Maroko 2002, czyli los kobiety...
Boguś Wyświetlono: 7067 razy 2003-11-22 13:30:00![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:3.00 (63 głosów) |
Sahib twierdzi, że podaje jej rękę w nadziei, że jest czysta...
Sahib żegna się z nami. Podaje rękę Pawłowi, Krzyśkowi i mnie. Podaje też rękę Ani, ale nie patrzy na nią. Ania odmawia podania mu ręki, bo człowiek kulturalny patrzy na osobę, z którą wita się bądź żegna. Tak to jest przyjęte w naszym kręgu kulturowym, ale nie w Maroku. Tu kobieta jest towarem i to drugiej kategorii.
Na uwagę Ani Sahib reaguje nerwowo. Twierdzi, że podaje jej rękę w nadziei, że jest czysta. Potem rzuca już tylko mięsem. Mam ochotę połamać mu nos. Kultura kulturą, a zwykłe chamstwo chamstwem. Jednak czy wypada mi bić 14 - latka?
Jesteśmy w symbolicznym centrum Maroka, w medinie królewskiego miasta Fez. Natomiast Sahib był naszym przewodnikiem po najbardziej skomplikowanej mili kwadratowej świata. W labiryncie wąskich uliczek są sklepy pełne dywanów, warsztaty kowalskie, farbiarnie skór, przepowiadacze przyszłości, żebrzące dzieci, bezzębne kobry, okropny bród. Tu można kupić wszystko: od ogórków i hariry - ważywnej zupy, po tagiję - berberyjską czapeczkę i maść na brodawki. Podobno rząd marokański cieszy się z każdego pożaru mediny, bo wtedy ginie wylęgarnia wszelkiego dziadostwa. Ginie wtedy też część arabskiej kultury, to, co przyciąga turystów i pieniądze.
Sami Arabowie są rozproszeni między Berberami, Nomadami, Tuaregami - rdzennymi mieszkańcami tej ziemi. Natomiast baranina spożywana od małego, w dużych ilościach szkodzi im na żołądek. Jadąc serpentynami z Tinerhir przez Warzazat do Marrakeszu wszyscy wymiotowali. Jednej pani nawet szczęka wypadła na podłogę. Próbowaliśmy powstrzymać się od śmiechu, ale na próbach się skończyło. Zrozumieliśmy też dlaczego patrzono na nas z takim zdziwieniem, kiedy zaraz po zajęciu miejsc w autobusie przystąpiliśmy do konsumpcji śniadania. A kobiety? Na ulicach prawie ich nie widać. Poruszają się grupami lub w towarzystwie mężczyzn. W długich dżalabach, zasłonięte po kostki. Na głowie obowiązkowo chusta, twarz przesłonięta, ale nie zawsze. W dużych miastach, jak Marrakesz czy Casablanca, panuje większa swoboda, a stroje europejskie są na porządku dziennym. Natomiast na prowincji nie ma odstępstw od tradycji. Szczytem osiągnięć Marokanki jest zajęcie miejsca w autobusie obok białego. Pod żadnym pozorem kobieta nie zaczepia pierwsza mężczyzny. Jej królestwem jest dom. Zawody, które w naszej kulturze uchodzą za kobiece są zdominowane przez mężczyzn. Krawcowa, sprzedawczyni, telefonistka, to w Maroku faceci ! O bankowcach czy prawnikach w spudnicy nie ma co marzyć. Natomiast widok dwóch policjantek w Marrakeszu wprost rzucił nas na kolana.
Ciężkie życie mają takie kobiety, jak Berberyjka - Zahara, mieszkanka Asani, u wrót Atlasu Wysokiego.
| Oceń relację |
Komentarze
MarokoWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju



















Pisze do dziewczyny któraz zakochała się przez internet i już się chce wiązać. Jesteś na prawde żałosna. CZy ty masz 15 lat? Jesli tak to rozumiem... I nie chodzi tu o to czy on jest Marokańczykiem czy Anglikiem.
a
mily kochajacy romantiko.sylwunia0209 nie badz smieszna,egzotyczni faceci!ty chcesz dawac rady?
