• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Kolumbia, Brazylia, Peru - 2000

jarotukan Wyświetlono: 3278 razy 2005-09-23 16:32:31
  Ocena:2.82 (73 głosów)


Reportaż z wyjazdu do Kolumbii, Brazylii i Peru w 2000 roku.
http://jarotukan.republika.pl

Marzenia zamienić w rzeczywistość

Od dziecka czytałem książki Arkadego Fiedlera oraz Tonego Halika. Ogromnym marzeniem było dla mnie pojechać nad Amazonkę i zobaczyć to, o czym czytałem w jego książkach - wielki las tropikalny. Moje marzenia wreszcie mogły przemienić się w rzeczywistość. Decyzję o wyprawie podjęliśmy wspólnie z kolegą- studentem medycyny mieszkającym w Tychach. Przygotowania trwały trzy lata: szczepienia, zbieranie odpowiedniego sprzętu, szukanie informacji w Internecie, czytanie reportaży, książek... Z Polski wyruszyliśmy 19 lipca 2000. Po dwóch dniach jazdy autostopem, dotarliśmy do Stuttgartu. A stamtąd już samolotem do Ameryki. Wylądowaliśmy w Bogocie, stolicy Kolumbii. To miasto, położone w górach, wygląda jak typowo europejskie, z wieżowcami, bankami i dużymi sklepami. Tylko ulice są nienaturalnie zatłoczone. Wieczorami Bogota nie należy do najprzyjemniejszych, pełno tam narkomanów i złodziei.

W poszukiwaniu przygód

Po kilku dniach mieszkania w hotelu, polecieliśmy niewielkim samolotem do Letici. Jest to miasto na terenie Kolumbii, nad brzegiem Amazonki. Tam rozpoczęła się nasza przygoda w dżungli. Tutaj też spotkaliśmy samotnie podróżującą dziewczynę z Islandii ,,Tobi", którą namówiliśmy na wspólną przygodę. Po kilku dniach postanowiła nas jednak opuścić, aby zamienić las na hotelowe pokoje. Kilka kilometrów od miasta trafiliśmy do Indian Whitoto. Zdobyliśmy tam wiele doświadczeń, przydatnych w późniejszym czasie. Pokazali nam oni, jak rozpalić ognisko, przygotować ruszt do pieczenia ryb, które rośliny można jeść, a które służą do zatruwania wody w rzece. Soki pewnego gatunku roślin blokują tlen zawarty w wodzie, ryby nie mogąc oddychać, masowo wypływają podduszone na powierzchnię. Można je wtedy bez problemu wybierać z wody. Nauczyliśmy się też, jak rozpoznawać leśne owoce. U Whitoto piliśmy też halucynogenny napój ,,Aja łaska", bardzo niemiłe doświadczenie. Może zaoszczędzę tutaj szczegółów ale nasze żołądki bardzo na tym ucierpiały.

W Amazonii większość Indian jest już ucywilizowana, chodzą ubrani, wierzą w Boga oraz zaniedbują swoje plemienne tradycje (nie piją wywarów, nie wierzą w duchy). W Letici dowiedzieliśmy się, że po drugiej stronie rzeki, na terenie Brazylii, żyją ludzie, do których cywilizacja jeszcze nie dotarła - Indianie z plemienia Corubo. W dżungli południowo-amerykańskiej łączność pomiędzy miastami odbywa się tylko drogą wodną lub powietrzną. Nie ma tam dróg ani autostrad, gęstwina i podmokły teren wykluczają takie możliwości. Aby dotrzeć do Corubo, zmuszeni byliśmy kontynuować podróż rzekami. W Letici, wypożyczyliśmy za niewielkie pieniądze indiańskie kanoe.
Strona:  1, 2, 3, 4


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • maria / 2009-03-11
    nie prawda byłam w grudniu 2008 i wcale nie widać było tak dużo narkomanów a ciekawe jak zauważyliście pełno zlodziei czy to widać ?.
PeruWybierz obszar który Cię interesuje

PeruChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju