9.07.05 –sobota - godz. 21.00
Pojutrze o tej porze będę już w Menaville.
Pojutrze, o 9 rano wylatuję z Okęcia do Hurghady.
Na stole w jadalni leży sterta ciuchów z których wybiorę ¼.
Wiem, że będzie gorąco, ale też muszę mieć coś ciepłego na czas lotu i przejazdów autokarami (klima).
Jak zwykle zabieram małe turystyczne żelazko, proszek do prania i płyn do płukania.
To już mój kolejny lot do Egiptu i drugi do ukochanego hotelu Menaville w Safadze.
Dokładnie 2 miesiące od powrotu z Safagi – 25 czerwca zadzwoniłam do Ecco Holiday.
Ulżyło.... Jadę.... Ahoj przygodo!
„Pamiętnik Piaskiem Pisany”



Gajola2005-09-01 12:25:49
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 5 głosów oddanych
/>31.07.05- niedziela
Jutro wyjeżdżamy. Pytałam Asię, czy na pewno nie ma wiadomości, że Ecco znowu zostawia mnie na następne tygodnie, ale niestety nie.
Mój kolejny pobyt w Egipcie, w Menaville dobiegł końca. Brak słów, brak myśli .
I znowu nauczyłam się czegoś nowego – zaczęłam snurkować! Mam własne płetwy, maskę i rurkę! A jeszcze pół roku temu odmawiałam zamoczenia nóg powyżej kostek.!
Wygrałam w bingo shisę i znowu „robiłam za hurysę” na wieczorku folklorystycznym.
Jadąc tu miałam nadzieję, ze tym razem Egiptu wystarczy mi przynajmniej na rok. Jak zwykle pomyliłam się – przepadłam na zawsze!
Spełniłam swoje marzenie – zobaczyłam jezioro Nassera, I kataraktę na najdłuższej na świecie rzece Nilu.
Mój Egipt to inni ludzie, ciepli, uśmiechnięci, gościnni.
Wystarczy nauczyć się kilku zwrotów po arabsku, a nieba uchylą.
Życie płynie tu wolniej. Starożytność miesza się z rzeczywistością. Biedne miasta i wioski zderzają się z przepychem hoteli- pałaców.
Dużo naczytałam się na różnych forach o złych biurach podróży, o zepsutym urlopie.
Ja kolejny raz zaufałam Ecco Holiday i nie żałuję.
Jeszcze nigdy nie widziałam takiej organizacji. Wiem, że Ecco współpracuje z egipskim biurem Blue Sky. Byłam jak paczka nadana w Polsce, która przeleciała, przepłynęła i przejechała kilka tysięcy kilometrów, aby bezpiecznie wrócić do Warszawy (choć wolałaby zgubić się gdzieś na egipskiej ziemi).
Ahmed Khodary ”mój” własny pilot dbał nawet o bakszysz,. Czułam się jak dama, która nie musi się o nic martwić.
Razem z Andrzejem-Karimem staraliśmy się, aby Ahmed czuł się z nami dobrze. Kiedy Amerykanie z którymi siedziałam przy stole na Nile Saray wysiedli w Asuanie, zaprosiłam Ahmeda do wspólnych posiłków i tak już zostało.
Ahmed... kultura
...
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:











































