Czas trwania naszej wyprawy: 1 lipca - 1 sierpnia 2002.
Koszt - około 1000-1300 USD
Trasa (miejsca noclegów): Katowice, Kraków-Stambuł-Goreme-Kayseri-Kahta-Wan-Trabzon-Batumi-Tbilisi-Erewan-Gori-Trabzon-Stambuł-Kraków, Katowice.
Wschodnia Turcja, Gruzja i Armenia
Michallubinaaaa2005-09-06 20:41:06
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
że można by ją do rany przyłożyć... tylko wkurzali nas ochroniarze, przy których nasi bramkarze dyskotekowi to prawdziwi intelektualiści. (...) Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że w drodze powrotnej z wyprawy ponownie zatrzymaliśmy się w Trabzonie. Jednogłośnie ustaliliśmy, że znów chcemy do tego burdelu; niestety, tym razem zaśpiewali za wysoką cenę. Musieliśmy pójść gdzie indziej, dzięki czemu zorientowaliśmy się, że wszystkie hotele w centrum hotelami nie są... Reasumując: trochę pomieszkaliśmy jak Toulouse-Lautrec i tylko jedna rzecz mnie w tym wszystkim dziwi - dlaczego portrety Ataturka wiszą nawet w takich instytucjach i czy też są w pokojach "usługowych"?
Ani
Następnego dnia rano z wielką chęcią ruszyliśmy do Ani. To dawna stolica średniowiecznego państwa ormiańskich Bagratydów. Leżące nad rzeką Arpa-czaj miasto nazywane było kiedyś miejscem "tysiąca i jednego kościoła". Niestety, liczne trzęsienia ziemi spowodowały, że ostało się ich tylko 13. Ani leży przy samej granicy z Armenią (będąc zabytkiem rdzennie ormiańskim - to też kolejny przykład zaborczości Turcji), więc by tam pojechać, trzeba uzyskać odpowiednią zgodę (czytaj: łapówka) w urzędzie. To nam się udało załatwić. Dojechaliśmy do punktu sprzedaży biletów (ok. pół godziny od Ani), gdzie także udało nam się uzyskać wejściówki (nawet ISIC był respektowany!) Na tym jednak nasze szczęście się skończyło - już pod murami miasta zatrzymał nas jakiś żołnierz i stwierdził, że akurat trwają manewry i nie możemy się tam dostać. Zawróciliśmy więc i poszliśmy się wykłócać o zwrot pieniędzy w kasie. Wtedy sprzedawca się wkurzył, wykonał parę telefonów i stwierdził, że tym razem nas puszczą. Nie bardzo chcieliśmy mu wierzyć, ale ostatecznie daliśmy mu szansę. Okazało się, że jego wpływy były duże - manewry oczywiście odwołano, a nas wpuszczono... Morał z tego
...
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Armenia
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































