English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Stany Zjednoczone » AWŚ 5; 2`1999 San Francisco i okolica

2 luty 1999

Ciągle jeszcze w samochodzie. Czasem Ula zaprasza nas na prysznic, czasem jedziemy sobie do pobliskiego collegu, gdzie jest duży otwarty basen i prysznice. I ciagle szukamy. Tylko to trochę potrwa, Jason musi złożyć aplikacje, itd. Czekamy aktualnie na odpowiedź od właściciela domku. Znaleźliśmy super domek do wynajęcia, w cenie mieszkania, przy samym centrum Mountain View.


AWŚ 5; 2`1999 San Francisco i okolica

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Doświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroter Kinga
2005-09-15 16:07:34
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 3/5Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych

w Organice, umówiliśmy się z Juliano, każdy może przyjść i pomóc w - nie, nie gotowaniu, a w przygotowywaniu niesamowitych surowych specjałów.

13 luty 1999
Tak się cieszę, że odkryliśmy to miejsce. Pomagaliśmy w Organice od przedpołudnia do dziesiątej w nocy. Zaczęłam dzień od siekania dwoma tasakami całej sterty organicznej pietruszki i innych aromatycznych ziół, liści, roślin. Na sałatkę. Potem niezapomniana "tai soup" - tysiąc razy lepsza niż wszystkie tajskie zupy, jakie jedliśmy dotychczas w tajskich restauracjach z Jasonem, razem wzięte. Eksplozja smaków. Jak mówi Chopin - orgazm na talerzu. Zupa bez kropli wody, za to z sokiem ze świeżych kokosów. I desery - ciasta ze zblendowanych migdałów, orzechów, daktyli. Bez ziarnka cukru, mąki, tłuszczu, nie mówiąc już o jajkach. Nie da się opisać wszystkiego, czego próbowaliśmy, robiliśmy i nauczyliśmy się dzisiaj. Naprawdę nie ma potrzeby gotować.
I cud, w "Good Will storze" (sklepie z używanymi rzeczami), natrafiliśmy na dehydrator - idealny do suszenia owoców, warzyw, a przede wszystkim do robienia niesamowitych ciasteczek, spodu do pizzy i innych specjałów.

16 luty 1999
Pierwszy dzień w naszym wynajętym z Jasonem i jego przyjacielem Pierrem mieszkaniu. W Mountain View, moim ulubionym miejscu. Samochód jest w porządku, ale nie na dłuższą metę. A teraz z samochodu do luksusowego (jak dla mnie nawet za bardzo, ale w sumie - czemu nie?) kompleksu z dwoma basenami, otwartym, gorącym jacuzzi, sauną, kortami tenisowymi, strumyczkiem i nie wiem, czym jeszcze. Tu większość kompleksów mieszkalnych jest w takie rzeczy wyposażona. Kosztuje to też szalone pieniądze, ale jesteśmy akurat w najdroższej części kraju, jeśli chodzi o mieszkania i wszystko tu jest takie drogie. Ale dzielimy koszty na trzy, no i przecież zarabiamy. Niedużo jak na tutaj, ale więcej niż kiedykolwiek przedtem w Polsce. A Mountain View jest super. Centrum prawie europejskie, małe uliczki z tysiącem restauracyjek, księgarni, itp. Około 70 tysięcy mieszkańców i jest tu wszystko. Nie wiem nawet, ile jest miejsc z jogą, dwa centrum zen, itd. A wszystko parę minut rowerem, albo nawet pieszo od naszego mieszkanka.

18 luty 1999
Urządzamy się powoli w mieszkaniu. W mieszkaniu, w którym nie ma nic oprócz wykładziny od ściany do ściany. Tylko w pełni wyposażona kuchnia, z kuchenką mikrofalową, zmywarką do naczyń, olbrzymią lodówką, itp. Większość tych sprzętów zbędna... jak dla nas. Ale to nic. Zrobiliśmy duże zakupy, bo jutro mamy gości na surowy obiad.

19 luty 1999
Surowa imprezka w nowym mieszkaniu. Ula z rodziną byli mile zaskoczeni, bo delikatnie mówiąc Ula bardzo sceptycznie zareagowała na wiadomość o naszej zmianie diety. Ale tajska zupka (naszukałam się tych świeżych kokosów w sklepach, ale udało mi się zdobyć) zrobiła furorę. Poza tym czerwona papryka z nadzieniem z avocado, koperku i innej zieleniny, a na deser nasze ulubione ciasteczka z migdałów i daktyli, wysuszone w nowym dehydratorze. Fajnie pokazać ludziom, że surowa dieta, to niekoniecznie samo surowe jabłko albo marchewka na talerzu. A po kolacji jacuzzi. Zimna noc, gorąca (bardzo gorąca) woda, gwiazdy.

27 luty 1999
Upragniony weekend. Jedziemy do lasu. Połazić, pooddychać. Parę godzin po pagórkach, w górę w dół, bez żadnych ścieżek, poprzez gigantyczne zwalone pnie. Dobrze, że Chopin ma niewiarygodną orientacje w terenie, bo sama nigdy nie znalazłabym drogi z powrotem. Potem nad ocean. Po drodze zabieramy na stopa jednego gościa. Potem dziewczynę. Magiczny zachód słońca nad oceanem. Santa Cruz. I z powrotem.

Strona:  1  2  3  [4]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>



Zobacz zdjęcia: Stany Zjednoczone

Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Stany Zjednoczone - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Stany Zjednoczone - filmy z wakacji Stany Zjednoczone - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Stany Zjednoczone - szczepienia, porady zdrowotne Stany Zjednoczone - kuchnia, potrawy, alkohole Stany Zjednoczone - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Stany Zjednoczone - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika










Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Stany Zjednoczone

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Stany Zjednoczone