Strona główna » Hiszpania » Wulkaniczna Teneryfa

Pierwsze wrażenie: chcieliśmy na wyspę, a trafiliśmy na wydmuchowisko! Ostre słońce, porywisty wiatr, brunatne skały i kamienie porośnięte suchymi krzakami i kaktusami... Ani śladu subtropikalnej roślinności, do której zimą tak tęskniłam... Dopiero po dwóch godzinach jazdy z lotniska dojeżdża się na północ Teneryfy, gdzie jest wreszcie zielono. A to dzięki pasatom, które wieją zawsze od północy i codziennie przynoszą ze sobą chmury. W miasteczku Puerto de la Cruz, w którym mieszkaliśmy, nie pada jednak często. Widać tylko, jak chmury wędrują od oceanu i zatrzymują się na górach na wysokości 1000-1500 m n.p.m. Tam para skrapla się na iglastych drzewach i spływa do niżej położonych regionów. Z dołu widać więc często, szczególnie przed południem, "sufit z chmur". Jeśli chce się zobaczyć, co jest "nad sufitem", to trzeba tam dojść lub dojechać. I to jeszcze ponad dwa tysiące metrów!

Wulkaniczna Teneryfa

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec Simon
2005-09-06 18:54:32
Wyświetlono razy (ostatnio: )

się go do automatu i podaje kierowcy nazwę miejscowości docelowej. Kierowca wbija odpowiedni kod, bilet wyskakuje i ma wydrukowaną nową sumę. W praktyce jest jednak tak, że automaty działają, jak chcą: gdy podróżny wsunie bilet nieodpowiednim końcem, to automat nie odczyta go. Na szczęście kierowcy są uprzejmi: wstają i sami wsuwają bilet, albo do automatu zawieszonego wyżej, albo do drugiego, niżej. Dlaczego są dwa automaty, tego nie wiem. System jest bardzo korzystny finansowo: za jazdę na Teide (półtorej godziny) płaci się około trzech marek. Dla porównania: wycieczki autokarowe, oferowane przez biura podróży, kosztują 40 - 80 marek. Regularnie kursujące autobusy są bardzo punktualne, dobrze oznakowane, w bagażnikach można przewozić rowery. Powielone rozkłady jazdy połączeń ze wszystkimi punktami wyspy otrzymuje się bezpłatnie.

Teneryfa jest bardzo górzysta. Plaże są wąskie, kamieniste lub z czarnym piaskiem. Żółte plaże, widoczne w katalogach, są tylko na południu i zostały sztucznie usypane. Nabrzeża są skaliste, a góry pocięte stromymi wąwozami. Nie da się nigdzie przejść na skróty, bo niechybnie trafi się na jakiś wąwóz. Wypróbowaliśmy to w Puerto de la Cruz. Nasz hotel był całkiem blisko, ale próba przejścia brzegiem wąwozu skończyła się na krzakach, pokrzywach i pionowej ścianie, a sam wąwóz był za stromy do zejścia. W czasie tego marszu widzieliśmy, jak jakiś facet wyrzucał z balkonu śmieci prosto do wąwozu...

Któregoś dnia, gdy planowaliśmy następne wędrówki, wyczytałam w przewodniku, że można dojechać do lasów laurowych rosnących na wysokości 1100 m n.p.m., a następnie zejść nad ocean wąwozem Barranco de Bucaron. Już samo słowo: "barranco" - z hiszpańskim "rrrrrrr" - brzmi dziko i romantycznie!
Joachim w napadzie lenistwa: - "Nie będę schodził przy takiej różnicy wysokości. To jest tysiąc metrów. To tak, jakbyś jedenaście razy wchodziła na katedrę kolońską!"
- "W przewodniku piszą, że wąwóz jest ciekawy..."
Joachim: - "Już widziałaś przecież wąwozy. W Puerto de La Cruz, jak wracaliśmy do hotelu."
- "Ależ to był wąwóz - śmietnik" - nie dawałam za wygraną.
- "WSZYSTKIE wÄ…wozy to Schmutz- und Abfall-Barrancos."

Pojechaliśmy tam jednak. Wąwóz okazał się piękny. Schodzi się w dół, mając przed oczami cel wędrówki: miasteczko nad oceanem. Na wysokości 1000 metrów rosną lasy iglaste, niżej góry porośnięte sukulentami i kaktusami. Jeszcze niżej kwitnące, pachnące łąki. Latają ptaki i motyle. Las laurowy był, niestety, suchy i brzydki, bez porównania do tego czarodziejskiego lasu na Maderze.

Biura podróży oferują też - za duże pieniądze - wędrówkę do innego wąwozu, Barranco de Masca. Na końcu wąwozu nie ma tam jednak miejscowości i autobusu, tylko brzeg oceanu. Wędrowcy nie mogą sami wrócić do domu, tylko muszą zostać przetransportowani łódką do "cywilizacji". Nie chcieliśmy jednak wędrować z grupą, a po powrocie do Niemiec znaleźliśmy w gazecie taką oto notatkę:

"Urlopowicze uratowani z wÄ…wozu.
106 niemieckich i francuskich turystów zostało odciętych od świata w głębokim wąwozie na kanaryjskiej wyspie Teneryfie. W czasie jednodniowej wycieczki urlopowiczów zaskoczył gwałtowny deszcz. Z powodu zmierzchu nie mieli możliwości ucieczki. Zostali uratowani dopiero po kilku godzinach."

A nam Teneryfa pod koniec pobytu pokazała się od sielankowej strony: nie było "sufitu z chmur", ale góry w pełnej krasie. Wylegiwaliśmy się nad hotelowym basenem z widokiem na cele naszych wędrówek: lasy, wąwozy i strome skały. Śnieg na Pico del Teide jaśniał jak na widokówkach albo jak w katalogach biur podróży... Pozdrowienia z Teneryfy!!!

Strona:  1  2  3  [4]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>



Zobacz zdjęcia: Hiszpania

Hiszpania - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Hiszpania - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Hiszpania - filmy z wakacji Hiszpania - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Hiszpania - szczepienia, porady zdrowotne Hiszpania - kuchnia, potrawy, alkohole Hiszpania - kultura, obyczaje, zabytki Hiszpania - pogoda, temperatura, klimat


Odyssei Forum Podr�nika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz siÄ™ do naszej spoÅ‚ecznoÅ›ci
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  WÄ…tpliwoÅ›ci? Zapytaj specjalistÄ™!
  Â» Hiszpania

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Hiszpania