Safari, czyli relacje i zdjęcia z różnych safari parków, national parków, game reserve i innych miejsc stworzonych po to, by cieszyć się przyrodą i oglądać zwierzęta na wolności, lub prawie na wolności.
Safari, parki, rezerwaty


Piotr Morawski2005-09-22 11:33:28
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Jak silnik ucichł, słoń się uspokoił. A potem wyłoniły sie kolejne słonie i słoniątka. Mnóstwo małych, średnich i najmniejszych. A obok wielkie samce, które pilnie strzegły. Okazało się, że słonie mają wielkie spotkanie na pobliskiej łące. Razem zebrało się ich około 200. Wiele samców walczyło ze sobą, coś niesamowitego. Kolejną godzinę spędziliśmy na oglądaniu walk, oraz matek z małymi słonikami. A kiedy wyjeżdżaliśmy (już naprawde) ze Hluhluhwe, robiło się już ciemnawo, na drodze spotkaliśy jeszcze dwa wielkie czarne nosorożce, a zaraz potem stado pawianów. rozsiadły się na drodze razem z małymi i wariowały. A my mieliśmy ubaw. Niestety po jakiś 15 minutach pojawił się inny samochód, który ledwo co nawet zwolnił i małpy uciekły. To był jeszcze dłuższy dzień niż poprzedni...
KRUGER NATIONAL PARK
W 1898 roku prezydent Republiki Południowoafrykańskiej założył Sabie Game Reserve, jeden z pierwszych rezerwatów dla dzikiej zwierzyny w Afryce. Rząd stopniowo rozszerzał chronione terytorium, aż powstał obecny, zajmujący prawie 3 miliony hektarów jeden z najsłynniejszych rezerwatów Afryki: Kruger National Park.
Kruger National Park rozciąga się na długości około 350 kilometrów wzdłuż granicy z Mozambikiem, na terytorium prowincji RPA, zwanej Transwalem Wschodnim. Obecnie jest to jeden z najpopularniejszych rezerwatów przyrody, słynie z największego bogactwa zwierząt w całej Afryce Południowej. Można tu spotkać Wielką Piątkę Afryki (lew, lampart, bawół, czarny nosorożec, słoń), gepardy, żyrafy, hipopotamy, wiele gatunków antylop, ponad 500 gatunków ptaków, 114 gatunków gadów i 49 gatunków ryb.
Nasza przygoda z Krugerem zaczęła się od jego południowej bramy Melalene, położonej blisko dosyć sporej miejscowości Nelspruit. Park okazał się doskonale zorganizowany (świetne miejsca noclegowe, dobrze utrzymane i oznakowane drogi, dobre mapy itd.) i na dodatek zupełnie niedrogi. Rząd RPA dofinansowuje parki, tak by każdy, nawet najbiedniejszy (teoretycznie) obywatel mógł wyrwać się na trochę i poobcować z przyrodą.
Południe Krugera to zielone, niskie drzewa, oraz busz. Tutaj spotkaliśmy wiele antylop, żyraf i nieprzebrane ilości ptaków. Troszkę na zachód żyją podobno białe nosorożce, ale nie dały się łatwo wytropić. Na wschodzie teren jest bardziej trawiasty i widoczność troszkę lepsza. Ruszyliśmy na północ od jednej sadzawki do drugiej, od jednego obozu do drugiego. Krajobraz zmieniał się jak w kalejdoskopie. Drzewa rzedły, zmieniły się rośliny. Spotkaliśmy tu lwy, serwala, nosorożce i bawoły (i oczywiście mnóstwo antylopJ. Im dalej na północ, tym mniej ludzi, więcej otwartych przestrzeni, zielonych niskich drzew, czasem wypalonej ziemi. To dla odmiany kraina słoni. Stadami lub pojedynczo przechadzają się w poszukiwaniu jedzenia i cienia.
Całkowicie północna część Krugera to gęste, całkiem wysokie drzewa, mnóstwo małp, roślin i ptaków. Dojechaliśmy do Limpopo , rzeki zamykającej Kruger National Park od północy, a będącą granicą pomiędzy RPA, Zimbabwe i Mozambikiem. Wyjechaliśmy którąś z północnych bram, z postanowieniem, że wrócimy chociażby na nocny rajd, na którym byliśmy bez sukcesów obserwacyjnych... a na pewno by jeszcze raz nacieszyć się do woli afrykańską przyrodą.
www.piotrmorawski.com
Zobacz zdjęcia:
RPA
RPA - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























