z moim mężem POLAKIEM NORMALNYM CZłOWIEKIEM."(!) / a swoją drogą ,dlaczego nie piszesz w konkretnie w którym kraju mieszkasz? i co to znaczy normalny człowiek?/
nie upoważnia cię do wydawania autorytatywnej opinii !Nie pozdrawiam!

marzena, 2007-08-26 10:39:58
Oj moje drogie panie jesteście zaślepione i szukacie przygód i miłości nie tam gdzie trzeba, ten opis jest PRAWDZIWY !!! mieszkałam w kraju arabskim przez rok, na szczęście z moim mężem polakiem normalnym człowiekiem. Ten opis jest jak najbardziej prawdziwy to nie jest nasza kultura. Arab bardzo chętnie poślubi Polkę bo nie musi za to zapłacić a dzieci może rodzić. Niestety kobieta w ich kulturze to nie człowiek to maszyna do pracy i rodzenia dzieci, którą można zlać na kwaśne jabłko i poniżyć w naszym mniemaniu, a w ich to normalka.
Zakochałaś się w arabie to weź na wstrzymanie, bo ON tam w kręgu swojej rodziny staje się całkiem inna osobą i niestety nie tą wymarzoną przez was.

Tatiana, 2007-08-10 20:13:10
zgadzam się z Wami drogie Panie!Mam znajomego Marokańczyka,byłam w Maroku i wybieram sie tam w październiku.Mamy plany na wspólne życie,ale wiem,że jest dużo problemów przed nami...wiza polska,formalności związane ze ślubem,potem życie w Polsce....przeraża mnie to wszystko!Ten artykuł jest dowodem stereotypowego myślenia naszych rodaków o innych nacjach...niestety,daleko nam do tolerancji!
A swoją drogą jak pokonałyście te wszystkie przeszkody,żeby być razem?Bardzo jestem ciekawa...

krystyna, 2007-07-27 14:53:35
to co tu przeczytałam to stek bzdur dziwię się.Widać,że nie masz zielonego pojęcia o kulturze marokańskiej.Są to tak otwarci i serdeczni ludzie,że polacy powinni się od nich nauczyć dużo.Tam kobieta jest bardzo szanowana a w polsce jest towarem. Zresztą po przeczytaniu twojej opinii widać że jesteś ignorantem więc nie sądzę żeby te słowa ciebie wzruszyły.Mój mąż jest marokańczykiem i wolę jego bardziej niż takiego ignoranta.Po co w ogóle tam pojechałeś tylko wstyd przynosisz polsce.

ala, 2007-07-24 19:29:47
wiesz myślę że jesteś prostakiem, który tak na prawdę nie ma pojęcia o kulturze marokańskiej.No cóż Marokańczycy są zdecydowanie przystojniejsi od Polaków i może trochę cię to boli.Od wielu lat jestem z Marokańczykiem i nigdy nie byłam szczęśliwsza.I a pewno jest to związek oparty na zupełnie czym innym niż z przeciętnym Polakiem. Opiera się na zdecydowanie większej zażyłości i przywiązaniu...większym oddaniu.Sama musisz dać dużo ale w zamian otrzymujesz prawdziwe uczucie a nie puste słowa. Będąc z Marokańczykiem nie musisz być wciąż zapewniana o jego uczuciach, ty po prostu to czujesz i to jest wszystko.ie wiem jak możesz pisać takie bzdury nie mając na ten temat zielonego pojęcia. To po prostu jest głupie i bezsensu. Puknij się w łeb.

joanna, 2007-04-15 21:00:19
jesteś dupek
mam 50 lat i nigdy nie czułam się tak piękna i pożądana jak w kwietniu 2006 w Maroku. Podczas pierwszych dni myslałam że to stare niemki tak rozpuściły tamtych chłopaków płacąc im za usługi . To była krzywdzaca opinia . Oczywiście ludzie pracujący w usługach byli przemili ale doświadczyłam również wiele rozkoszy ( czując się piękna ) od takich co to sobie odpoczywali na chodniku oparci o murek czy drzewko . Ludzie , którzy nic nie chcieli ode mnie zachowywali sie z wielkim szacunkiem . Więc odniosłam wręcz przeciwne wrażenia .
Często siedziałam na " monciaku " w Agadirze i widziałam jak tubylcy całymi stadami spacerowali . Kobiety pięknie odziane w szaty , zmalowany , szaty chaftowane złotem , wszystko pięknie dobrane , matrony pulchnintkie , błyszczęce , szczęśliwe i obok facet - chudzinka , pochylony , wyglądający zawsze dużo , dużo starzej -
powtarzam - jesteś dupek - gadasz bez sensu - szakram

regina, 2006-05-10 13:40:05
Uważam że nie powinienes zamieszczac nie prawdziwych informacji na temat pozycyji kobiety w Maroku!!
Ludzi to czytaja i wierza a nie powinni!! Kobiecie okazuje sie szacunek taki o który ty z pewnościa nie masz pojęcia!!!! Kobieta w żadnym stopniu nie jest uwazana za towar!!! Muzełmanie nie podaja ręki kobiecie poniewaz okazują jej szacunek i nie tykalność!!!!
Nie masz o tym zielonego pojęcia, nie pisz wiecej bo sie z ciebie będą śmieli wszyscy Ci którzy mają jakieś pojęcie o kulturze marokańskiej! Przeczytaj kilka ksiązek, zawrzyj znajomość z markokańczykami i dla Twojego dobra dowiedz sie wiecej aby w przyszłości sie nie kompromitować!
nie pozdrawiam znawca kultury marokańskiej!


Magda, 2006-04-16 11:27:00

Maroko 2002, czyli los kobiety... Maroko 2002, czyli los kobiety... Maroko 2002, czyli los kobiety... Maroko 2002, czyli los kobiety...
Zobacz zdjęcia: Maroko

Maroko - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Maroko - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Maroko - filmy z wakacji Maroko - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Maroko - szczepienia, porady zdrowotne Maroko - kuchnia, potrawy, alkohole Maroko - kultura, obyczaje, zabytki Maroko - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Maroko

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Maroko