Chorwacja w październiku...
ArekAdamski Wyświetlono: 5736 razy 2003-11-14 20:13:07![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:3.04 (49 głosów) |
W październiku 2000 roku miałem okazję być na dziesięciodniowej wycieczce w Chorwacji. Przedstawiam tutaj opisy najciekawszych miejsc jakie odwiedziłem, zdjęcia i kilka informacji praktycznych.
Wyjechaliśmy autokarem 8 października z Wrocławia. Trasa wiodła przez Czechy, Austrię i Słowenię. Celem była część Chorwacji zwana Dalmacją, a dokładniej miejscowość Vodice, która miała stać się naszą bazą wypadową na nastepne dni. Zanim jednak dojechaliśmy do Vodic odwiedziliśmy Park Narodowy Plitvickie Jeziora.
Aby tam dotrzeć musieliśmy skorzystać z objazdu drogi z powodu rozminowywania pozostałości po wojnie. Ponieważ objazd wydawał się dość spory skręciliśmy w boczną drogę aby przejechać na skróty. Niezapomnianym przeżyciem był z pewnością przejazd autokarem przez tą górską, wyboistą i wąską jak się okazało drogę.
Przejechaliśmy kilkadziesiąt kilometrów przez wyludnione tereny. Wioski zniszczone podczas wojny przedstawiały widok z innego świata. Spalone i ograbione zabudowania, mury podziurawione pociskami, zarośnięte ogródki, porzucone i zniszczone samochody.
Wprawdzie początek wizyty w Chorwacji nie był zbyt optymistyczny ale jak się później okazało inne miejsca były zdecydowanie bardziej przyjazne.
Plitvickie Jeziora
Zanim dojechaliśmy do Vodic wstąpiliśmy po drodze do Parku Narodowego Plitvickie Jeziora. Park ten od 1979 roku znajduje się na liście światowego dziedzictwa naturalnego UNESCO i wart jest odwiedzenia ze względu na unikatowe walory przyrodnicze.
Wody rzeki Korany powodując erozję wapiennych skał utworzyły w naturalny sposób zespół wielu połączonych jezior z których każde znajduje się na innym poziomie. Niezliczone kaskady krystalicznie czystej wody tworzą przepiękne widoki. Wapienne osady na dnach jezior nadają wodzie błękitny odcień, a pływające w nich ryby wydają się być zawieszone w niewidocznej cieczy.
Dwieście hektarów jezior znajduje się w otoczeniu lasów o charakterze pierwotnej puszczy. Poruszanie się po tym "raju na ziemi" możliwe jest dzięki drewnianym kładkom, które pozwalają na stąpanie nad przepływającymi wodami. Cały kompleks posiada oznaczone szlaki, które w większości przemierza się pieszo, ale niektóre odcinki trzeba pokonać statkiem czy też nietypowym pojazdem terenowym z dwoma przyczepami.
Szkoda, że trafiliśmy na nienajlepszą pogodę - zachmurzone niebo i mgła nie pozwoliły na zrobienie udanych zdjęć, które choć w części ukazałyby klimat tego cudownego miejsca. Wizyta poza sezonem pozwoliła jednak na swobodne poruszanie się po wąskich ścieżkach, gdyż turystów było niewielu. Na dodatek przez kilka dni przed naszym przyjazdem padał ciągle deszcz i dzięki temu jeziora wypełnione wodą przelewały się tworząc efektowne wodospady, co nie zdarza się w sezonie ze względu na niski poziom wody.
Vodice
Po 24 godzinach jazdy autokarem dotarliśmy wreszcie do miejscowości Vodice. Zamieszkaliśmy w trzygwiazdkowym hotelu Imperial.
| Oceń relację |
Komentarze
ChorwacjaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju


















Chorwacja to bardzo brzydkie państwo