Jurty, konie i stepy południowo-zachodniej Kirgizji, czyli o tym jak wędrowałem samotnie z miejsca na miejsce po tym pięknym kraju w sierpniu 2002, część I - okolice Karakołu i jeziora Issyk-Kul
Jurty, konie i stepy południowo-zachodniej Kirgizji - część I podróży do Kirgizji


Piotr Morawski2005-09-21 23:41:25
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.67 z 5.00. 3 głosów oddanych
tubylca, który mi tłumaczy, że nie w skałach tkwi piękno Dżet-Oguz. Namawia mnie, żebym poszedł w górę, do doliny, w której kiedyś mieszkali i szkolili się radzieccy kosmonauci. Czemu nie miałbym go posłuchać? Droga wiedzie zalesionym, przepięknym wąwozem, wzdłuż górskiego strumienia. Co pewien czas brzeg, po którym idę podchodzi blisko skał i trzeba przechodzić przez drewniane mosty. Naliczyłem ich pięć . kiedy wąwóz rozszerza się i kończy. Droga staje się trochę bardziej stroma. Kiedy w końcu wychodzę na mały pagórek, staję zdumiony. Przede mną rozpościera się szeroka dolina. Na wielkich pastwiskach pasą się stada koni i mnóstwo krów. Co pewien czas stoi samotna jurta. Czasem przejedzie w oddali Kirgiz na koniu, pozdrowi wyciągnięciem ręki i pogna dalej.
Zachodzę z ciekawości do jednej z jurt. Wita mnie para starszych ludzi, około sześćdziesiątki. Właśnie przyrządzają herbatę, na którą oczywiście serdeczne mnie zapraszają. Ucinamy sobie miłą pogawędkę. Bez trudu dają namówić się na zrobienie im zdjęcia. Kirgiz wchodzi jeszcze na chwilę do jurty i wychodzi w tradycyjnej czapce. Potem notuję ich adres, zazwyczaj ludzie proszą, aby przysłać im ich zdjęcie. Pełen pozytywnych wibracji idę jeszcze na włóczęgę po ślicznej dolinie. Po dłuższym czasie zawracam i udaję się z powrotem w stronę sanatorium. Mijam domy i jeszcze długo chodzę pod ślicznymi, czerwonymi skałami. Rano jadę do Karakołu, by wykąpać się w orzeźwiających wodach jeziora Issyk-Kul.
CZOŁPON-ATA
Autobus z Karakołu mknie po wyśmienitej, jak na tutejsze warunki, drodze. Po lewej stronie widzę już taflę jeziora. Po prawej góry raz przybliżają się, raz oddalają. Przy ulicy widać coraz więcej domów. Oprócz starych, drewnianych chałup, coraz częściej prosto ze stepu wyrastają kilkupiętrowe, szare bloki. Mijamy Bosteri, widać coraz więcej sklepów i barów.
...
Zobacz zdjęcia:
Kirgistan
Kirgistan - wybierz obszar, który cię interesuje:












