Witam Wszystkich:) Ja mam faceta z Maroko jest bardzo kochanym,cieplym i romantycznym mezczyzna i nie zgadazam sie z wiekszascia opinii!! Nie poznales tego kraju i ich obyczajow ??-Nie wypowiadaj sie na ich temat! proste.. Pozdrawiam wszystkie polki bedace z egzotycznymi facetami:) jesli ktoras chce sie dowiedziec czegos wiecej to prosze pisac,odpowiem na kazde Wasze pytanie: GG 6758625
habibi.w zwiazku z marokanczykiem.polka no i on marokan,religia,ja katoliczka on muzulman.koran wisi na scianie,co mu ugotowac,musi ci powiedzic.ja 27 on 25,ja bardzo samodzielna,a jego matka 3 minuty,wychodzi zawsze o tej samej godzinie do matki,nie mam zalu.mily bardzo.holandia.aziz,beata,NIE PO RAZ DRUGI NIE.bylam joz z jednym 2 lata,ale ten drugi inny,niestety ja potraktowalam go jak moj eks.salam.
ja terz jestem zdania że marokańczycy to super faceci.mam mężczyzne marokanczyka nie zamienila bym go na polaka
ja tez jestem z marokanczykiem i nie zamienilabym go na zadnego innego faceta a na pewno juz nie na Polaka
witaj melania,
jeżeli była byś tak miła napisz do mnie na moja pocztę,
chciała bym się czegoś wiecej dowiedzieć, pozdrawiam Agnieszka
mail: agusia_6920@wp.pl
drodzy panstwo w karzdym stadzie znajdzie sie czarna owca a nawet dwie ,tak latwo nam przychodzi oczerniac narodowosc marokanska bo ktos ,cos ,kiedys a przeciez skoro mamy zuli na ulicy i brudasow w Polsce nie oznacza to ze wszyscy tacy jestesmy i niezapomnijmy o placzu polek pobitych przez Polskich mezow alkoholikow u nas w naszym cudownym Polskim kraju wiec skoro mamy czrne owce w stadzie wszyscy nimi jestesmy ???????????? zastanowcie sie panstwo co piszecie w swoich wypowiedziach ,nie oceniajcie jednoznacznie :skoro Ja zlamalam noge kazdego to spotka cieszmy sie swoim szczesciem wyciagajmy wnioski z bledow uczmy sie nie badzmy katami.
Kocham i uwielbiam moich -mezczyzn zycia najcudowniejszego dla mnie meza marokanczyka i moich braci Polakow wspanialych przykladnych mezow i ojcow a przedewszystkim mojego Tate najcenniejszego w rodzinie :)
Witam. Nie zgodzę się z tym ,że marokańczycy to brudasi itd. Ja jestem z chłopakiem z Maroko już ponad pół roku, o higienę i czystość dba lepiej niż wiekszość Polaków. Nie wiem, skąd te uprzedzenia, a najbardziej denerwuje mnie fakt, że na temat ludzi z Maroka najwięcej mają do powiedzenia osoby, który niegdy w życiu nie miały z nimi doczynienia... To są wspaniali ludzie, otwarci, uczuciowi i szczerzy. Moi byli chłopacy z Polski mogliby się uczyć od facetów z Maroka jak traktować dziewczynę!
A tak na marginesie to....ja nadal go kocham ale zdaje sobie z tego sprawe że to co było między nami juz nie wróci:(Dzieli nas za dużo kilometrów a ja nie mogę teraz wyjechac z polski bo moja starsza córka chodzi do szkoły.Pozdrawiam
Hej.Ja miesiąc temu urodziłam córeczke której tatą jest marokańczyk jest urocza.Ale niestety mi zaczęły się dopiero teraz schody...on pracuje we francji w sumie to nie wiem czy chce przyjechac do polski,ciekawe czy uzna ją jako córke,załatwianie rodzinnego to makabra jeli dziecko nie jest uojcowione:( Czekają mnie teraz sprawy w sadzie i nie wiem jak to bedzie dalej:( anka80kowal@buziaczek.pl
polki to najglupsze kobiety na swiecie,przez historie w naszym kraju nie chca zrozumiec pewnych kwesti.Wasza bajka sie skonczy a wy bedziecie sie dalej oklamywac w wlasnej samozagladzie.Musilbym wam pokazac nagrania co muwia o was i sie smieja z was a i tak bedziecie dalej przy swojej iluzi ostawac,takie kity jak wam wciskaja zadna europejka nie wciaga uchem i (OOO)tak jak wy.Smiac mi sie chce tak jak za komuny przyjechal obcokrajowiec to wszyscy mu w dupcie wchodzili a dlaczego ,kazdy wie .na tkiej zasadzie i bardziej wyrachowanej to sie odbywa,bedziecie jeszcze prosic matke polke o przebaczenie tylko czy ona was rozpozna i uslyszy.Najgorsze sa slodkie zlosliwe idiotki ktore chca inne dziewczyny zarazic aby ich to samo spotkalo.Zmije o podwojnym obliczu.Zycze efektu zauroczenia w samozagladzie i tych ktorzy was kochaja szczerze ale tego nie widzicie bo nie chcecie.---Najlepsze zawsze usmiechniety jou od rana do wieczora na wlasnym filmie,jeszcze sie przekonacie jak wyglada prawda w przerwie seansu.Powodzenia.Ps;nie zapomnij tego gdy ci pierwsza lza splynie i nie bedzie nikogo kto ci ja wytrze
WITAM.POMÓŻCIE MI DZIEWCZYNY.POZNAŁAM PRZEZ INTERNET FACETA Z MAROKO I BOJE SIĘ POJECHAĆ DO NIEGO,A BARDZO GO POKOCHAŁAM.
