• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

„Spacerkiem” przez Góry Bystrzyckie

bialyzibi Wyświetlono: 529 razy 2005-09-28 21:57:46
  Ocena:2.79 (87 głosów)


Celem wyprawy w Góry Bystrzyckie była Jagodna, szczyt zaliczany do Korony Sudetów.
W piękny majowy poranek około godz.9.00 wysiedliśmy na małej stacyjce Długopole Zdrój. (z pociągu relacji Wrocław – Międzylesie ).Zanim weszliśmy na niebieski szlak, (który prze-chodzi przez Przełęcz nad Porębą i wiedzie z Międzylesia) około godziny wędrowaliśmy szo-są przez Porębę, długą, łańcuchową wieś. Mijaliśmy malownicze domy tonące w kwiatach, wyraźnie nastawione na przyjmowanie letników

W dwóch sklepach znajdujących się obok siebie w centrum wsi można zaopatrzyć się w podstawowe produkty spożywcze i przemysłowe. Skusiliśmy się na kaloryczne lody, większa dawka energii przydała się w czasie długiej wędrówki. Droga pięła się stopniowo do góry i już przed Przełęczą mogliśmy krajobrazy na Rów Nysy, Porębę i Międzylesie. Teraz wyraźnie poczuliśmy, że jesteśmy w górach. Przez 10 minut od skrzyżowania dróg szliśmy Autostradą Sudecką, potem szlak skręcił na lewo w las.
Autostrada Sudecka ….Niech nazwa nie kojarzy się nikomu z głośną i zapełnioną au-tami, prawdziwą autostradą. Jest to nazwa trochę przewrotna. Niemcy w latach 30 – tych za-projektowali wybudowanie dróg wzdłuż granicy od Zittau do Opawy. Drogi te budowano w celach turystycznych, ale pokrywały się z pasem bunkrów, które budowali Czesi w pasie nad-granicznym. Realizacja całego odcinka pozostała projektem. Pozostała niezwykle atrakcyjna widokowo Autostrada Sudecka od Bogatyni do Międzylesia ( inne nazwy: Droga Sudecka, Orlicka).
Od wejścia na szlak prawie do szczytu widoki na okolicę są ograniczone. Mniej więcej na wysokości ok.940 m mogliśmy dojrzeć w przestrzeni Góry Bardzkie, Masyw Śnieżnika, Bystrzycę Kłodzką. Stwierdziliśmy, że Góry Bystrzyckie to góry dla koneserów wędrówek górskich. Brakuje tutaj, bowiem spektakularnych widoków ze szczytów, właściwie przez cały czas wędruje się wśród świerków. Kiedyś na szczycie Łagodnej ( 977m n.p.m.) dzięki wieży triangulacyjnej panorama była rozległa. Obecnie leży tam jedna spróchniała belka, przy której zrobiliśmy sobie zdjęcie – dowód naszej obecności na szczycie, i powędrowaliśmy dalej.
Po ok.40 min. wyłoniło się na horyzoncie schronisko na Przełęczy Spalonej. Obiekt ten, jak wiedzą wędrujący po górach nie miał szczęścia do zmieniających się właścicieli. Obok schroniska mały barek. W schronisku wzrok przyciąga wystrój trochę wiejski, trochę myśliwski. Chcieliśmy uczcić dotychczasowy wysiłek piwem kuflowym, ale ze względu na jego brak wypiliśmy kawę. Wkrótce ruszyliśmy czerwonym szlakiem im. Mieczysława Orło-wicza w długą drogę do Zieleńca. Szlak prowadził przez las, dopiero po godzinie ujrzeliśmy z lewej strony Dolinę Dzikiej Orlicy i Góry Orfickie, po czeskiej stronie granicy. Byliśmy ocza-rowani pięknem tych mało znanych terenów górskich.
Przed wojną dolina była zaludniona i odwiedzana przez letników a Lasówka słynęła z wyrobów huty szkła i szlifierni kryształów. To przeszłość. Dzisiaj nieliczne domy stoją wzdłuż Dzikiej Orlicy, granicy i szosy. Te „przeszkody” stanowiły barierę oddzielającą nas od bliskich Gór Orfickich, które przyciągały wzrok, kusiło nielegalne przekroczenie granicy. Najbliższe legalne przejście znajduje się dopiero w Niemojowie, Zieleńcu a dla „tubylców” w Mostownicach.
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje

PolskaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju