Udało nam się wyrwać z domu i pracy na całe trzy tygodnie. W porównaniu z dwoma poprzednimi latami, to niezły sukces. Miało to swoje odzwierciedlenie w przebytej przez nas trasie - 7,5 tyś. km i ilości miejsc, które chcieliśmy zobaczyć i odwiedzić, co nam się udało. A szczegóły trasy poniżej...
FInlandia - Norwegia - Estonia - Łotwa - Litwa 2005
Cebo2005-09-22 20:24:04
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
płatnym). Po przejechaniu tunelu zjechaliśmy do Honningsvag, ale tylko dlatego, że zbiornik paliwa był już prawie pusty. Zatankowaliśmy i już bez zbędnych postojów pojechaliśmy prosto na Nordkapp.
Na przylądek przybyliśmy przed dziewiątą wieczorem. Już zbierały się tam tłumy, parking zapełniał się samochodami osobowymi, kampami, motocyklami, autokarami. Wszyscy (prawie) gnali na szczyty klifów pod globus. Nieco większe zmarzluchy chowały się w budynku Hallu rozchodząc się po sklepie z pamiątkami, barach, salach wystawowych, kinie. Szybko przestałam im się dziwić, bo lodowaty wiatr wyciskał z oczu łzy, a Jacek skarżył się, że mu palce przymarzają do statywu, gdy go rozkładał. Oczywiście ubraliśmy się ciepło, ale zabrakło nam czapek, rękawiczek i szalików. Po kilku zdjęciach sami więc uciekliśmy do budynku, by tam poczekać na atrakcję dnia - czyli zachód słońca. W tak zwanym międzyczasie zajrzeliśmy do kina. Panoramiczny film, wyświetlany na pięciu ekranach ułożonych w łuk, zabrał nas - i to prawie dosłownie - w niezwykłą podróż po Mageroya i pod otaczającymi ją wodami. Zajrzeliśmy do kilku sal z wystawami, poczytaliśmy nieco o historii Przylądka, kupiliśmy i wypisaliśmy kartki z końca świata. Aż zrobiła się 22:20 i słońce zaczęło zachodzić. Po swoistym pokazie natury, ludzie nadal wpatrywali się w horyzont, tym razem czekając na wschód słońca. Ten zaczął się niedługo przed północą i gdy słońce już-już miało się wyłonić, ze wschodu napłynęła gęsta mgła. Nic nie było widać na kilka metrów. Szare tumany przesuwały się szybko gnane wiatrem i gdy czasem zrobiła się w nich jakaś dziura widać było jak horyzont zasnuły mgły. Ludzie w mgnieniu oka znikli. Gdy i my wyszliśmy na parking, nie było już na nim autokarów i większości motocykli. W sąsiednich samochodach (osobowych, busach i co tam jeszcze) ludzie już pakowali się w śpiwory. My
...
Zobacz zdjęcia:
Łotwa
,
Norwegia
,
Litwa
,
Finlandia
Łotwa - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