NIE WIEM CZY JEST TO PRAWDĄ ŻE MUSZE POJECHAĆ PO NIEGO ŻEBY MIAŁ MOŻLIWOŚĆ PRZYJAZDU DO POLSKI.POMÓŻCIE.POZDRAWIAM:)*
Witam. Mam na imię Agnieszka i mam narzeczonego z Maroka. Proszę o kontakt kobietę która pomoże mi zrozumieć ten kraj w którym niedługo zamieszkam. Mój mail:agusia_6920@wp.pl
J miałam kolesia z Iraku na początku było super.Wiedział ze mam rozwod iprawe oie mial s dwójke dzieci.Było wspaniale przez 5 miesiecy dopuki nie zaszłam w ciaze kazal i usunac.Dawal mi nawet kase na usuniecie w Holandii.teraz koles bedzie mial sprawe o alimenty.i nie kazdy Irakijczyk jest cacy,oni maja polki tylko do jednego.....
Marokańczycy to najmilsi ludzie na tej planecie!!! traktują kobiety z szacunkiem!
\"brud\" pisze się przez U otwarte, a \"spódnica\" przez zamknięte. Ty napisałeś odwrotnie.
ja mam chlopaka z iraku i jest naprawde zlotym czlowiekiem nie wiem dlaczego piszecie taki bzdury ehh ludzie wyznajacy ta piekna religie nie sa jakimis potworami, sa milymi i bardzo uprzejmymi ludzmi
czytam te wasze komentarze i mam wrazenie, ze niektorzy zwas nigdy marokanczyka nie spotkali i w maroko nie byli a sie wypowiadaja...
jestem z marokanczykiem i nigdy nie bylo mi z nikim lepiej. nigdy tez ne okazal mi braku szacunku... gdyby tak kazdy polak traktowal kobiety jak on.
czystosci tez moglibysmy sie od nich nauczyc...
i chociaz jestem katoliczka uwazam ze iislam to piekna religia i z niego tez powinnismy kilka przykladow wykorzystac...malo ambitne i intelgente jest sluchanie tylko teo comowia inni- jezeli chcecie sie wypowiadac na temat islamu- przeczytajcie kilka ksiazek, a najlepiej Koran
Co do spuszczania wzroku w momencie podawania kobiecie reki TO OZNAKA SZACUNKU!!! a nie zniewagi... w przypadku takich komentarzy powinien sie pan panie autorze dowiedziec czegos wiecej o ich kulturze
nie prawda jest tez to, ze wszystkie kobiety w maroko chodza w dzillabach i z zakrytymi glowami, procentowo w Europie wiecej islamistek zakrywa glowy i nosi tradycyjne stroje niz w samym maroko... co do kobiet ktore to robia- sa to zazwyczaj starsze panie... oczywiscie nie brakuje tez mlodych dziewczyn ale to tylko i wylacznie ich wybor (przynajmniej wiekszosci)
znam swojego mezczyzne,znam jego rodzine , kulture, religie, zwyczaje i jak dla mnie bomba... ciesze sie, ze to na mnie trafilo
Przeciez wiadomo, jaka jest pozycja kobiety w Islamie :) Nie ma co sie obruszac.... mnie jakby zaplacili za wycieczke i zakwaterowanie w hotelu o najwyzszym standarcie....nie pojechalabym do zadnego tego typu dzikiego kraju...Islam to chora religia, chorzy ludzie, nie ma tam miejsca na zadne odstepstwa ani tez na liberalizm....
polskie kobiety moga sobie wychodzic za maz za \"islamistow\" i spijaja piwo same,,, jakie sobie nawarzyly...powodzenia :)
za przeproszeniem bylas kiedys w maroko? znasz prawdziwych marokancow tam zyjacych? za przeproszeniem gowno wiesz o swiecie zeby takie bzdury gadac. moj maz jest z maroka i jakos nigdy nie odczulam jak to napisalas \'kobieta jest towarem i to drugiej kategori\' ani ze strony jego rodziny znajomych czy sasiadowjego rodziny mieszkajacej w maroku plci meskiej!
to samo mozna powiedziec o polakach na emigracji!!! wstyd sie przyznac ludziom w wiekszosci wypadkow ze jest sie polakiem nie tylko ze wzgledu na facetow ale przede wszystkim przez kobiety niewyksztalcone i nie przygotowane do zycia na poziomie i z klasa w innych krajach!!!!!!!!!!!!!
zal, wstyd i zenada!
czy poznalas wszystkich z nich, ze masz taka opinie. Czy mialas kontakt i
rozmawialas osobiscie z kazdym z nich? Na calym swiecie sa dobrzy ludzie i zli.
