Ukraina 2002 - czyli rowerem po Wołyniu. Rower, wyprawa, Wołyń: Zdołbunów - Ostróg - Międzyrzecz Ostrogski - Dubno - Krzemieniec - Wiśniowiec - Zbaraż - Tarnopol
adamrac Wyświetlono: 2566 razy 2005-09-20 00:08:42![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:1.84 (123 głosów) |
WSTĘP
Czemu Wołyń? Ponieważ mam tam rodzinę i krewnych. Dlaczego zdecydowałem się na opis, tak krótkiego wyjazdu rowerowego?
Bo dostarczył mi i Wojtkowi wielu niezapomnianych wrażeń. Nic więcej nie będę pisał.
Reszta w relacji.
Tekst pochodzi ze strony www.republika.pl/araczkowski
Pełna relacja wraz z wieloma zdjęciami, mapką przejazdu, znajdują się właśnie tam. Serdecznie zapraszam.

5. IX. 2002
Zdołbunów-Ostróg
Gorąco i duszno. Czekam na szary tłum. Ten zabierając swoje tobołki, torby i koszyki, pchając się niemiłosiernie, powoli zmierza w kierunku wyjścia. Ktoś krzyczy, komuś się coś rozsypuje na ziemię, ktoś kogoś popycha... W końcu mogę wyprowadzić rower z przedziału. Wraz z człowiekiem, który także podróżował ze swoją Ukrainą wyjmujemy nasze pojazdy z rozgrzanego wagonu. Jest już grubo po południu gdy ląduję na peronie stacji końcowej Zdołbunów. Stąd jest jeszcze 40 kilometrów do Ostroga.
Droga strasznie się dłuży. Słońce chowając się za wołyńskie drzewa i pagórki przypomina, że wkrótce zaśnie. Jezioro, las, pagórek, następny pagórek, dym... Do miasta dojeżdżam, gdy zapada zmierzch.
6. IX. 2002
Ostróg nad Horyniem
Ostróg to dawne miasto książęce. W XVI wieku było centrum potężnego latyfundium Ostrogskich - jednego z największych na terenach Rzeczypospolitej. Po dawnej świetności tego ośrodka niewiele pozostało... Dziś to typowe prowincjonalne miasteczko o mieszanej zabudowie. Sporo drewnianych domków z ogródkami, kilka bloków nad którymi góruje zamek i złote kopuły cerkwi zamkowej - ślady dawnej świetności grodu. Jest także, kościół katolicki, bramy wjazdowe, ruiny synagogi oraz Akademia Ostrogska, czyli dawny klasztor kapucynów. Wszystko to porozrzucane i przemieszane stanowi dość przypadkową układankę. W środku miasteczka znajduje się spory plac, tu zapewne przy gmachu partii jeszcze kilkanaście lat temu stał dumnie pomnik Włodzimierza Ilicza. Dziś zbiera się młodzież - najczęściej wieczorami gdy jest już zupełnie ciemno (w Ostrogu nie ma latarni lub gdy są - nie świecą się). Młodzi rozmawiają, wesoło chichoczą, słychać ich głosy, krzyki lub dźwięk rozbijanego szkła.
7. IX. 2002
Ostróg
Przyjeżdża Wojtek. Razem planujemy krótką wyprawę rowerową przez Wołyń. Mamy namiot, butle z gazem, palnik, menażki, wszystko co trzeba aby rozbić obozowisko. Nasze krótkie spodenki przyciągają wzrok ostrożan. Ludzie się nam przyglądają z ciekawością. Raz gdy przechodzę koło grupy młodych chłopaków słyszę za swoimi plecami cichy śmiech i określenie "artist". Tu po ulicy w krótkich spodniach chodzą tylko dzieci. Dorosłym i młodzieży chyba już nie wypada -co innego nam artystom...
8. IX.
| Oceń relację |
Komentarze
UkrainaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju

























gratuluję odwagi. wycieczka ekstremalna nie ze względu na trase czy odległość ale ludzi.