Południowym grzbietem Gór Orlickich
bialyzibi Wyświetlono: 279 razy 2005-09-28 21:50:48![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.77 (78 głosów) |
Celem tej wędrówki górskiej był najwyższy szczyt południowego grzbietu Gór Orlickich – Suchy vrch (995 m n.p.m.). Zakwaterowanie nasze znajdowało się tylko 1 km od Cervenej Vody leżącej u podnóża tej góry.
Zwiedziliśmy to ładnie położone miasto w którym znany gabinet chirurgiczny w tamtejszym szpitalu prowadzi polski lekarz Erwin Rusek.
Szlakiem niebieskim wchodziliśmy coraz wyżej , ucichł już całkowicie miejski gwar.. Mogliśmy do-kładnie podziwiać cel naszej wczorajszej wędrówki – Jerab. Ale ciągle widoczny pozostawał Masyw Śnieżnika , „jak na dłoni” prezentowały się Góry Orlickie. Po ok. 2 km szlak niebieski biegnie pięknym lasem , cały czas dobrze oznakowany. Po przejściu „ledwie” 4 km dochodzimy do węzła szlaków z którego już tylko znakami czerwonymi pozostaje 1,5 km na szczyt. Na nim przepiękna 33m wieża widokowa niestety obecnie zamknięta. To samo dotyczy ładnego kompleksu turystycznego który pozostaje nieczynny. Trzeba tą sytuację przewidzieć i nie planować tutaj odpoczynku . Tak więc nasz pobyt na Suchym vrchu był z konieczności niezwykle krótki. Obowiązkowa sesja zdjęciowa bo urokowi Gór Orlickich trudno się oprzeć.
Ciągle „trzymamy się” czerwonego szlaku schodząc w kierunku Mladkova . Olbrzymią niespodzianką jest kilka hektarów zwalonego lasu zagradzającego szlak. Jakby „oko cyklonu” było w tym miejscu. Olbrzymie pnie drzew powyrywane z korzeniami , zwalone jeden na drugim. Staramy się nie zgubić „urwanego” nagle szlaku. Przeciskamy się pomiędzy pniami drzew , przechodzimy górą po pniach , omijamy niektóre zwalone drzewa. Po wyjściu z tej „matni” z zadowoleniem stwierdzamy że nadal wędrujemy czerwonym szlakiem. Po przejściu ok.5 km dochodzimy do węzła szlaków : czerwony – Kraliky i Suchy vrch, zielony – Lichkov i Techo-nin. Także „nasz” szlak do Mladkova ma czerwone znaki . Po przejściu kilkuset metrów dochodzą znak żółte , tak oznakowana jest ścieżka dydaktyczna „ Betonowa granica”. Oprowadza nas po przedwojennych obiektach fortyfikacyjnych. Łączy się ze szlakiem czerwonym przed Mladkovem . Tam też spotykamy źródło z bardzo smaczną wodą, zamarzająca woda utworzyła fantazyjne figury lodowe. We wsi ładna figura św. Jana Nepomu-cena. Zaplanowany na Suchym vrchu ciepły posiłek spożywamy dopiero 8 km dalej.
Raźniej ruszamy w kierunku przejścia granicznego nadal czerwonym szlakiem. Niestety tym razem nie zajrzymy do nowo otwartej horskiej chaty , a podobno warto. Szybko przekraczamy przejście graniczne wyszu-kując żółtych znaków. Łatwiej dostrzec te zielone biegnące wzdłuż granicy państwowej. Nasz żółty szlak bie-gnie do Kamieńczyka niewielkiej miejscowości leżącej w dolinie potoku Kamionka .Szybko zauważalny jest bardzo ładny barokowy drewniany kościół znajdujący się wysoko ponad doliną . Do Międzylesia już tylko około 3 km , dobrze albowiem akurat zapada jesienny zmrok. .Szlak w całości liczący około 24 km , w sam raz na całodzienną miłą górską „włóczęgę”.
| Oceń relację |
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju













