Niemcy, Luksemburg, Francja, Hiszpania, Portugalia
Portugalia 2003
AM2003-11-14 19:13:40
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.50 z 5.00. 4 głosów oddanych
spędzamy w wietrznym Guincho. W okolicach kempingu widać lasy i krzaczaste zarośla noszące ślady wcześniejszych ogromnych pożarów. Przypomina nam się to po przyjeździe, gdy słyszmy o ogniu szalejącym w Portugalii.
19.06.2003 czwartek
(Cascais - Lizbona)
Podjeżdżamy do Lizbony na duży kemping z basenem. Rozbijamy się i autobusem podjeżdżamy do Belem chyba najładniejszej dzielnicy Lisbony. Pogoda gwałtownie się zmienia, temperatura wzrosła do 40 st. Straszliwe gorąco powoduje, że przemieszczamy się w ślimaczym tempie od cienia do cienia. Oglądamy pomnik odkryć geograficznych, wieżę Belem, klasztor Hieronimitów - Mosteiro dos Jeronimos, którego budowa została sfinansowana dzięki pieniądzom pochodzącym z handlu korzennego. We wnętrzu znajduje się nagrobek jednego z największych podróżników Vasco da Gamy.
W przerwie zwiedzania kosztujemy sławne ciasteczka z tutejszej cukierni. Mimo upału, postanawiamy pojechać dalej do centrum i przejechać się sławnym tramwajem nr 28. Jeździ on przez stare dzielnice Lizbony. Na nasz gust przejazd nim jest trochę przereklamowany.
Zmęczeni wracamy na kemping i odpoczywamy na basenie.
20.06.2003 piÄ…tek
(Lizbona - Setubal - Santo Andre)
Jedziemy do miejscowości Santo Andre, gdzie oprócz oceanu jest jeszcze laguna.Wreszcie można się kąpać.
21.06.2003 sobota
(Santo Andre)
Zostajemy i odpoczywamy.
22.06.2003 niedziela
(Santo Andre - Faro - Monte Gordo)
Przejeżdżamy park narodowy w Santo Andre i okolice,w których rosną same dęby korkowe.
Dojeżdżamy pod hiszpańską granicę do Monte Gordo, typowo wczasowego miasteczka. Woda w oceanie cieplutka, ale wieje silny wiatr.
23.06.2003 poniedziałek
(Monte - Gordo - Sevilla - Cordoba)
Niepłatna autostrada przemieszczamy się prosto do Cordoby, przejeżdżamy przez Most Rzymski i już jesteśmy pod Mezquitą. Miejsce jest zaskakujące, mieszanka islamu
...
Zobacz zdjęcia:
Portugalia
,
Niemcy
,
Hiszpania
,
Francja
Portugalia - wybierz obszar, który cię interesuje:














































to nie wyścig pokoju - nie wiele się pamięta , a wrażenia zależą od nastroju
nie zgodzę się że Belem jest najcikawszą dzielnicą stolicy Portugalii
jest bardzo monumentalna i jak dla mnie bez klimatu , a cisteczka "słynne" można sobie zdecydowanie darować -
trasę tramwajową nr 28 można przejśc pieszo - więcej widać i ciekawiej
faktycznie przereklamowana
lepiej wyglądają tramwaje na uliczkach niż uliczki z tramwaju
zdecydowanie piękny widok jest ze wzgórza i warto się tam pofatygować
na jednym spróbowac PORTO - w domu porto - coś w rodzju muzeum tego trunku -
a na drugim podziwiać widok z zamku
są jeszcze małe ukryte kawiarenki w których można napić się kawy na tarasie i popatrzeć na dachy domów ułożonych na wzgórzach
warto jest też pojechać do EXPO - zobaczyć trochę nowoczejne architektury i akwarium itd itd . jeden upalny dzień to na Lizbonę za mało
dorota, 2007-02-05 20:27:06