• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Alpy 2001 - Alpy Julijskie: Triglav 2863m

janusz1 Wyświetlono: 2931 razy 2005-10-14 16:03:38
  Ocena:2.98 (51 głosów)


Latem 2000 roku dostałem propozycje dłuższego (2-letniego) wyjazdu do pracy na Wydziale Fizyki Technische Universität München, wziąłem długoterminowy urlop z mojego instytutu w Warszawie i we wrześniu 2000 przeprowadziłem się do Monachium. Pierwsze kilka miesięcy jak zwykle wymagało urządzenia się w nowym miejscu. Stopniowo jednak różne sprawy życiowe się ułożyły i zacząłem mieć więcej wolnego czasu na wypady w otaczające góry, i nie tylko w góry. Monachium jest fantastycznie położone, praktycznie w centrum wschodniej części Alp - najbliższe góry, większe niż Tatry (pasmo Zugspitze) są odległe tylko o godzinę jazdy autostradą! Wszystko potoczyło się więc lawinowo: od połowy czerwca zacząłem jeździć w góry (albo czasem ponurkować w Chorwacji) praktycznie w każdy pogodny weekend, na ogół sam, czasem z przyjaciółmi z Warszawy lub z Monachium. Razem wypady te złożyły się na najbardziej udany sezon turystyczny w życiu - wszedłem na 18 szczytów, wliczając w to wszystkie, poza Mont Blanc, najwyższe szczyty alpejskie w krajach przez które Alpy przechodzą - Monte Rosa w Szwajcarii, Grossglockner w Austrii, Zugspitze w Niemczech i Triglav w Słowenii. Razem z Mont Blanc, na którym byłem dwa lata wcześniej, zdobyłem więc coś w rodzaju "koronki Alp".
http://www.fuw.edu.pl/~rosiek/photo/jr_photo.html

13 lipca 2001

Po bardzo udanej czerwcowej wycieczce na Monte Schiara z Łucją, Adamem i Krzysiem wszyscy mieliśmy wielką ochotę na następny wspólny wypad. Zorganizowanie go okazało się nie takie proste. Najpierw, Adam wybrał się do lekarza i dowiedział się, że żółte spojówki którymi nas straszył nas w Dolomitach, to objaw prawdziwej żółtaczki! Biedak musiał więc pojechać do Polski. I tak był niezwykle dzielny, że z tą żółtaczką wszedł na szczyt Schiary - niemal 2000m podejścia! Ekipa została więc zdekompletowana. Pierwszy weekend lipca był brzydki, więc wybrałem się tylko samotnie na mniejszy spacer na Kramerspitze w okolicach Garmisch-Partenkirchen (Alpy Bawarskie). W końcu jednak pogoda się poprawiła i umówiliśmy się na spotkanie w Tarvisio, na granicy włosko-austriackiej, wieczorem w piątek 12 lipca - Łucja i Krzyś dojeżdżali ponownie z Triestu, ja z Monachium.

Wycieczka zaczęła się podobnie jak poprzednia - długą, w większości nocną jazdą do Włoch. Do Tarvisio dojechałem o 23.00 i zacząłem szukać dworca kolejowego - całkiem nietrywialny problem jak się okazało, bo miasteczko jest małe, ale dworzec leży parę kilometrów poza nim, na zupełnym odludziu. Za to był nowiutki, wielki i aseptyczny. Krzyś i Łucja spędzili tam czekając samotnie, bo innych pasażerów nie było, ponad 3 godziny. Znaleźliśmy się w końcu i pojechaliśmy pod niedalekiego już Triglava - 10km do granicy Słowenii i dalej jeszcze 15km do Mojstrany, wioski u wylotu doliny Vrata (kojarzyła mi się z Moistraną z cyklu powieści SF pani C.J.Cherryh). Próbnie podjechaliśmy jeszcze kolejne 10km gruntową drogą przez dolinę Vrata do jej górnego pietra, gdzie stoi schronisko Aliażev dom - Krzyś wyszukał w internecie informację, że można się tam za darmo przespać w starej chatce. Po ciemku nie udało nam się jej znaleźć, wróciliśmy więc do wylotu doliny i tuż za wioską znaleźliśmy ładną łączkę ze stogiem siana. Krzyś i ja ułożyliśmy się na trawie za stogiem, a Łucja jak się okazało nie miała karimatu (przed wyjazdem z Warszawy chłopcy przekonali ją, że będą nocować tylko w schroniskach), więc spała w aucie. Zanim zasnęliśmy zrobiła się już 2 w nocy, obudziliśmy się o 7.15, tak że czułem się mocno niewyspany.

Po śniadaniu podjechaliśmy znów doliną pod Triglava i o 8.50 wyruszyliśmy spod Aliażev Dom - startowa wysokość to około 1000mnpm. Niedaleko za schroniskiem znaleźliśmy budkę do spania - może się jeszcze kiedyś przyda... Pierwsza część doliny była płaska, U-kształtna i bardzo głęboka - szybko wyszliśmy z lasu i ze wszystkich stron otoczyły nas potężne ściany albo strome zbocza, ze sławną północną ścianą Triglava na czele.
Strona:  1, 2, 3, 4


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
SłoweniaWybierz obszar który Cię interesuje

SłoweniaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju