Nareszcie wyruszyliśmy we wspólną, trochę spóźnioną podróż poślubną. Naszym celem była Syria. Nie mogliśmy znaleźć bezpośrednich połączeń lotniczych w rozsądnej cenie, postanowiliśmy więc, że dotrzemy tam "okrężną" drogą - samolotem z Berlina do Antalii, a stamtąd lokalnym transportem do Syrii. Antalia jest popularnym, turystycznym miastem, dlatego bez problemu znaleźliśmy lot z Berlina za 350DM w obie strony. W cenie biletu wliczony był również przejazd kolejami niemieckimi oraz komunikacją miejską w Berlinie. Obawialiśmy się tego wyjazdu, ponieważ tydzień po kupieniu biletu w Turcji nastąpiła seria trzęsień ziemi. Na szczęście w dniu wylotu było już po głównych wstrząsach. Kupiliśmy bilety kolejowe do Frankfurtu/O i ruszyliśmy w drogę. Bez problemów dotarliśmy na dworzec ZOO w Berlinie, a stamtąd na lotnisko Tegel. Po szybkiej odprawie znaleźliśmy się w samolocie.
Syria
Jacekasia2005-09-16 20:27:23
Wyświetlono razy (ostatnio: )
i sałatkę tabbouleh (w składającą się głównie z natki pietruszki).
Podczas wieczornego spaceru okryliśmy wiele sklepów w typowo europejskim stylu. Próbowaliśmy też miejscowej specjalności - halawat al-jibn. Jest to deser który smakiem przypomina trochę niewykończony sernik.
30.08.1999 Hama
Dalsze zwiedzanie Hamy - dziś wybraliśmy się do 4 kół położonych w górze rzeki. Są one połączone i prezentują się naprawdę okazale. Jedyny problem w tym, że brzeg jest zabudowany przez restauracje co utrudnia obserwację.
Wróciliśmy do miasta i oglądaliśmy bazar i jego okolice. Jak wszędzie, jest tu dużo sklepów ze złotem. Wybór jest wprawdzie wielki ale wzory niezbyt finezyjne. W części spożywczej natknęliśmy się na ulicę ze sklepami mięsnymi. Na ladach przed sklepami wyłożone były m.in. całe mózgi, płuca itp. W gorącym powietrzu mięso wydaje specyficzny słodko-mdły zapach. Smród jest po prostu nieznośny. Takie widoki i zapachy mogą ułatwić przejście na dietę wegetariańską. Uciekliśmy więc z uliczki, ale uraz pozostał nam do końca pobytu.
Wieczorem, po sjeście, wybraliśmy się jeszcze raz do miasta. Wyprawa zaowocowała zakupem fajki wodnej oraz różnych wyrobów syryjskiej cukierni. Próba zjedzenia ciasteczek skończyła się jednak częściowym fiaskiem. Ciastka były tak słodkie, że apetytu i wody do popijania starczyło nam na około połowę.
31.08.1999 Hama - Aleppo
Dzisiaj wróciliśmy do Aleppo. Zostało nam jeszcze trochę czasu do wylotu samolotu, ale wolimy wyjechać wcześniej do Antalii. Z wiadomości które do nas docierały wynikało, że w Turcji po trzęsieniu ziemi były problemy z komunikacją i część dróg mogła być nieprzejezdna.
Niedaleko hotelu znaleźliśmy mały dworzec autobusowy z którego odjeżdżały też autobusy do Aleppo (130SP). Kupiliśmy bilety i po krótkiej jeździe dotarliśmy
...
Zobacz zdjęcia:
Syria
Syria - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























