Ze względów towarzysko-familijnych na dalekim zachodzie Niemiec nam ta podróż wypadła. Kraj niewielki, bardzo cywilizowany i mało egzotyczny, więc szybko nam w nim czas zleciał. A że po drodze znalazł nam się Luksemburg, nie omieszkaliśmy do niego wstąpić...
Belgia - sierpień 2002
Cebo2005-09-22 21:40:33
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
http://aleksandra.cebo.webpark.pl
Termin: sierpień 2002r.
Dzień 1.
Pierwszą miejscowością po przekroczeniu (umownej) granicy niemieckiej było Remich. Zatrzymaliśmy się tam dosłownie ma moment, na mały spacer po tym sympatycznym miasteczku.
Objeżdżajać ten mały kraik wstąpiliśmy do kilku miejscowości: Dudelange, Kyle, Esch sur Alzette i Shifflange. Szczerze mówiąc, nieco nas one rozczarowały, to co tam zastaliśmy sporo rozmijało się z informacjami (oficialnymi) otrzymanymi z informacji turystycznej.
Dzień 2.
Rano znaleźliśmy się w Petange, gdzie wybraliśmy się na spacer do byłych kamieniołomw rudy żelaza, gdzie ziemia jest czerwona, a dokoła zielenią się lasy.
Po zielonej trawie biegał za stadem owiec zziajany pies i równie zziajany chłopak - pasterz. Zamieniliśmy raptem kilka słów, bo chłopak musiał pilnować stada.
Jeszcze przed południem znaleźliśmy się w mieście Luksemburg (skorzystaliśmy z Park&Ride). W centrum wyruszyliśmy na spacer przez miasto. Mijaliśmy ciekawe placyki i uliczki, tłumy ludzi - turystów i elegancko ubraych miejscowych (chyba mieli przerwę na lunch). Zawędrowaliśmy tak do Pałacu Książęcego, pobawiliśmy się przy ścianie ze szklanych kul wypełnionych wodą (cudnie się w nich wszystko odbijało). Spacerowaliśmy wzdłuż murów podziwiajac widoki - leżącą w dolinie część maista. Tak dotarliśmy do Boch Castelments.
Do centrum wracaliśmy tym razem doliną, wzdłuż rzeki (osobiście nazwałabym to strumyczkiem, jednym krokiem można było przejść na drugi brzeg rzeki).
Pod wieczór wyruszliśmy z Luksemburga do luksemburskiej krainy jezior.
Dzień 3.
Rano postanowiliśmy skorzystac z pogody i wykąpać się w jeziorze. Woda była zmina, ale bardzo przyjemna. Gdy już obeschliśmy postanowiliśmy już nie zatrzymywać się więcej w Luksemburgu, tylko jechać
...
Zobacz zdjęcia:
Belgia
Belgia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