Jak ci sie podoba, ze ktos kto zna kilku polakow wypowiada sie na temat ogolu.
Mysle, ze przed podaniem swojej opinii powinas trzy razy pomyslec bo nie wierze,
ze wszyscy sa zli!!!!!
Marokanczycy--CHAMSTWO CHAMSTWO I JESZCZE RAZ CHAMSTWO SZKODA SLOW DO TEGO NARODU...
bylam zmarokanczykiem w zwiazku sa zaklamani okropnie. zaszlam w ciaze na poczatku sie cieszyl a potem nalegal na aborcje bo to przed slubem haram...jestem dojrzala kobieta nie dam sie wrabiac takim synkom. wiec odszedl bo wybralam moje dziecko ktorego on nie chcial ..w marcu urodzilam synka ktorego bardzo kocham..kontaktu nie mamy nie widuje go poprostu on zostal wyciety z naszego zycia..oni klamia naprawde uwazac na nich....ciagle mowia..wallah a to u nich nic nie znaczy klamstwo buduja na klamstwie..nie jestem zrozpaczona jego postepowaniem ale nie chcialabym juz go zobaczyc ..
ale glupoty!!!!!!!!!!!!!!!!! ja mam meza marokanczyka od 6-ciu lat jest dodrym czlowiekiem i mezem nie chciala bym innego .na marokko lecimy co roku jakos nigdy nie okazal sie inny zawsze taki sam czy z rodzina czy bez taki sam.a BRUDAS to BARDZO BRZYDKIE SLOWO I UBLIZAJACE my polacy moglibysmy sie od nich wiele nauczyc,
Ale bzdury, chyba mieliście złe doświadczenia, albo mnie znajomy próbował ochronić od takich doświadczeń, bo ja się z taką niechęcią, co bardziej ciekawością spotkałam. Miesiąc byłam w Maroko, 2 tygodnie zwiedzania i 2 tygodnie w Casablance. Nie powiem , Casablanca nie robi dobrego wrażenia - brudna, śmierdząca i niebezpieczna wieczorami, co nawet przyznał mój marokański znajomy. Sam mówił, że to kraj schizofreniczny. No tak, ale i tam można spotkać naprawde dobrych i życzliwych ludzi na poziomie. Naciągaczy jest sporo, to fakt, na szczęście nie styknęłam się z nimi bezpośrednio. Spotkałam dużo życzliwych ludzi, może miałam szczęście... W Casablance chodziliśmy do pubu prowadzonego przez marokańskiego żyda, zawsze był pełen Marokańczyków, ledwo miejsce można było znaleść, a stoły obrywały się od ilości butelek piwa i po piwie, a marokańscy obywatele wychodzili stamtąd zygzakiem. Mój znajomy pił wódkę na plaży a z policjantem rozmawiał o beznadziejności rządu marokańskiego, nie poszedł do więzienia. To kraj paradoksu, jak wszędzie rządzą ludzie z kasą, a tam obok skrajnej biedy jest sporo nadzianych ludzi, którzy dorobili się na haszyszu. Haszysz, kasa i religia rządzi krajem - choć religia i szariat to takie narzędzie władzy króla i rządu, nie ma to nic do ortodoksyjności religijnej tego kraju. Każdy i tak robi co chce, tylko musi się chować...To takie moje spostrzeżenia na temat tego kraju.
czesc wam wszystkim,czytam wypowiedzi wasze ....i nie zgodze sie ze marokanczycy to brudasy...ludzie ktorzy tak mowia nie maja z nimi wcale do czynienia. zreszta jak w kazdym kraju sa dobrzy i zli. ale juz z traktowaniem kobiet jest roznie....mialam chlopaka z maroka.....duzo klamal nie przyznawal sie do wielu rzeczy (wieku,miejsca urodzenia)teraz wiem juz po kilku latach ze chronil tez tym siebie.a w koncu doszlam do wniosku ze widocznie nie bylam dla niego tak wyjatkowa jak on dla mnie ,kochalam go to fakt nwet bardzo....tyle razy mnie zranil a ja ciagle kochalam,ile ja razy sie ubeczalam.aale sama sobie tez bylam winna bo moglam po prostu odejsc i zapomniec...az w koncu tak zrobilam.w tym zwiazku poznalam swoje wscibskie babskie cechy takie jak zazdrosc nieufnosc przeszukiwalam jego komorke dawniej uwazalam to za wredne a bedac z nim przeszukiwalam bo mu nie ufalam ...ale tez nie bylam w bledzie bo spotykal sie i pisal z wieloma kobietami,jak ja sie czasami nienawidzilam za to.ze nie potrafie odejsc znienawidziec,ze dawal mi swoj drogocenny czas 1 na tydzien,a ja lecialam jak wariatka czekalam jak idiotka....w koncu zebralam sily odrzucilam go nie odbieralam telefonow.....
