Ścieżka Życia Indian Ameryki Północnej
"To taki trzeci świat w Ameryce"
Czerwiec 2001
Trasą bizonów

Pocahontas2005-09-21 16:54:55
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
iż zsuniemy się na dół jak na sankach. Starałam się jednak skupić na tym, o czym opowiadał starzec. Mówił on językiem, podobnym do wodza Crow Doga. Ciężko było mi połączyć wyrazy w logiczną całość. Wiem jednak, że tym razem chodziło, o sprzedaż i dzierżawę ziemi. Mną bardziej zainteresowały się kobiety, zadawały pytania na temat życia w Polsce i porównywały do rezerwatu. Była to bardzo miła wizyta.
Następnie udaliśmy się do jednej ze szkół, gdzie mogliśmy skorzystać z komputerów. Nadal zbieram wiadomości do broszury DYP, a James zasypuje mnie pomysłami, które usilnie staram się przelać na dyskietkę. Zaczepiamy też o biuro Jima Crossa. Niestety nikogo tam nie ma. Nagle James stwierdził, iż czas i miejsce pozwala nam na krótką modlitwę w miejscu masakry Indian Wounded Knee.
Razem z Davidem przyjęliśmy ten pomysł z wielkim entuzjazmem. Tyle nasłuchałam się o tym miejscu, a przecież za przewodnika miałam człowieka, który był uczestnikiem tych wydarzeń sprzed 30 laty.
James wyjaśniał nam krok po kroku przebieg powstania. Pokazał, gdzie znajdowały się okopy i gdzie ukrywali się Indianie. Widać, że wydarzenia te wciąż tkwią bardzo dokładnie w jego pamięci. Wcześniej oglądnęłam wiele filmów na temat obu wydarzeń spod Wounded Knee. Niewiele się tu zmieniło od tamtego czasu. Na środku wzgórza mieści się pomnik pogrzebanych po wielkiej masakrze w tym miejscu wojowników. Na zboczach znajduje się cmentarz, gdzie do tej pory chowa się uczestników późniejszego powstania. Byli oni przyjaciółmi Jamesa. Widać, że miejsce to jest dla niego szczególne. Wspomina każdą jedną osobę, co wprawia nas w smutny nastrój. James jest jednym z niewielu, którzy pamiętają te czasy.
Gdy spacerujemy wokół nagrobków, zaczepia nas dwoje niemieckich turystów, z pytaniem "a co tu się tak w ogóle stało?" Zdziwiło mnie z jakim spokojem James odpowiadał na ich pytania. Ta dwójka jest przykładem, jak mało wiadomo na świecie o prawdziwym życiu Indian. To następni rozczarowani szukający bujnych pióropuszy i tipi. Tak więc w nieco ponurych humorach wróciliśmy do domu. Tam na szczęście, po burzliwym powitaniu przez chmarę psów szybko odzyskaliśmy humor.
Zobacz zdjęcia:
Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:



















































