Przedsłowie
Niniejsza relacja składa się w zasadzie z kolejnych listów jakie słałem z Wenezueli do tych spośród moich znajomych, którzy otworzyli swoje skrzynki na mierzone w setkach kilobajtów potoki mojej grafomanii. Późniejsza korekta polegała w zasadzie na usunięciu bardziej pikantnych aluzji, poprawieniu nieskończonej ilości błędów ortograficznych oraz dodaniu kilku nazw geograficznych. Z góry chciałbym przeprosić za łamaną angielszczyznę jaką się miejscami posiłkuję. Czasami po prostu był to jedyny sposób na oddanie panującej atmosfery.
Wenezuela 2003
Bartt2005-09-15 10:58:42
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
spędziliby niezależnie od młodego wieku 5-10 lat w pierdlu z opasłymi murzynami. W tym wypadku otrzymalibyśmy aparaty droga legalna za 2-3 miesiące. Może to byłoby i dobrze, bo miąłbym pretekst by tu przyjechać ponownie.
A teraz kilka zdań na koniec. Bracia, Towarzysze.. To był na prawdę jeden z najcudownieszych wyjazdów zarówno dla mnie jak i dla reszty ekipy. Wenezuela kładzie na łopatki wszystkie kraje w których dotychczas byłem zarówno pod względem atmosfery jak i zróżnicowania czy piękna krajobrazu. Jeśli ktoś zapyta się mnie, czy kiedykolwiek byłem szczęśliwy to mam kolejny powód by odpowiedzieć "tak". To był najlepiej wydany szmal w moim życiu. Z całego wyjazdu najlepiej oceniamy rafting pod względem emocji, a Canaime pod względem krajobrazu. Ale reszta tez była w dechę. Wiemy, ze to dopiero początek naszej przygody z Ameryka Południową. A więc do zobaczyska! Szykujcie gardziele na nasz powrót. Przywieziemy tyle, ile zmieści się do naszych plecaków...
Człowiek musi sobie czasami polatać...
-Bartolomeo.
PiÄ…tek, Listopad 14
Chyba nas tu polubili..
Jest 2 w nocy, siedzę w pięciogwiazdkowym hotelu gdzieś nieopodal Caracas. Właśnie trawie kurczaka w grzybach zjedzonego w kafejce nad brzegiem basenu... Kto stawia? Oczywiście British Airways. Postanowili przedłużyć nam wakacje o 24 godziny. Żeby wzmocnić efekt niespodzianki, nie napisali nic na monitorach rozwieszonych na lotnisku, tylko poczekali aż sami się zjawimy, czyli do 23. My na lotnisku kwitliśmy od 20. Wcześniej walczyliśmy z gigantycznym korkiem w Caracas, bo padło metro... Skurwysynskie Angole. Dobrze, ze ich chociaż obeżremy :-) Jutro czeka nas aktywny dzień w hotelowym basenie i na kortach (zaraz po wyprawie do sklepu). Zatem do soboty!
Bartek.
PS.
Teraz idę spać. Po raz pierwszy trzeźwy na tym wyjeździe..
Åšroda, 19 Listopad 2003
Znowu w dżungli
W sobotę w nocy wylądowaliśmy w samym sercu dżungli. Dżungli pełnej węży i szczurów. Dżungli z której nie widać nieba, gdzie panuje wieczny półmrok. Nigdy wcześniej mgła nie była tak gęsta, a powietrze tak wilgotne. Z każdą chwilą, która mija od mojego powrotu coraz mniej wierzę w to, że kiedykolwiek byłem gdzie indziej. Z każdą chwila też coraz bardziej wierzę w to, ze za rok znowu wyjadę.
Trzymajcie siÄ™, szczury...
Wyścig trwa!
Szczur Bartek.
Maciek, 2007-11-13 22:52:37
Zobacz zdjęcia:
Wenezuela
Wenezuela - wybierz obszar, który cię interesuje:














































kml, 2007-12-13 18:57:52