Przedsłowie
Niniejsza relacja składa się w zasadzie z kolejnych listów jakie słałem z Wenezueli do tych spośród moich znajomych, którzy otworzyli swoje skrzynki na mierzone w setkach kilobajtów potoki mojej grafomanii. Późniejsza korekta polegała w zasadzie na usunięciu bardziej pikantnych aluzji, poprawieniu nieskończonej ilości błędów ortograficznych oraz dodaniu kilku nazw geograficznych. Z góry chciałbym przeprosić za łamaną angielszczyznę jaką się miejscami posiłkuję. Czasami po prostu był to jedyny sposób na oddanie panującej atmosfery.
Wenezuela 2003
Bartt2005-09-15 10:58:42
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
/>lewymi zielonymi pochodzącymi ze sprzedaży mąki..
Opyliliśmy dwie setki po kiepskim kursie. Trudno.
Goście do nas:
You wanna drink smthng, man?
My
Why not, man
Oni
Let's go than, man.
Pojechaliśmy, wypili.
Goście do nas:
Maybe you wanna see some chickas (dziewczyny) on our university, man?
My:
Sure, man..
Kupiliśmy kratę, pojechaliśmy. Chlaliśmy na pace.
Uniwerek na kompletnym zadupiu.
Zero ludzi.
Zero ścian (dopiero w budowie)
Zero chickas.
Goście do nas:
Tomorrow we gonna go for the frog investigation. We have our own area, small river. Are you gonna to go with us, man? (zapomniałem dodać: Oskar, jeden z nich jest biologiem, specjalizacja: jad węży)
My:
Cool man.
Oni:
Then tell everybody You're polish biology students interested with frog.
My:
Yeah, cool, man
Potem zjawił się ich rektor czy jakiś szefu. Goście do niego nawijali po hiszpańsku. Rektor uścisnął nam ręce i mówi:
Feel like in home.
Zrobiliśmy mądre miny:
Thank You Sir..
W pewnym momencie Momo spojżał na tablice informacyjna. Pokazał wizerunek tygrysa i powiedział na glos:
Is this frog?
Szczęście, ze rektora już nie było.. Nasz profesorek z lekka się uśmiał.
Tak więc ustalenia są takie:
Jesteśmy badaczami żab. Jedziemy jutro na obserwacje. Nasz nieoficjalny obowiązek i zaplata to dwie kraty browców. Wracając do Puerto gościu mówi:
Maybe You wanna play paint ball, man..
My:
Why not, man..
On:
Let's drink something before...
Poszło po sześc. Potem poszliśmy lulu. Gościu obudził nas Kolo 16. Pojechaliśmy na pole bitwy. I tak to właśnie dostaliśmy.. nie bójmy się użyć tego określenia.. wielki wpierdol. Chłopaki z GROMU musza tu wpaść wykosić tych pieprzonych kolorowych. Przegraliśmy kratę browaru. Polska - Wenezuela 0:2.
...
Maciek, 2007-11-13 22:52:37
Zobacz zdjęcia:
Wenezuela
Wenezuela - wybierz obszar, który cię interesuje:














































kml, 2007-12-13 18:57:52