Strona główna » Indonezja » Bali.

Kochani,

Parę osób pytało mnie, jak było na Bali - więc opisałam dwie imprezy, na których miałam okazję być - ślub i pogrzeb.

Przyjechaliśmy na Bali w piątek i od początku właściwie codziennie lało! Pracować jeszcze jakoś się dawało, ale wypoczywać nad basenem w strugach deszczu?! We wtorek, 22 grudnia, wreszcie rozpogodziło się, a już myślałam, że ślub mojej szefowej Penny (ze szkoły w Jakarcie) będzie mokry. Na szczęście tylko pod koniec ceremonii pokropiło co nieco i dalej już nie padało, choć słońca nie było - i dobrze, bo byśmy się na dworze po prostu ugotowali. W hotelu na skarpie (notabene współwłaścicielami są nauczyciele z naszej szkoły, a można go obejrzeć pod adresem http://asiatravel.com/alamsari/index.html) wybudowano z liści palmowych i bambusa taki niby "ołtarz" na podwyższeniu, przy którym odbyła się cała ceremonia, z księdzem protestanckim i potem z jakimiś oficjelami i podpisami.


Bali.

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Miłośnik podróży Mire
2005-09-02 18:18:55
Wyświetlono razy (ostatnio: )

mniej więcej w połowie wysokości wieży. To wszystko znów niesione było przez mężczyzn. W pewnym momencie wyglądało, że wieża się po prostu zaraz przewróci, ale się tylko niebezpiecznie wygięła, bo mężczyźni co chwila przystawali, kładli tę budowlę na ziemi, zmieniali się, a jak ją podnosili, to nierówno, więc ciągle była przechylona na jedną stronę.

Wreszcie doszli do cmentarza, który w ogóle nie wyglądał na cmentarz - jakieś otwarte budowle, pełno ludzi (turystów, gapiów, my też!) łazi po klepisku, na którym ustawiono byka i wieżę. Po udekorowanych bambusowych schodach zniesiono trumnę i przełożono ciało do byka, wypełniając całą przestrzeń jakimiś belami materiału, które co raz to rozwijano, upychano w środku, a ze środka wyjmowano jakieś naczynia z wodą i czymś jeszcze, wylewano te płyny na klepisko, a naczynia tłuczono o podstawę byka.

Trwało to dobrą godzinę, byliśmy już kompletnie wykończeni tym marszem za wieżą, przedzieraniem się przez tłum, żeby cokolwiek zobaczyć, więc obeszliśmy sobie cały "cmentarz", czyli klepisko, jakieś 50-100 m długie i szerokie (słabiutka jestem z oceniania odległości i liczebności tłumu, który mnie się wydawał ogromny, ale Andrzej mówi, że było może z 10 tysięcy osób, nie więcej), a po drugiej stronie zobaczyliśmy drewniane ławy, na których leżały dary od rodzin, znajomych, itp. Były to też chyba resztki po jakichś ceremonialnych ucztach, bo wszystko było suche, zżółkłe i przede wszystkim śmierdziało zgnilizną, jako że na stołach leżały resztki kur, pieczonych prosiaków, i innej padliny. Brrrr... fuj! A na byku nadal krzątanina, przynieśli jakieś blachy, porozkładali pod brzuchem byka, potem poobkładali byka jakimiś krzakami, poukładali wkoło jakieś torby "adidas" i inne plastikowe. Czekaliśmy na jakiś znak, na ceremonię, a tu nagle patrzymy, a byk już się pali! Zapalili także tę pagodę, czyli wieżę, która w końcu runęła w stronę tłumu gapiów, ale nikomu nic się nie stało.

Obchodząc palącego się byka - żar buchał niemiłosierny - zobaczyliśmy mniejszego byka na boku tego klepiska, też się palił, więc była to jakaś podwójna ceremonia, ale tego mniejszego nikt nie niósł, nawet go prawie do końca nie zauważyliśmy. Gdy byk już się mocno palił, podeszli dwaj mężczyźni i podparli mu głowę bambusowym drągiem, żeby nie odpadła. Blachy, jak się okazało, były potrzebne do "łapania" wypadającego ciała, które w końcu i tak wypadło na nie z brzucha byka i tam się chyba "smażyło" na popiół. Popioły wieczorem zawieziono nad morze i wrzucono do wody.

Staliśmy na tym pogrzebie w pełnym słońcu kilka godzin, cykając masę zdjęć, a do hotelu wróciliśmy kompletnie wykończeni, ale zadowoleni, że udało nam się trafić na tak okazałą ceremonię.

Strona:  1  2  3  [4]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>


Bali. Bali. Bali. Bali. Bali.
Zobacz zdjęcia: Indonezja

Indonezja - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Indonezja - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Indonezja - filmy z wakacji Indonezja - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Indonezja - szczepienia, porady zdrowotne Indonezja - kuchnia, potrawy, alkohole Indonezja - kultura, obyczaje, zabytki Indonezja - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Indonezja

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Indonezja
  Inne opowiadania tego autora
   Bali.

   Więcej relacji z podróży tego autora