Czas trwania naszej wyprawy: 1 lipca - 1 sierpnia 2002.
Koszt - około 1000-1300 USD
Trasa (miejsca noclegów): Katowice, Kraków-Stambuł-Goreme-Kayseri-Kahta-Wan-Trabzon-Batumi-Tbilisi-Erewan-Gori-Trabzon-Stambuł-Kraków, Katowice.
Wschodnia Turcja, Gruzja i Armenia
Michallubinaaaa2005-09-06 20:41:06
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
Nasza dość silna ekipa, reprezentująca Śląsk, Małopolskę i Wielkopolskę, wyruszyła na tę wyprawę wieczorem 1 lipca. Mieliśmy wynajętego vana marki Iveco, którym kierował Bogdan - później nie raz okazało się, jak wiele mu zawdzięczamy. Ale po kolei. Najpierw przez Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię dotarliśmy do Stambułu. Ponieważ większość z nas i tak już kiedyś tu była, zostaliśmy w Stambule tylko na jeden dzień. Potem ruszyliśmy do Kapadocji. Zobaczyliśmy właściwie wszystko, co warte ujrzenia - dolinę Goreme, Urtahishar, skalane "grzyby" koło Nevshehir, podziemne miasto Kaymakli. Warto jeszcze wspomnieć o Cezarei Kapadockiej (Kayseri), gdzie spaliśmy. Obecnie jest to bardzo konserwatywne miasto (czytaj: brak alkoholu). My jednak, jak na prawdziwych Polaków przystało, nie załamaliśmy się początkowymi niepowodzeniami i po z górą dwu godzinnej tułaczce i przejściu prawie całego miasta odnaleźliśmy supermarket z efesem... Następnego dnia ruszyliśmy podziwiać przecudne widoki gór Taurus, idąc na Nemrud Dag - na jego szczycie znajdują się posągi bożków starożytnego królestwa Arsamei. Wieczorem przez kręte drogi wróciliśmy na nocleg do Kahty. Tam okropny pech spotkał Piotrka - schodząc ze schodów poślizgnął się i nadział się stopą na balustradę. Efekt - osiem szwów. Obawialiśmy się, że zepsuje mu to całkiem wyjazd, ale okazał się twardym zawodnikiem i nic sobie z tej drobnej przypadłości nie robił.
Di'Arbaakir
Kolejnego dnia ruszyliśmy do bardzo ciekawej krainy - Kurdystanu. Wbrew obiegowym opiniom nie jest tam aż tak niebezpiecznie. Byliśmy co prawda przygotowani na najgorsze, bo Jarek z Błażejem zdążyli wytworzyć atmosferę strachu, ale koniec końców okazało się, że nie taki diabeł straszny. Co prawda kontrole na drogach są średnio co 15 minut, ale nas i tak zawsze puszczano. Nawiasem mówiąc, wszyscy byli mocno zaskoczeni, że ktoś biały
...
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Armenia
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




