Nie lubie uogolnien - Marokance - brudasy. Mysle ze duzo zalezy od rodziny z jakiej pocodzi facet... Jak zostal wychowany. Nie chodzi mi tylko o mycie zebow czy nie rozrzucanie skarpet ... ale podejscie do religii, kobiet, rodziny, zycia. Islam w Maroku jest w wiekszosci malikicki i ja choc jestem chrzescijanka wolalabym zeby moj maz byl muzulmaninem nie tylko z urodzenia. Bo religia oprocz przekazanych w domu zasad moralnych zmusza czlowieka do prawego zycia.
Jestem tez daleka od idealizowania Maroka - jako kraju bedacego rajem na ziemi. Najgorsze sceny jake spotkalam i dotykaly moje serce to przedmiescia duzych miast - zebracy, dzieci ktorymi nikt sie nie interesuje. Gdy wejdziesz glebiej w zycie kraju wiecej rzeczy cie zrazni i zastanawiasz sie dlaczego tak jest, dlaczego tak prowadzona jest polityka kraju?
Ale w marokanskich wioskach spotkalam milych i serdecznych ludzi, tak samo rodzina mojego meza, sasiedzi ... Dlatego nie chce uogolniac i mowic cokolwiek na temat calego narodu. Co czlowiek to inny przypadek!
W Pl widzialam mlodych chlopcow przyjezdzajaceych na studia i obserwowalam jak woda sodowa im do glowy uderza;) Alkohol, narkotyki, nocne zycie, dziewczyny ... Ale czym oni roznia sie od mlodych Aglikow i Francuzów tak chetnie zdobywajacych ostatnio stolice polskich rozrywek??? Chyba tylko tym ze przodkowie tych pierwszych przez wiele lat byli kolonizowani a przodkowie tych drugich byli owymi kolonizatorami...
Dziewczyny decydujac sie na zwiazek z Marokanczykiem musicie byc swiadome odmiennosci kultury, ale nie oceniajcie czlowieka ze wzgledu na narodowosc!!! Bo moze on sie okazac draniem zaslaniajacym sie religia (warta tez ja poznac zebyscie mogly odpowiadac na czasem absurdalne tlumaczenia) a moze tez okazac sie prawym czlowekiem, odpowiedzialnym mezem i ojcem oraz towarzyszem zycia ...
I jezeli jedziemy do jakiegos kraju to wyjdzmy troche z naszego kregu myslenia "europejskiego". Jezeli muzulmanin nie wlepia oczu w kobiete pokazuje swoj szacune do niej, a nie to ze "jest drugiej kategorii" ...
a ja wlasnie zaczelam sie spotykac z chlopakiem z maroka i nie wiem, ktore komentarze mam sobie wziasc do serca hehe....;p on akurat spedzil prawie pol zycia w europie... jedno wiadomo, sa dobrzy i zli ludzie na calym swiecie, pozostaje mi bacznie obserwowac moja znajomosc, a co bedzie pozniej zobaczymy...:) bede bardzo wdzieczna za wiecej podpowiedzi i komentarzy na temat marokanskiej kultury..:)
ja tez mam chlopaka marokanczyka i uklada nam sie bardzo dobrze,lece do niego w listopadzie a potem na wiosne i chce byc z nim mimo tego jakie inni maja zdanie o nich,zakochalam sie i jestem szczesliwa od bardzo dluzszego czasu,nie mozna myslec o nich tak ze sa zli i ze kobieta jest na drugim miejscu,trzeba dac im szanse,fakt ze tak samo jak w polsce sa dobrzy i zli...ja na szczescie trafilam na tego dobrego marokana i ciesze sie ze go poznalam! wiem ze zwiazek nie bedzie latwy ale coz jak sie kocha na prawde to dla milosci mozna zrobic wszystko... a jezeli jakas dziewczyna chce poznac marokana to radze wejsc na strone meetic.pl tak sie zalogowac i juz:) pozdrwiam te dziewczyny ktore sa z marokanami,kochaja ich bardzo mocno i chca byc z nimi mimo wszystko!!!!!
mam przyjaciół markokańców, i chłopaka którego bardzo kocham :))) zaden facet sie tak nigdy dla mnei nei poswiecał jak on:) kazdy poslki facet robił mnei w balona on jeszcze mnei nei okłanał i bardzo długo zabiegał o moje wzgledy, poniewaz na poczatku uwazałam na marokancow gdzy kazdy mi mowil ze to cpuny itd. ale poznawałam ich powloli, jezdziłam z nimi tu i tam spałam w ich domach i nigdy mi nikt nic nie proponował ani do niczego nei zmuszał, a z moim facetem chce byc do konca zycia!!!!
