Sprawozdanie z wyprawy Klubu Wysokogórskiego w Tien-Szan, w rejon Piku Pobiedy w celu wejścia na Chan Tengri (6995)
Sprawozdanie z wyprawy Klubu Wysokogórskiego w Tien-Szan, w rejon Piku Pobiedy w celu wejścia na Chan Tengri (6995)


Piotr Morawski2005-09-22 00:00:01
Wyświetlono razy (ostatnio: )
www.piotrmorawski.com
Termin: 15.07.2001 - 17.08.2001
Skład:
Michał Ziółkowski (Ziółek vel Doktor) - kierownik wyprawy, a także jedyny lekarz
Artur Paszczak (Prezes) - prezes KWW incognito
Mariusz Wilanowski (Wilan) - redaktor naczelny biuletynu A0
Jarosław Dubczyk (Lemur) - trzeba posłuchać jego żartów
Andrzej Dutkiewicz (Duduś) - na pewno nie nowicjusz w tym regionie (i nie tylko oczywiście)
Piotr Bucki (Bucek) - nie tylko wspinacz ale i zapalony fotograf
Tomek Kopyś (Kopyś) - ciągle ze swoją kamerą
Piotrek Jankowski - najmniejszy, a jadł, jadł i jadł
Marcin Kaczkan - jeden z najświeższych nabytków KW, już kiedyś szturmował Pik Pobiedy
Piotr Morawski - najmłodszy uczestnik i autor poniższego tekstu
Osiągnięcia: dwóch na szczycie drogą klasyczną (Marcin Kaczkan i Piotr Morawski)
Pierwsze wieści o wyprawie w Tien Szan pojawiły się w Klubie Wysokogórskim prawie rok temu. Pierwotny plan zakładał zdobycie szczytu Chan Tengri drogą poprzez Marmurowe Żebro. Chan Tengri leży w rejonie Piku Pobiedy (7439 m) i mimo sporów o jego wysokość jest zaliczany do klasy siedmiotysięczników. Najnowsze pomiary pokazują, że ma on 6995 m, ale na wielu mapach można znaleźć wysokość 7010 m. Najbardziej obleganą drogą jest oczywiście klasyczna, ale jest też słynne Marmurowe Żebro, pokonane dopiero w latach osiemdziesiątych. Jest to śliczne, ale trudne skalne żebro wiodące na sam wierzchołek, a zaczynające się powyżej 5500 m. Można do niego dotrzeć długim i niezbyt przyjemnym trawersem, albo pokonując ścianę czołową Chana ...
Początek wyprawy wyglądał tradycyjnie. Zebranie na warszawskim Dworcu Centralnym na peronie którymśtam. Komplet załogi, prawie każdy przydźwigał po dwa bagaże, pewnie około 50 kilogramów na głowę. Załadowaliśmy wszystko sprawnie do pociągu i pojechaliśmy.
...
Zobacz zdjęcia:
Kirgistan
Kirgistan - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























