Okolice Padangu, stolicy indonezyjskiej prowincji Sumatra Zachodnia (Sumatera Barat), są jednymi z najpiękniejszych miejsc na Sumatrze i w Indonezji w ogóle. Tereny Sumatry Zachodniej zamieszkują Minangkabau, co oznacza "zwycięski bawół". Skąd wzięła się ta nazwa? Według starej sumatrzańskiej legendy, dawno temu olbrzymia armia przybyła z Jawy z zamiarem podbicia żyznych ziem na Sumatrze. Plemiona zamieszkujące obecną Sumatrę Zachodnią wiedziały, że nie mają szans na pokonanie najeźdźcy. W związku z tym zaproponowano, aby zamiast krwawej wojny odbył się pojedynek bawołów. Wynik pojedynku miał być obowiązujący dla obu stron. Jawajczycy się zgodzili i wystawili do walki olbrzymiego bawoła. Mieszkańcy Sumatry wypchnęli na plac młode cielę, niekarmione od kilku dni, a do głowy przywiązali mu ostre sztylety. Podczas starcia cielak pognał w kierunku wielkiego bawołu i, domagając się mleka, rozpruł mu brzuch sztyletami. Jawajczycy wycofali się z Sumatry.
Kartki z podróży - Minangkabau, Sumatra Zachodnia
Dabkowski2005-09-02 18:30:01
Wyświetlono razy (ostatnio: )
jest ciągle przez dużą liczbę zwierząt - jedno z ostatnich miejsc, gdzie są nawet tygrysy i lamparty. Dno doliny Harau wypełnione jest polami ryżowymi. Cała dolina ciągnie się na ponad 9 kilometrów. Gdzieś w połowie udało nam się znaleźć miejsce, gdzie można było się wspiąć do 1/3 wysokości ściany i choć trochę nasycić wzrok widokiem z góry. Ogrom formacji powoduje, że nie wiadomo, co najpierw fotografować i jak. Właśnie w Harau odczułem boleśnie brak obiektywu szerokokątnego, którego nie zabrałem z Dżakarty. Będąc w Harau zatrzymywaliśmy się po drodze w wioskach, budząc spore zainteresowanie. Jak się okazuje, zagraniczni turyści nie zaglądają tu często. Ostatni byli jeszcze przed kryzysem azjatyckim w 1997 r.
Pejzaż z bawołem
Przy wyjeździe z Harau czekała nas niespodzianka. Niecałe dwa kilometry dalej znajduje się kompleks wielopoziomowych jaskiń Ngalau. Nie są one opisane w żadnym z przewodników, którymi dysponowaliśmy. Znalazłem je tylko na jednej ze starych map turystycznych (Nelles Maps z 1979 r.), ale były zaznaczone w zupełnie innym miejscu. Jaskinie uformowane zostały w kształcie wysokich, wąskich kominów. Wąska ścieżka schodzi ostro w dół, aby następnie kilkakrotnie zmieniać poziomy. W końcu prowadzi z drugiej strony góry Ngalau, ok. 100 metrów poniżej poziomu wejścia. Nie byliśmy przygotowani na zwiedzanie jaskiń. Nie mieliśmy latarek, ani butów górskich. Nie mogliśmy więc podziwiać jaskiń w pełnej okazałości. Większość ścieżki wewnątrz grot przeszliśmy po omacku, co nie jest przyjemne, zwłaszcza jeżeli słyszy się ciągle piski nietoperzy i coś tam szura pod nogami. Niemniej wrażenia niezwykłe. Zwłaszcza że przy zjeździe z góry Ngalau pojawiło się piękne popołudniowe słońce i ukazała się panorama pól ryżowych na zboczach. Aż szkoda było jechać dalej, ale musieliśmy przed zmrokiem dotrzeć do Bukittinggi, a czekało nas
...
Zobacz zdjęcia:
Indonezja
Indonezja - wybierz obszar, który cię interesuje:









































