Zaćmienie słońca w Rumunii
Eclipsa Totala`99
Nicholas2005-09-06 20:32:13
Wyświetlono razy (ostatnio: )
było]... Następnie ruszyliśmy autobusem do Herlan, gdzie głównš (jedynš) atrakcjš jest Herlansky Gejzir - czyli gejzer.
Okazało się, że mamy szczęście - gejzer tryska wodš co 30 godzin, a najbliższe wytryśnięcie będzie miało miejsce rano. Kładziemy się więc spać przy zadaszonej studni... Na pobliskim wzgórzu była akurat impreza i po jakimś czasie Nad przepaściš Zadielskiej Dolinymiejscowa młodzież przyszła napić się - dla odmiany - wody :) Na poczštku imprezowicze w ogóle nas nie zauważyli, w końcu ktoś sie o nas potknšł, i zapytał tylko bełkotliwie czy nie jest nam zimno :)
Rano zdšżyliśmy tylko szybko się umyć w pobliskim centrum kongresowym (jakiś gość w garniturze bardzo się przestraszył, jak wszedł do łazienki, a ja akurat myłem w umywalce głowę, a Piotr nogi), i razem z innymi czekaliśmy na gejzer... W końcu woda poleciała do góry, na jakieś 20 metrów, wszyscy się pozachwycali i zaczęli rozjeżdżać. Korzystajšc z tego, że na parkingu stało kilka samochodów z polskš rejestracjš, chcieliśmy się zabrać stopem do Koszyc, jednak - jak wiadomo Polacy nie podwożš.
W końcu wyszliśmy z wioski, i zaraz złapaliśmy stopa, który zawiózł nas do samego centrum. Kierowca - Słowak w średnim wieku - był zagorzałym mecziarowcem i przez całš drogę klšł jak szewc na Schustera :) Korzystajšc z tego, że nie wszyscy z naszej siódemki zdšżyli przyjechać, wpadliśmy jeszcze do muzeum archeologicznego, a później, już w komplecie, ruszyliśmy w Słowacki Kras.
Kras Słowacki to wspaniałe wapienne wzgórza i nie mniej wspaniałe ruiny zamków. Rozpoczęliśmy od podejścia do Turnianskiego Hradu, ruin z niesamowitš atmosferš. Tam stwierdziliśmy, że głupio by było nie mieć chleba na następny dzień, więc Michał z Iwonš wrócili na dół, kupili gdzieś chleb i pojechali stopem do miejsca, gdzie mieliśmy się spotkać wieczorem -wioski
...
Zobacz zdjęcia:
Rumunia
Rumunia - wybierz obszar, który cię interesuje:












































