Większość ludzi kojarzy Panamę tylko z Kanałem, który łączy w najwęższym przesmyku Atlantyk z Pacyfikiem, ale mało kto wie...
Do Indian przez dżunglę...

Marzena2003-11-22 13:14:47
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
niemal dziewiczą, wilgotną i gorąca dżunglę. Ekolodzy uważają, że rozcięcie deszczowego lasu drogą miałoby katastrofalne następstwa zarówno dla fauny i flory jak i dla życia miejscowych Indian, ponieważ po budowniczych przybyliby tu na pewno osadnicy karczujący tropikalny las pod swoje osiedla i pola.
Nas zaproszono do wioski Indian Embera, których podobno żyje w Panamie i Kolumbii tylko dziewięćdziesięcioro. Dojechaliśmy wyboistą drogą do rzeki Chagres, po czym przesiedliśmy się na drewnianą łódkę wydrążoną z jednego pnia i udaliśmy się najpierw na podbój dżungli, potem Indian. Przewodnik - również pochodzenia indiańskiego, przestrzegał, że Embera rządzą się własnymi prawami, które i my, na czas pobytu w wiosce, musimy przestrzegać. Nie należy odmawiać poczęstunku, przy powitaniu dobrze jest powiedzieć coś w ich języku, no i mile widziane są wszelkie podarki.
Łódka, którą sterował wymalowany na czerwono Indianin, cicho płynęła po rzece otoczonej dziewiczą dżunglą. Samych tylko drzew jest tutaj ponad 300 rodzajów - ponad sześciokrotnie więcej niż w całej Europie Środkowej. Naukowcy sądzą, że w tutejszym lesie występują jeszcze liczne nie odkryte gatunki roślin i zwierząt. Można tu spotkać jaguary, pumy, oceloty, tapiry, małpy, krokodyle, aligatory a także liczne gatunki ptaków, w szczególności tukany, papugi, kolibry i harpie. Te ostatnie, mierzące metr długości, mające szpony wielkości ludzkiej ręki, należą do największych latających ptaków. Żyją tu również płochliwe, aktywne nocą, zagrożone wyginięciem kapibary - największe (osiągające 1,3 m długości) gryzonie na świecie.
W dżungli spotykamy przepiękne storczyki. Należące do epifitów (żyje ich tu ponad tysiąc gatunków) szukają drzewa - gospodarza, na którym zakwitają, nie czyniąc jednak drzewu szkody. Inaczej jest z pnączami, które rozpoczynając swój żywot
...
Zobacz zdjęcia:
Panama
Panama - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























poczatkowo z usmiechem na twarzy ,a z kazda przeczytana linijka z coraz wiekszym zdumieniem czytalem ten opis tu zamieszczony.
Albo autorka nie umie zauwazyc otaczajacej jej rzeczywistosci , albo jest niesamowita ignorantka ,albo koloryzuje i w opisie brakuje tylko dwuglowego smoka ktorego przepedzila banda karlowatych indian za pomoca dzid.
Kiedy dotarlem do akapitu poswieconego staremu miastu - a tu wlasne mam przyjemnosc miec swoje skromne 280 m mieszkanie zapewniam ,ze moim okna nic nie barkuje drzwi sa jak najbardziej drewniane i estetyczne a i swoj potrzeby fizjologiczne zalatwiam w jednej z dwuch czynnych toalet. Parkuje pod oknami moje autko ( merc E320) i bez zadnego problemu juz tu sobie mieszkam czwarty rok .
Stoluje sie w restouracji - zreszta jednej z wielu na starym miescie w ktorej czasem nieoficjalnie bywa prezydencka para a moi sasiedzi - pietro wyzej to przesympatyczne malzenstwo bylego ministra transportu .
W niedzielne popoludnia i nie tylko chdzam na spacery z psami na Plac Francuzki i zaden uzbrojony policjant mi w tym nie pomaga!!!
Pani tez mysle ze zupelnie swiadomie pominela fakt ze zdjecie pzredstawiajace indianke gotujaca pochodzi z czegos w rodzaju skansenu a ten idyliczny opis moglby teszpecic fakt ze jest w tej osadzie szkola - jak najbardziej morowana , zasieg telefoni komurkowej a nawet znalazlem skzretnie ukryta budke telefoniczna - wiec bez takich glodnych kawalkow prosze o ...pirwotnym stylu zycia !!
Generalnie niestey zdjecia zostaly dobrane mocno tendencyjnie
Grzegorz klimiuk, 2006-09-29 20:43:21