Przedsłowie
Niniejsza relacja składa się w zasadzie z kolejnych listów jakie słałem z Wenezueli do tych spośród moich znajomych, którzy otworzyli swoje skrzynki na mierzone w setkach kilobajtów potoki mojej grafomanii. Późniejsza korekta polegała w zasadzie na usunięciu bardziej pikantnych aluzji, poprawieniu nieskończonej ilości błędów ortograficznych oraz dodaniu kilku nazw geograficznych. Z góry chciałbym przeprosić za łamaną angielszczyznę jaką się miejscami posiłkuję. Czasami po prostu był to jedyny sposób na oddanie panującej atmosfery.
Wenezuela 2003
Bartt2005-09-15 10:58:42
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
z bóg wie czym i pchają do tłustych placków smażonych w głębokim oleju jak paczki. W efekcie moim głównym daniem jest ostatnio nifuroksazyd i węgiel. Pomagam też sobie niezastąpionym C2H5OH w ilościach dużych. Dobre żarcie jedliśmy zaledwie kilka razy, tak mało ze mogę wszystkie dania wyliczyć. Były to:
- Zajebista ryba w Adicorze - potwor z piekła rodem
- Ryz z fasola i kurczakiem na Raftingu (na deser wpadła małą pirania)
- Ostatnio tosty po włosku
- można wliczyć wreszcie w to i hamburgery, ale tylko w niektórych budach. Zdarzyło nam się wciągnąć takie wielkości 3 big mackow z szynka, jajkiem, niezliczona ilością warzyw..
W konsekwencji tego wszystkiego jemy mało - jeden mały posiłek dziennie. Ratujemy się bananami. Może wyjdzie nam to na zdrowie... Dobra.. Swat już sporządził kopie maila. Kończę więc i ja.
Pieces of kisses. Powrót na górę
Bart.
Wtorek, Listopad 11, 2003
Playa
Jesteśmy z powrotem nad morzem. Siedzimy w uroczym miasteczku Santa Fe przyklejonym do niewielkiej plaży na skraju parku narodowego Mochima. Instynkt przetrwania pchnął nas do domku położonego 15 metrów od morza i 40 metrów od sklepu monopolowego. Mamy lodówkę, więc nocami przesiadujemy długie godziny w arcycieplej wodzie popijając whisky z lodem i colą, natomiast w ciągu dnia smażymy na słońu dupska - ostatnie białe bastiony na naszych ciałach. Dzisiaj wynajęliśmy zwinną motorówkę i udaliśmy się na całodniową przejażdżkę między niezliczona ilością wysepek parku narodowego. Wiecie, nie mam już siły ani umiejętności by opisać wam piękno tego co widziałem. Kolor wody, jej przejżystość, rafy koralowe, tysiące zatoczek, piaszczystych i kamienistych plaż, wysokie brzegi z wyżłobionymi grotami... To wszystko pozbawiło mnie oddechu na długie godziny. Szczęście, ze mieliśmy ze sobą 30 browarów. Do jednej z takich grot postanowiliśmy wpłynąć
...
Maciek, 2007-11-13 22:52:37
Zobacz zdjęcia:
Wenezuela
Wenezuela - wybierz obszar, który cię interesuje:














































kml, 2007-12-13 18:57:52