Pierwsze zimowe wejście na Shishę 14.01.2005 - Część I - Pierwsza część artykułu o zimowej wyprawie na Shishę, czyli to co się działo po powrocie pod tę górę, z której zawracaliśmy rok wcześniej zaledwie 300 metrów od wierzchołka...
Pierwsze zimowe wejście na Shishę 14.01.2005 - Część I


Piotr Morawski2005-09-21 21:59:08
Wyświetlono razy (ostatnio: )
tony bagażu. Tym razem jesteśmy zaopatrzeni tak, że spokojnie możemy w bazie siedzieć do końca lutego i dłużej. Czyli nie tylko ja jestem tak zdeterminowany. W końcu jakoś dogadujemy się z Tybetańczykami, którzy wsadzają cały nasz dobytek na 32 jaki. Po dwóch dniach podróży przez bezdroża znowu jestem w bazie pod Shisha Pangma, na wysokości ponad 5200. Jest Wigilia. Tutaj przyjdzie mi spędzić kolejny kawałek swojego życia. Ciekawe jak długi... Rozstawiamy namioty, a wieczorem tradycyjna kolacja wigilijna. Jak zwykle Jagat przygotowuje jakieś specjały do jedzenia, wie, że to ważny dzień dla nas. Ty razem jednak uczulamy go, że jest to także dzień bez mięsa.
Z kolejnymi dniami ruszamy do pracy. Staje baza wysunięta na wysokości około 5700. Od ściany oddziela nas już tylko krótki lodowiec. Wybieramy na wejście drogę jugosławiańską, która idzie w prawej części góry. Chcemy dotrzeć do przełęczy, tam postawić obóz i stamtąd zaatakować szczyt. Pogoda jest na tyle kiepska i niestabilna, że musimy zaniechać innych planów. Dostajemy regularne prognozy z Insbrucku, które jednak za każdym razem nie brzmią radośnie. W tym roku w styczniu będzie bardzo zimno i będzie potwornie wiało - można je w skrócie podsumować.
W Sylwestra mamy już obóz pierwszy na wysokości 6550 metrów. Znajduje się on na końcu długiego plateau i przy tych wiatrach, które panują, czasem ciężko się do niego dostać. Stoi tam mały namiot, w którym dwóch wspinaczy ledwie leży koło siebie. Nie mówiąc już o gotowaniu, czy ubieraniu się. Głównym atutem tego namiotu była jego waga. Jest bardzo lekki, a teraz liczy się każdy kilogram, który transportujemy do góry. Trzeba jak najszybciej zaporęczować niebezpieczne kawałki drogi i założyć obóz drugi na grani - myślimy zerkając w niebo i wysłuchując niepokojących nasz prognoz pogody. W Sylwestra także jesteśmy z powrotem w bazie,
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















