Wspomnienia z Macedonii.
mppp Wyświetlono: 5355 razy 2005-09-01 15:46:03![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.79 (48 głosów) |
Termin: 4 - 28 lipca 2002 (25 dni)
Trasa: Polska - Słowacja - Węgry - Rumunia - Bułgaria - Macedonia - Grecja - Bułgaria - Rumunia - Węgry - Słowacja - Polska
Ilość km.: 6200
Załoga: 2 kierowców + 2 pasażerów
Pojazd: Skoda S-120 1178 ccm, rok prod. 1989.
Ilość odwiedzonych państw: 6
Ilość przekroczonych granic: 11
Ilość kontroli drogowych: 3 (wszystkie Macedonia)
Koszt na 1 osobę: 1400 PLN
Koszt na 1 osobę / 1 dzień: 56 PLN
Zmiany konstrukcyjne w samochodzie:
- usunięty termostat;
- "ręczny włącznik" wentylatora chłodnicy;
- dodatkowy bagażnik w komorze silnika (ok. 100 l).
Autorzy strony pragną, podzielić się, tym razem, swoimi przeżyciami i doświadczeniami z kolejnego już pobytu na Bałkanach i zachęcić innych do podróży tamże.
Nasza trasa wiodła przez Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię (Vraca, Sofia), Macedonię (Skopje, Debar, Ochrid, Bitola), Grecję (Florina, Kastoria, Kozani, Masyw Olimpu, Ptolemaidę, Saloniki) znów Bułgarię (Sandanski, Płowdiw, Wlk. Tyrnowo, bułgarskie i rumuńskie wybrzeże Morza Czarnego (Varna, Konstanca,), Rumunię (Bukareszt, Siedmiogród), Węgry (Miszkolc), Słowację (Poprad).
Zwiedzaniem objęliśmy Bukareszt, Sinaję, Bran, Tirgoviste - w Rumunii, Masyw Olimpu - w Grecji, jaskinie w okolicach Vracy, Sofię Płowdiw, Wlk. Tyrnowo, Złote Piaski - w Bułgarii, okolice Skopje i Ochridu - w Macedonii.
Podczas całej podróży mieliśmy tylko 3 rutynowe kontrole drogowe i wszystkie w Macedonii (z uwagi na sytuację patrole wyposażone były w pistolety maszynowe, czasem RKM "na nóżkach") - w żadnym przypadku nie było najmniejszych problemów.
Nasz samochód spisywał się bez zarzutu, pokonał spokojnie ponad 6 000 km, choć czasami musieliśmy wspinać się w upale na pierwszym biegu lub pokonywać zalane odcinki szosy po nawałnicy w Bułgarii (na jednym ze zdjęć) . Mimo upałów i potężnych gór ani raz nie zagotowała się woda w układzie chłodzenia (choć należy przyznać, że przed wyjazdem usunęliśmy termostat z układu chłodzenia, by uzyskać maksymalną wydajność chłodzenia) - w sumie, można stwierdzić, że "tani" samochód też może nadawać się na dalsze trasy.
Konkrety - wizy do Serbii, już po naszym wyjeździe zostały podobno zniesione (należy natomiast wykupić jakieś zezwolenie na przejazd, ewentualnie ubezpieczenia itp.). Droga przez dawną Jugosławię jest najkorzystniejsza, jednak konieczność dokonywania opłat może niekiedy zniechęcać. Do Grecji można dotrzeć spokojnie przez Włochy, ale jest to "droga bardzo droga" i dość długa kilometrowo, przez byłą Jugosławię - taniej, i dużo krótsza droga, no i Rumunia, Bułgaria - najtańsza, ale najbardziej czasochłonna podróż.
Drogi.
W Rumunii zdarzają się odcinki kiepskiej jakości (szczególnie w miastach) i dość sporo jest robót drogowych, głównie budowa nowych odcinków, ale generalnie szosy są podobnej jakości jak w Polsce, a biorąc pod uwagę fakt, że nie ma tam kolein i ruch mniejszy jest niż w Polsce jeździ się tam może nawet lepiej niż u nas.
Bułgarskie drogi w stosunku do dróg polskich nie są wiele gorsze. Oznakowanie jest dobre, tubylcy jeżdżą ogólnie nieźle i można powiedzieć "normalnie", nie ma tam jakiś dziwnych czy niebezpiecznych zwyczajów.
| Oceń relację |
WęgryWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju
























