Namaste...
To już kolejny raz, kiedy łączymy się z Wami za pośrednictwem internetu by podzielić się wrażeniami.
Ostatnia relacja przed wyjściem w góry..

A.szurkiewicz2005-09-18 18:15:28
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
brzegu. Niestety poprzedni autobus źle zjechał do koryta rzeki i przewrócił się na bok. My na szczęście jechaliśmy dalej. Przejechaliśmy rzekę i zaczęliśmy wyjeżdżać na gore i wtedy cos się popsuło, silnik zgasł i zaczęliśmy bezwładnie toczyć się w dół. Hamulce nie zadziałały. Widziałem wtedy jak rezolutnie zareagował bus controler który to obaczywszy że jego bus zaczyna się staczać podniósł z ziemi duży kamień i zaczął biec przy autobusie z zamiarem rzucenia go pod tylne koło. Niestety nie zdążył. My toczyliśmy się dalej do momentu aż autobus samoczynnie nie zatrzymał się. Okazało się że pękło coś w kole i dalej nie pojedziemy. Cóż, byliśmy pośrodku zielonego pustkowia. Myślicie że ktoś z podróżnych się zmartwił? Nie, jedynie spokojnie weszli na dach, pozabierali swoje torby i czekali... Czekali na następny bus. No i następny bus przyjechał po parunastu minutach. Problem w tym że przyjechał tak samo zapakowany jak nasz. Nie było w nim wolnego żadnego siedzącego, stojącego ani nawet wiszącego miejsca. Ale przecież to nie problem. Ludzie chcą jechać wiec pojadą. Bez emocji i krzyków "zawartość" dwóch autobusów zaczęła się upakowywać w busie. Wyobraźcie sobie... dwa całkowicie zapełnione podróżnymi i towarami autobusy zapakowane w jeden. Tego nie daje się wyrazić słowami. Tak wiec wszyscy się ładują, za godzinę będzie ciemno, a my stoimy nad jakąś rzeką pośrodku niczego. Autobus się załadował i można odjeżdżać. Wszyscy się upakowali poza dwoma głupimi białasami, którzy nadal tkwią przy plecakach. W końcu wysiadł bus controler i powiedział, że my też mamy jechać tym busem. Nic sobie nie robił kontroler z moich sugestii że nie mamy się jak zmieścić. Kazał wrzucić plecaki na dach i zejść do środka. Wiec wrzuciłem plecaki na dach, ale że autobus zaczynał już ruszać więc uznałem że chyba powinniśmy zostać na dachu. Zapytałem jedynie ...
Strona: 1 [2] 3
Zobacz zdjęcia:
Nepal
,
Bahrajn
Nepal - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























Hugi, 2008-04-06 11:40:22