Namaste...
To już kolejny raz, kiedy łączymy się z Wami za pośrednictwem internetu by podzielić się wrażeniami.
Ostatnia relacja przed wyjściem w góry..

A.szurkiewicz2005-09-18 18:15:28
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
czy możemy i usłyszałem to co zwykle w takich sytuacjach "Yes, no problem"....
Więc podróżowanie nie jest trudne jeżeli tylko przygotowanym się jest na tysiące niespodzianek. W KTM natomiast największym problem jest znalezienie odpowiedniego miejsca skąd dany bus odjeżdża. Nie ma tu autobusów miejskich, odpowiednio oznakowanych. Tu wszystko może być autobusem miejskim: bus, autobus, nyska... Kierowcy i bus kontrolerzy zazwyczaj nie mówią po angielsku więc jedynym sposobem złapania autobusu jest krzykniecie miejsca gdzie się chce jechać i obserwowanie reakcji faceta.
Co do temperatury, to wcale nie jest tak ciepło. W ciągu dnia, owszem temperatura dochodzi do 20 stopni, ale noce są chłodne. W pokoju mamy przez cały czas 10 stopni i ani drgnie. Braliśmy sobie przez cztery noce grzejnik (oczywiście za dodatkową opłatą) ale temperatura wzrastała tylko o 6 stopni i to w okolicach grzejnika. Trochę dalej od niego, lub w łazience para leci z ust. Ale jest fajnie. chociaż generalnie obydwoje jesteśmy zmarzluchy.
Wracaliśmy dzisiaj autobusem publicznym z Bhaktapuru do KTM. Obok nas i naprzeciw siedziały Nepalki z małymi dziećmi. To też jest niesamowite. W Polsce malutkie dzieci, takie do roku (bo potem to już same łażą gdzie chcą i trudniej je upilnować) są czyste, pachnące, ładnie ubrane. Oczywiście nie mowię o dzieciach z rodzin patologicznych. Tutaj wygląda to zupełnie inaczej. Dzieciaki są śliczne, mają wielkie brązowe oczy i ciemne włoski ale poza tym to aż żołądek się ściska. Już nawet nie chodzi o to w co są ubrane czy zawinięte, ale o poziom higieny. Z nosa leci - to zliże, upaprze się czymś, - nie szkodzi, mama najwyżej wytrze swoją równie brudną ręką. Poza tym, zauważyliśmy, że małe dzieci mają umalowane na czarno oczy. Musimy się zapytać kogoś czy to jest związane z jakimś ichniejszym obrzędem, czy też po prostu taka moda.
OK, to tyle na dzisiaj. Jutro ostatnia relacja przed wyjściem w góry
Do następnego…
Agnieszka i Krzysiek
Kathmandu, Nepal; sobota 18.01.2003
Zobacz zdjęcia:
Nepal
,
Bahrajn
Nepal - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























Hugi, 2008-04-06 11:40:22