Maroko to piękny i egzotyczny kraj, kobiety są tam piękne i naturalne, byłam tam już 3 razy i zamierzam wrócić, ludzie serdeczni i pomocni, nic dodać nic ująć! pozdrawiam wszystkich miłośników Maroka :-) ps. jeśli chodzi o mężczyzn, to wiadomo że wszędzie znajdą się tzw. szuje, ale wystarczy tylko odrobina rozsądku; KOBIETY ZAWIERAJCIE ZWIąZKI MAłżEńSKIE, BYLE NIE Z POLAKAMI... MIłOśNICY MAROKA, MAROKANEK I MAROKAńCZYKóW łąCZMY SIę :-) MOJ MAIL: nathally18@wp.pl
KOBIETY CO WY ZA BZDURY WYPISUJECIE O MAROKAŃCZYKACH! STRASZNIE MNIE DENERWUJĄ SŁOWA TYPU - BRUDAS . KTO ICH NIE ZNA NIECH SIE NIE WYPOWIADA . BO STAREOTYPY TO JUZ PRZESZLOSC . TO SA BARDZO POZADNI LUDZIE I WIEM COS NA TEN TEMAT , NIE JEDNEGO Z NICH ZNAM A WRECZ CALE MNOSTWO , OCZYWISCIE SA TAKŻE CI ZLI ALE GDZIE ICH NIE MA W POLSCE TEZ MOZEMY NA NICH SIE NATKNAC! JA SAMA JESTEM Z JEDNYM Z NICH JESTESMY BARDZO SZCZESLIWI ZA 4 MIESIACE BEDZIEMY MIELI DZIECKO , I JAKOS ZYJEMY . WIEC PROSZE TE OSOBY KTORE GDZIES COS KIEDYS WYCZYTALY W JAKIS BEZNADZIEJNYCH PISMACH ZEBY NIE WYPOWIADALY SIE NA TEN TEMAT. CHYBA ZE SAME POZNAJA TO NA SWOJEJ SKORZE !!! PA POZDRAWIAM
Witam
Mojego chlopaka poznalam na msn, znamy sie 6 miesiecy, a od 2 miesiecy jestem z nim w Maroku, i musze przyznac ze nie mam na co narzekc, jestem szczesliwa. Na przyszly miesiac planujemu nasz slub...pozdrawiam wszystkie zony marokanczykow i te przyszle takze.
Wszedzie znajdziemu ludzi dobrych i zlych...
Niedawno wróciłam z Maroka po 2tyg pobycie.Jestem zauroczona i krajem i Marokańczykami,nigdzie w żadnym kraju arabskim ,a byłam już nie raz,nikt nie traktował mnie tak sympatycznie i ciepło jak marokańczycy...i nie chodzi tu wyłacznie o facetów...Wiadomo,że europejska uroda jest dla nich równie atrakcyjna jak dla nas arabska( no przynajmniej dla niektórych:)jednak jest w tym cos jeszcze....Poznałam uroczego człowieka,zawsze usmiechnięty,życzliwy ,serdeczny,uczynny i bezinteresowny i oczywiście baaardzo przystojny i wysportowany,oby choc cześć panów w Polsce dbała tak o kondycje....Nigdy nie czułam sie tak cudownie jak w jego towarzystwie...Życzę wszystkim paniom,aby choć przez chwilę miały okazję przeżyc to ,co mnie sie przytrafiło...Zdaję sobie sprawę z ogromnej róznicy kulturowej i religijnej,ale kto powiedział,że się nie da?
Myśle o szybkim powrocie do Maroka,może uda mi sie utrzymać tę znajomość, bo szczęście nie puka codziennie do naszych drzwi:)
a na kretyna mozna trafic wszędzie...mogę zaineteresowanym podać pare przykładów:)heh
Przeczytalam wszystkie komentarze. Pozwole sobie dorzucic moj. Od lat mieszkam z mezem Francuzem/Francuzem w Maroku. Prowadzimy duzy business w dziedzinie ogrodniczej . Znamy wiele malzenstw mieszanych. Niektore sa szczesliwe, ale to jest raczej maly wyjatek. Inne - mozna by dlugo pisac na ten temat. Problemy sa skomplikowane, glowny religia muzulmanska tak odmienna od naszej chrzescjanskiej. Jezeli mieszane malzenstwo ma mozliwosc zyc poza Marokiem lub poza rodzina "pana mlodego" - sprawy ukladaja sie lepiej. Natuiralnie nie nalezy uogolniac ale.......z grubsza nie sa to udane zwiazki. Prawo muzulmanskie malo daje miejsca kobiecie, panowie powoluja sie sztucznie na Koran . Zanim zawrze sie zwiazek malzenski nalezy sie porzadnie zastanowic i posluchac 'madrzejszych'. Jasne, ze sercxe to nie sluga .......ale????????? Duzo Polek placze kiedy traci prawo dodzieci, zwlaszcza synow, ktore maja z muzulmanami. Jak juz napisalam, mieszkam w Maroku od 40 lat i wiele rzeczy widzialam. Osobiscie nigdy bym nie miala odwagi wyjsc za marokanczyka - za duze ryzyko. Pare tygodni przyjemnosci, egzotycznego seksu - bardzo atrakcyjne ale co dalej? Niektore panie twierdza, ze wsciekle przystojni - kwestia gustu. Sa ludzie, ktorzy lubia egzotyczne kolorowe papugi, wielkich i umiesnionych Masai.....Tym co wybraly zycie z muzulmaninem zycze dobrego szczescia, bo napewno bedziecie je potrzebowac wczessniej czy pozniej.
