Zwierzęta To główna atrakcja Tanzanii. Parki narodowe i rezerwaty stanowią jedną czwartą powierzchni kraju. A Tanzania jest wielka: jak trzy Polski.
Afryka dla początkujących - Północna Tanzania i Zanzibar 2005

Simon2005-09-06 18:40:36
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
że banany mogą mieć szczególny aromat i delikatną słodkość. A już banany z rusztu polane miodem to specjał nad specjały. Nad brzegiem Oceanu Indyjskiego rosną lasy mangrowe, a na wyżynie baobaby, drzewa kiełbasiane i najróżniejsze gatunki akacji. Kilimandżaro Wielu turystów jedzie do Tanzanii po to, aby wejść na Kilimandżaro. W Moshi istnieje 250 agencji zajmującej się organizacją wypraw. Dość obskurny hotel, w którym mieszkaliśmy przez trzy dni, był punktem wyjścia dla wielu ekip. "Kili" jest przedmiotem kultu i dyskusje nad sensem zdobycia szczytu są sprawą wiary a nie racjonalności. W czasie posiłków zajmowaliśmy się pocieszaniem kompletnie załamanych turystów, którzy musieli zawrócić z trasy ze względu na chorobę wysokościową. Zamiast wchodzić na Kilimandżaro siedzieli dwa, trzy, cztery dni w hotelu. Jedna Austriaczka musiała zawrócić już po pierwszym etapie i spędziła całe sześć dni "odchorowując Afrykę" i nie mogąc ani jeść ani spać. Ekipy powracające ze szczytu są pełne euforii. Noszą dumnie koszulki z wydrukowanym "Kilimandżaro 2005" i opowiadają wszystkim napotkanym o swoich przeżyciach. Rekordy pobiła pewna Amerykanka w średnim wieku, która najpierw obcałowała czarnych kierowców i tragarzy - czym oni byli okropnie speszeni - potem poleciała całować pokojówki, kelnerów, krzycząc "I did it", potem pobiegła na basen hotelowy i tam zaczęła to samo krzyczeć i podskakiwać... Euforia nie minęła jej nawet następnego dnia. Nasza grupa przejęła jej okrzyk "I DID IT" jako "running gag". Na wyspie Zanzibar spotkaliśmy grupę "Wikingów" (to znaczy podróżującą też z Wikinger Reisen), która miała w programie wejście na Kilimandżaro. Z 18 uczestników na szczyt dotarło 10, z tego część dosłownie niesiona i wleczona przez tragarzy. Opowiadali, że tego ranka równocześnie z nimi na szczyt weszło siedem innych ekip. Po trzech tygodniach Afryki polecieliśmy do Amsterdamu - lot trwał 10 godzin. W Amsterdamie okazało się, że lotnisko jest zablokowane z powodu wielkich opadów śniegu. Ludzie koczowali od 24 godzin, denerwowali się, krzyczeli i biegali. My mieliśmy szczęście i wszystkim udało się dotrzeć do domów jeszcze tego samego dnia. Teraz wszyscy mówią o wiośnie - a ja czekam na LATO NUMER DWA roku 2005!
Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 [9]
Zobacz zdjęcia:
Tanzania
Tanzania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




























