Nareszcie wyruszyliśmy we wspólną, trochę spóźnioną podróż poślubną. Naszym celem była Syria. Nie mogliśmy znaleźć bezpośrednich połączeń lotniczych w rozsądnej cenie, postanowiliśmy więc, że dotrzemy tam "okrężną" drogą - samolotem z Berlina do Antalii, a stamtąd lokalnym transportem do Syrii. Antalia jest popularnym, turystycznym miastem, dlatego bez problemu znaleźliśmy lot z Berlina za 350DM w obie strony. W cenie biletu wliczony był również przejazd kolejami niemieckimi oraz komunikacją miejską w Berlinie. Obawialiśmy się tego wyjazdu, ponieważ tydzień po kupieniu biletu w Turcji nastąpiła seria trzęsień ziemi. Na szczęście w dniu wylotu było już po głównych wstrząsach. Kupiliśmy bilety kolejowe do Frankfurtu/O i ruszyliśmy w drogę. Bez problemów dotarliśmy na dworzec ZOO w Berlinie, a stamtąd na lotnisko Tegel. Po szybkiej odprawie znaleźliśmy się w samolocie.
Syria
Jacekasia2005-09-16 20:27:23
Wyświetlono razy (ostatnio: )
na paskudny szyb wentylacyjny. W innym, kiedy powiedzieliśmy że jesteśmy z Polski, pokazano nam obskurny, najtańszy wieloosobowy pokój, który mieścił się w piwnicy. Powiedziano nam, że Polacy bardzo często wybierają ten pokój. My aż takimi desperatami nie byliśmy. W końcu trafiliśmy do następnego hotelu - Bel Shamin. Pokój buł duży i czysty, miał normalne okno oraz niezbędny w tym klimacie wentylator. W hotelu spotkaliśmy też kilku rodaków. Chwilę odpoczęliśmy i wyszliśmy do miasta. Widać było, że jest nastawione na obsługę turystów. Dookoła same hotele i małe restauracje. Na tarasie jednej z nich zostaliśmy na herbatce. Tu spotkaliśmy dwie dziewczyny z Polski. Robi się już naprawdę tłoczno. Jeszcze trochę, to Syria popularnością przebije Turcję.
Wyruszyliśmy w kierunku ruin. Znowu doczepił się do nas facet w motorikszy i przekonywał, że spacer do ruin jest bardzo męczący, ale go spławiliśmy. Było wczesne popołudnie i było tak gorąco, że postanowiliśmy jeszcze poczekać aż słońce zejdzie trochę niżej. Wstąpiliśmy więc na kawę do kiczowato zdobionej restauracji. Pełno tu było słodkich ozdóbek, kolorowych światełek i tryskających strumyczków. Stoły oczywiście były zafoliowane. W każdej restauracji jest inna metoda mocowania folii - tasiemki, sznureczki, gumki na całym blacie, specjalne metalowe klamry. W tym kraju można rozwinąć cały przemysł oparty na produkcji gadżetów mocujących folie do stołów.
W końcu wyruszyliśmy do ruin. Widoki przepiękne. Ruiny zajmują dość duży obszar - główna droga przez ruiny ma ponad kilometr długości. Niektóre obiekty są bardzo dobrze zachowane. Swego czasu, Palmyra swoją wielkością i wpływami usiłowała konkurować nawet z Rzymem.
Weszliśmy na wzgórze tuż za ruinami. Stąd rozciągał się wspaniały widok na ruiny i całą okolicę. Słońce akurat zachodziło kiedy schodziliśmy w dół. Ruiny
...
Zobacz zdjęcia:
Syria
Syria - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