Witam!
Od pewnego czasu mam romans z marokanczykiem on ma 2 żony i dzieci jest 13 lat starszy ode mnie. Poznalismy sie dawno temu i powiem szczerze jestem najszczesliwsza osoba na swiecie NIKT nigdy nie dal mi tyle szczescia, dobra, ciepła, zrozumienia i pomocy. Zyje w Holandii niestety nie pojelam jeszcze tego jezyka i wlasnie on jest na kazdy moj telefon pomoc o kazdej porze dnia i nocy. Zdecydowalabym sie byc nawet jego 3 zona moze dlatego ze nie przestrzega swojej wiary
popieram was kochane dziewczyny.od roku jestem w zwiazku z marokanczykiem i nigdy w zyciu nie spotkalam tak dobrej osoby.polacy powinni sie duzo nauczyc od ciemnoskórych przystojniakow.pozdrawiam wszystkie zwolenniczki marokancow.buzka
czy wyście kobiety poupadaly na glowę!!!!!!Mialam doczynienia z Marokańcami i bardzo żle to wspominam!!!!!!oni traktują kobiety jak szmaty mają je za nic.biją je i wyzywają i wykorzystują!!!!!!!!!!niestety taka jest prawdw o marokańcach i nie oszukujcie się!!oni twierdza ze moga miec tyle kobiet ile tylko chcą i tak jest.a swoje zony traktuja jak maszyny do rodzenia dzieci.i co z tego że są przystojni jak są najgorszymi szmaciarzami.takie jest moje zdanie o nich.przeżylam z marokańcami jeden wielki horror i nie zapomne go do końca życia!!!!!!!!!!są okropnymi brudasami!!!!!!!!
Jestem zona Marokanczyka. To bardzo serdeczni i ciepli ludzie. Nawet odwiedzajac wioske na polnocy kraju spotkalam prostych ale niezwykle sympatycznych ludzi. Kobiety usmiechniete i nie spotkalam sie ze zjawiskiem ze sa one "towarem i to drugiej kategorii". Coz to za dziwne spostrzezenia??????!!!!!!!!!!
Pierwszy raz spotkalam sie z takim opisem Maroko........... Jestem w szoku..........
ja znam troche ich kulture bo mam koleguw marokanczykuw nawet kiedys byłam z jednym som bardzo pszystoini milio ale potych komentażach mysle ze wy tak naprawde nieznace ich ja ich znam i kocham jednego
zupełnie nie zgodze sie z autorem reportazu.....Mieszkam od dłuzszego czasu w Holandii.... Mam przyjaciół z Maroka... ostatnie wakacje spędziłam z moim przyjacielem Achmedem w Casablance.... Zakochałam sie w Maroku....
Jesli chodzi o pozycje kobiet....hhmmmm....nigdy w Polsce, nigdy w Holandii, Nigdy w Wielkiej Brytani nikt nie okazał mi tyle SZACUNKU , co Marokańczycy, których spotkałam w najrózniejszych zakatkach swiata....
P.S. szukam meza Marokanczyka ;)
i kolejny stereotyp!wszędzie /nie tylko w kraju arabskim/kobieta może być traktowana jak "maszyna do pracy i rodzenia dzieci ".A w Polsce mało takich?
To wszystko zależy jakiego człowieka się spotka.Nie uogólniaj!To,że mieszkasz "w kraju arabskim przez rok,na szczęście z moim mężem POLAKIEM NORMALNYM CZłOWIEKIEM."(!) / a swoją drogą ,dlaczego nie piszesz w konkretnie w którym kraju mieszkasz? i co to znaczy normalny człowiek?/
nie upoważnia cię do wydawania autorytatywnej opinii !Nie pozdrawiam!
