Jak wygląda życie Indian w rezerwatach? Gdzie podziały się tipi? Kto jest wrogiem, a kto przyjacielem? Czy da się wrócić do przeszłości? Czy warto walczyć? Te i wiele innych pytań zadaje sobie wielu z nas. "Indianiści", Polacy, którzy myślą, że wiedzą dużo o życiu narodów tubylczych. Jestem jedna z nich, wydawało mi się, że jestem gotowa, aby stanąć twarz w twarz z prawdziwym życiem. Czy się rozczarowałam? Czy udało mi się znaleźć moją scieżkę wiodąca przez nieznany świat wstrząsających realiów? Myślałam, że wiem czym jest życie. Myślałam, że wiem co to znaczy "bieda".
Teraz wiem, ze tak naprawdę nikt z nas nie zna prawdy. A życie Indian jest niekończącą się walką o wolność, tradycje, honor i ...chleb. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. W ciągu jednego roku poznałam mojego Nauczyciela, mój świat i moje przeznaczenie. Poznałam ludzi, którzy wierzyli we mnie od samego początku, którzy maja tak niewiele, a dali mi więcej niż ktokolwiek inny.
Poniedziałek rano wraz ze wschodzącym słońcem zaczęła się podróż mojego życia.
To taki trzeci świat w Ameryce

Pocahontas2005-09-21 16:58:38
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Wchodzimy do świętego kręgu, najpierw musiałam obrócić się o180 stopni. Dotykamy drzewa, James modli się... Nie potrafię opisać uczucia, które mnie ogarnęło. Nigdy nie wierzyłam w duchy, czy zjawiska paranormalne, ale tutaj zaczynam doświadczać czegoś, co nie ma wytłumaczenia. Jestem bardzo niespokojna, nogi odmawiają mi posłuszeństwa, słyszę odgłosy bębnów. Nie jesteśmy tu sami... Chce już iść... najpierw muszę obejść drzewo dookoła, po czym opuszczam krąg. Niepokój odszedł... naokoło góry, las i wijąca się rzeka... dookoła kręgu rozstawione są szałasy potu. Jest tu tez wielkie drzewo, które zostało posadzone w dniu, kiedy Leonard Peltier został zamknięty za kratami wiezienia. Na nim również widać kolorowe zawiniątka z tabaką.
James opowiada mi o Sun Dance odbywającym się tu co roku. Tamtego lata tańczyło ponad 300 osób. Nie każdy jest gotowy, aby nawet być świadkiem tego wydarzenia. Cztery dni trwają przygotowania tancerzy do ceremonii. W czasie tego czasu poszczą i codziennie modlą się w szałasie potu. Ceremonia trwa również cztery dni. Tańczą zarówno mężczyźni jak i kobiety. Niektórzy z nich przebijają nożem swoje piersi lub ramie i mocują linkę do swojego ciała. Kiedy kończą modlitwę, wyrywają się z pętów, rozrywając skórę. Czasami w ramach większego poświecenia i ofiary, mocują linę do grzbietu konia, który wraz ze sobą pociąga wojownika, aż jego skóra nie wytrzymuje napięcia i pęka. Wszystko to brzmi dla nas, białych, okrutnie. Na moje naiwne pytanie, czy to boli, dostałam odpowiedz, że tak, ale myśli tancerzy są zatopione w modlitwie. Modlitwa jest silniejsza, kiedy nie przychodzi łatwo. Wtedy duchy przemawiają.
Kobiety w czasie miesiączki nie mogą brać udziału w ceremonii. Maja swoje osobne tipi. Wciąż mogą słuchać odgłosów bębnów, ale nie wolno im podejść do kręgu.
W czasie ceremonii nie można robić
...
Zobacz zdjęcia:
Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:



















































Iwona, 2005-10-29 17:50:51