Większość ludzi kojarzy Panamę tylko z Kanałem, który łączy w najwęższym przesmyku Atlantyk z Pacyfikiem, ale mało kto wie...
Do Indian przez dżunglę...

Marzena2003-11-22 13:14:47
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
...że w kraju tym, dzięki zahamowaniu budowy Trasy Panamerykańskiej, udało się zachować prawie pierwotną dżunglę, w której bogactwa egzotycznej flory i fauny odkryte są przez człowieka tylko częściowo.
Dzięki temu również tysiące Indian mogą żyć w niewielkich wiejskich społecznościach kultywując bez przeszkód dawne tradycje.
Każdy, kto odwiedza Panamę, obowiązkowo zalicza strefę Kanału - czystą, piękną i bardzo... amerykańską. Aby poznać prawdziwy kraj, warto wybrać się nieco dalej. Najpierw jednak trzeba przejechać przez nowoczesną miejską dżunglę stolicy zwanej "miastem banków".
Panama City to miasto ogromnych kontrastów. Swoją siedzibę w nowoczesnych szklanych wieżowcach znalazło tu ponad 120 największych światowych banków. Są tu dzielnice dyplomatów i zamożnych mieszkańców z eleganckimi willami. Jest też starówka, która, niestety, obecnie wygląda na bardzo zaniedbaną. Najbardziej prestiżowe kiedyś miejsce stało się obecnie siedliskiem biedoty, przestępczości, pijaństwa i narkomanii. Pożary i trzęsienia ziemi wygoniły z kolonialnych kamienic bogatych, w miejsce których natychmiast pojawiła się biedota. Mało kto płaci tutaj czynsze, a dewastacja budynków postępuje w zatrważającym tempie. Obdrapane, brudne ściany, powybijane okna, śmierdzące korytarze, drzwi sklecone z byle czego to obraz pięknych kiedyś kamienic. Rząd planuje wybudować poza miastem osiedla tanich domków, do których chce przeprowadzić tutejszą ludność, jednak nie wiadomo, czy przyzwyczajeni do mieszkania w centrum, łatwo się na to zgodzą.
Wędrowaliśmy po starówce w niedzielne popołudnie. Gdy tylko wysiedliśmy z autobusu, od razu pojawił się policjant na rowerze z gotowym do strzału karabinem. W pierwszej chwili przestraszyłam się, jednak funkcjonariusz bardzo uprzejmie ostrzegł nas, by nie oddalać się od grupy, ponieważ w niedzielne popołudnie większość
...
Zobacz zdjęcia:
Panama
Panama - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




















poczatkowo z usmiechem na twarzy ,a z kazda przeczytana linijka z coraz wiekszym zdumieniem czytalem ten opis tu zamieszczony.
Albo autorka nie umie zauwazyc otaczajacej jej rzeczywistosci , albo jest niesamowita ignorantka ,albo koloryzuje i w opisie brakuje tylko dwuglowego smoka ktorego przepedzila banda karlowatych indian za pomoca dzid.
Kiedy dotarlem do akapitu poswieconego staremu miastu - a tu wlasne mam przyjemnosc miec swoje skromne 280 m mieszkanie zapewniam ,ze moim okna nic nie barkuje drzwi sa jak najbardziej drewniane i estetyczne a i swoj potrzeby fizjologiczne zalatwiam w jednej z dwuch czynnych toalet. Parkuje pod oknami moje autko ( merc E320) i bez zadnego problemu juz tu sobie mieszkam czwarty rok .
Stoluje sie w restouracji - zreszta jednej z wielu na starym miescie w ktorej czasem nieoficjalnie bywa prezydencka para a moi sasiedzi - pietro wyzej to przesympatyczne malzenstwo bylego ministra transportu .
W niedzielne popoludnia i nie tylko chdzam na spacery z psami na Plac Francuzki i zaden uzbrojony policjant mi w tym nie pomaga!!!
Pani tez mysle ze zupelnie swiadomie pominela fakt ze zdjecie pzredstawiajace indianke gotujaca pochodzi z czegos w rodzaju skansenu a ten idyliczny opis moglby teszpecic fakt ze jest w tej osadzie szkola - jak najbardziej morowana , zasieg telefoni komurkowej a nawet znalazlem skzretnie ukryta budke telefoniczna - wiec bez takich glodnych kawalkow prosze o ...pirwotnym stylu zycia !!
Generalnie niestey zdjecia zostaly dobrane mocno tendencyjnie
Grzegorz klimiuk, 2006-09-29 20:43:21