Oj moje drogie panie jesteście zaślepione i szukacie przygód i miłości nie tam gdzie trzeba, ten opis jest PRAWDZIWY !!! mieszkałam w kraju arabskim przez rok, na szczęście z moim mężem polakiem normalnym człowiekiem. Ten opis jest jak najbardziej prawdziwy to nie jest nasza kultura. Arab bardzo chętnie poślubi Polkę bo nie musi za to zapłacić a dzieci może rodzić. Niestety kobieta w ich kulturze to nie człowiek to maszyna do pracy i rodzenia dzieci, którą można zlać na kwaśne jabłko i poniżyć w naszym mniemaniu, a w ich to normalka.
Zakochałaś się w arabie to weź na wstrzymanie, bo ON tam w kręgu swojej rodziny staje się całkiem inna osobą i niestety nie tą wymarzoną przez was.
zgadzam się z Wami drogie Panie!Mam znajomego Marokańczyka,byłam w Maroku i wybieram sie tam w październiku.Mamy plany na wspólne życie,ale wiem,że jest dużo problemów przed nami...wiza polska,formalności związane ze ślubem,potem życie w Polsce....przeraża mnie to wszystko!Ten artykuł jest dowodem stereotypowego myślenia naszych rodaków o innych nacjach...niestety,daleko nam do tolerancji!
A swoją drogą jak pokonałyście te wszystkie przeszkody,żeby być razem?Bardzo jestem ciekawa...
to co tu przeczytałam to stek bzdur dziwię się.Widać,że nie masz zielonego pojęcia o kulturze marokańskiej.Są to tak otwarci i serdeczni ludzie,że polacy powinni się od nich nauczyć dużo.Tam kobieta jest bardzo szanowana a w polsce jest towarem. Zresztą po przeczytaniu twojej opinii widać że jesteś ignorantem więc nie sądzę żeby te słowa ciebie wzruszyły.Mój mąż jest marokańczykiem i wolę jego bardziej niż takiego ignoranta.Po co w ogóle tam pojechałeś tylko wstyd przynosisz polsce.
wiesz myślę że jesteś prostakiem, który tak na prawdę nie ma pojęcia o kulturze marokańskiej.No cóż Marokańczycy są zdecydowanie przystojniejsi od Polaków i może trochę cię to boli.Od wielu lat jestem z Marokańczykiem i nigdy nie byłam szczęśliwsza.I a pewno jest to związek oparty na zupełnie czym innym niż z przeciętnym Polakiem. Opiera się na zdecydowanie większej zażyłości i przywiązaniu...większym oddaniu.Sama musisz dać dużo ale w zamian otrzymujesz prawdziwe uczucie a nie puste słowa. Będąc z Marokańczykiem nie musisz być wciąż zapewniana o jego uczuciach, ty po prostu to czujesz i to jest wszystko.ie wiem jak możesz pisać takie bzdury nie mając na ten temat zielonego pojęcia. To po prostu jest głupie i bezsensu. Puknij się w łeb.
jesteś dupek
mam 50 lat i nigdy nie czułam się tak piękna i pożądana jak w kwietniu 2006 w Maroku. Podczas pierwszych dni myslałam że to stare niemki tak rozpuściły tamtych chłopaków płacąc im za usługi . To była krzywdzaca opinia . Oczywiście ludzie pracujący w usługach byli przemili ale doświadczyłam również wiele rozkoszy ( czując się piękna ) od takich co to sobie odpoczywali na chodniku oparci o murek czy drzewko . Ludzie , którzy nic nie chcieli ode mnie zachowywali sie z wielkim szacunkiem . Więc odniosłam wręcz przeciwne wrażenia .
Często siedziałam na " monciaku " w Agadirze i widziałam jak tubylcy całymi stadami spacerowali . Kobiety pięknie odziane w szaty , zmalowany , szaty chaftowane złotem , wszystko pięknie dobrane , matrony pulchnintkie , błyszczęce , szczęśliwe i obok facet - chudzinka , pochylony , wyglądający zawsze dużo , dużo starzej -
powtarzam - jesteś dupek - gadasz bez sensu - szakram
Uważam że nie powinienes zamieszczac nie prawdziwych informacji na temat pozycyji kobiety w Maroku!!
Ludzi to czytaja i wierza a nie powinni!! Kobiecie okazuje sie szacunek taki o który ty z pewnościa nie masz pojęcia!!!! Kobieta w żadnym stopniu nie jest uwazana za towar!!! Muzełmanie nie podaja ręki kobiecie poniewaz okazują jej szacunek i nie tykalność!!!!
Nie masz o tym zielonego pojęcia, nie pisz wiecej bo sie z ciebie będą śmieli wszyscy Ci którzy mają jakieś pojęcie o kulturze marokańskiej! Przeczytaj kilka ksiązek, zawrzyj znajomość z markokańczykami i dla Twojego dobra dowiedz sie wiecej aby w przyszłości sie nie kompromitować!
nie pozdrawiam znawca kultury marokańskiej!